To robi prawie każdy po rozstaniu. I niemal każdy sobie tym szkodzi

Kobieta w długich włosach i w żółtym swetrze patrzy na telefon i laptopa

Jedno spojrzenie na profil byłego partnera potrafi zepsuć cały dzień. Zazdrość, smutek i poczucie straty wracają z dużą siłą. Psychologowie sprawdzili, co dokładnie dzieje się w głowie po takim „niewinnym” scrollowaniu.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Śledzenie byłego w sieci – czynność prawie „obowiązkowa”

Śledzę mojego byłego na jego koncie na Instagramie. Oglądam jego relacje prywatnie w anonimowej przeglądarce na Instagramie. Niedawno zerwaliśmy, a ja wciąż o nim myślę. Staram się nie oglądać jego relacji, ale czasami nie mogę się powstrzymać, ponieważ chcę wiedzieć, co robi i wiem, jak się wtedy czuję i czasami zaczynam się smucić, to tak, jakbym się tym karała

– napisała jedna z anonimowych użytkowniczek forum Lipstickalley.com.

Nie jest jedyna. Po rozstaniu wiele osób zagląda na profile swoich byłych partnerów. Chcą wiedzieć, jak im się wiedzie, czy są szczęśliwi, czy już kogoś poznali. Z pozoru to niewinna ciekawość. W rzeczywistości: nawyk, który jak pokazały badania, ma swoje niedobre konsekwencje.

Czy wiesz, że
Badania pokazują, że to kobiety częściej inicjują rozstania. Zwykle wynika to z mniejszej satysfakcji w relacji oraz wyższych oczekiwań wobec zaangażowania partnera i wspólnych planów na przyszłość.

Social media i emocje po rozstaniu. Co pokazują badania?

To sprawdziła prof. Tara C. Marshall, przeprowadzając cztery badania. Chciała dowiedzieć się, jak psychika reaguje w przypadku, gdy obserwujemy w necie życie byłego partnera. W tym celu zrekrutowała łącznie 762 osoby. Każda z nich w ciągu ostatnich tygodni zakończyła związek i prowadziła profile w mediach społecznościowych – podobnie jak były partner.

Zasady były proste: badani mieli notować, czy przeglądali treści publikowane przez byłych, nawet mimochodem, a następnie opisywać swój stan psychiczny. Wyniki okazały się jednoznaczne.

Jedno kliknięcie, które psuje więcej niż dzień

Okazało się, że te osoby, które przeglądały profile w mediach społecznościowych dawnych partnerów, obserwowały u siebie większe pokłady negatywnych emocji, podobnie jak po rozstaniu: zazdrości, cierpienia i obniżenia dobrostanu psychicznego. Pogorszone samopoczucie utrzymywało się dłużej niż jeden dzień.

Wyniki opublikowane w czasopiśmie naukowym Science Direct są jednoznaczne dla wszystkich grup badanych. Nie miało znaczenia, czy ktoś robił to celowo, ani z jakiej platformy korzystał. Sam fakt kontaktu z treściami byłego partnera wystarczał, by emocje wracały ze zdwojoną siłą.

Wystarczy wyobraźnia, by serce zaczęło boleć

Jedno z badań przyniosło jeszcze bardziej zaskakujący wniosek. Uczestnicy nie musieli nawet realnie przeglądać profili swoich byłych. Wystarczyło, że mieli sobie to wyobrazić. Efekt był bardzo podobny — pojawiała się zazdrość i pogorszenie nastroju.

Choć z czasem emocje po rozstaniu naturalnie słabną, regularne wracanie do profilu byłego sprawia, że proces gojenia się cierpiącego serca znacznie się wydłuża.

Rezultaty pracy badaczki z McMaster University są cenną lekcją dla większości z nas.

Więcej na temat związków znajdziesz na naszym kanale na YouTube.

Robi to większość. Mało kto się przyznaje

Nie ma oficjalnych statystyk, ile osób po rozstaniu sprawdza profile swoich byłych w mediach społecznościowych. Są jednak inne dane, które dają do myślenia.

Wśród tych, którzy przyznali się, że chętnie scrollują konta swoich dawnych miłości, aż 59 proc. osób robi to w jednym celu. Chcą wiedzieć, czy druga osoba już sobie kogoś znalazła. Co więcej, 28 procent singli po rozstaniu przyznało, że zdarzyło im się logować na konto byłego partnera, by zdobyć informacje, których sami nie potrafili przestać szukać.

Czy wiesz, że
Niewierność to jedna z najczęstszych przyczyn rozpadu związków, ponieważ trwale niszczy zaufanie. Równie często decydują o tym zazdrość oraz brak bliskości emocjonalnej i fizycznej, które pojawiają się w niemal połowie rozstań.

Jak nie pogłębiać szkód po rozstaniu?

Kiedy przeglądamy konta naszych byłych, wydaje nam się, że robimy sobie tym przysługę. Tymczasem najnowsze rezultaty pracy psychologa z Kanady jasno wskazują, że takie praktyki nam szkodzą. Dłużej dochodzimy do dobrej formy psychicznej.

Nie chodzi o to, by całkowicie odcinać się od dawnego partnera w sieci. Nie trzeba go blokować, ani udawać, że jego posty nie wyświetlają nam się na głównej stronie naszych social mediów. Wystarczy je ignorować, a przede wszystkim nie wyszukiwać specjalnie jego profilu i aktywności w mediach społecznościowych. Czasem największą ulgę przynosi po prostu brak kolejnego kliknięcia.

Warto przeczytać: Tydzień bez social mediów. Tak zmienia się psychika


GRUDNIOWA PROMOCJA W KSIĘGARNI?

Oczywiście!
Oto kod na DARMOWĄ dostawę– wpisz w koszyku: MIKOLAJ
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.