Kto zwróci egipskie mumie?

Październik 2022 roku. British Museum podejmuje decyzję o przeniesieniu słynnego Kamienia z Rosetty i zaprezentowaniu go na innej niż dotychczas wystawie. Artefakt pochodzi z Egiptu, a jego przeprowadzka sprawia, że na Wyspach odżywa dyskusja na temat zwrotu zagrabionych zabytków, które znajdują się w Zjednoczonym Królestwie.

Kamień z Rosetty jest jednym z najważniejszych odkryć archeologicznych XX wieku. Dzięki niemu możliwe stało się odczytanie egipskich hieroglifów. Na kamieniu wyryto tekst dekretu egipskich kapłanów w trzech językach: greckim, egipskim pismem demotycznym oraz hieroglifami. W ten sposób ludzkość poznała starożytne pismo obrazkowe.

Historia artefaktu jest burzliwa. Został odkryty przez Francuzów w 1799 roku, by potem przejść na własność brytyjską. Najpierw trafił do biblioteki Stowarzyszenia Antykwariuszy w Londynie, a następnie do Muzeum Brytyjskiego. Tu jest przechowywany do dziś.

Oddawać zabytki

Przeniesienie kamienia na inną wystawę było okazją do powrotu dyskusji na temat zwrotu zagrabionych (lub uratowanych) zabytków. O Kamień z Rosetty upomniała się brytyjska egiptolog Joyce Tyldesley z Uniwersytetu w Manchesterze.

Dlaczego jest w Londynie, a nie w Kairze? Repliki kamienia znajdują się już w Muzeum Brytyjskim

– pytała brytyjska profesor.

O ten sam artefakt upomniał się także słynny egipski archeolog, Zahi Hawass. W październiku zeszłego roku zapowiedział wysłanie do władz brytyjskich petycji podpisanej przez grupę egipskich intelektualistów. Egipcjanie domagają się nie tylko zwrotu kamienia z Rosetty, ale także wszystkich artefaktów wywiezionych przez Brytyjczyków. Muzeum odpowiedziało słowami kurator wystawy, Ilony Regulski. Placówka nie otrzymała oficjalnej prośby o zwrot kamienia więc sprawy nie ma.

W kolejce do Brytyjczyków ustawiają się także Grecja, Nigeria i Benin. Po drugiej stronie kanału la Manche sytuacja jest podobna. Francja jako kraj kolonialny posiada znaczną ilość dzieł pochodzących z Czarnego Lądu. W 2018 roku na zlecenie prezydenta Macrona opracowano raport „Rapport sur la restitution du patrimoine culturel africain. Vers une nouvelle éthique relationnelle”. Był on wstępem do zastanowienia się nad kwestią zwrotu dóbr kultury zagrabionych w czasach kolonialnych.

Jestem z pokolenia Francuzów, dla których zbrodnie europejskiej kolonizacji nie mogą być kwestionowane i są częścią naszej historii

– mówił wówczas Marcon.

Francja poszła o krok dalej i w 2020 roku zwróciła eksponaty rządom w Senegalu i Beninie. Decyzja ta była pierwszym krokiem w zapowiedzianym przez Marcona „tymczasowego lub ostatecznego przywrócenia afrykańskiego dziedzictwa Afryce”.

Zwrot zagrabionych zabytków po szwedzkim potopie

Polska od lat zabiega o zwrot zrabowanych dzieł sztuki przez obce wojska. Najwięcej emocji wzbudzają dzieła zagrabione w czasie II Wojny Światowej. Nie można jednak zapomnieć, że przez lata nasz kraj był wielokrotnie najeżdżany i grabiony. Jednym z najbardziej dotkliwych najazdów w naszej historii był szwedzki potop. Szwedzi zniszczyli 188 miast, 186 wsi, 86 zamków, 136 kościołów, 39 browarów i 89 pałaców. Najeźdźcy wywieźli także liczne dzieła sztuki i inne dobra kultury. Podpisany w 1660 roku traktat w Oliwie zobowiązywał Szwecję do naprawienia szkód i zwrotu zagrabionych dóbr, jednak nigdy nie został on wyegzekwowany.

Temat podjął niedawno szwedzki parlamentarzysta Bjoern Soeder. Polityk zaproponował rządowi zwrot łupów zrabowanych przez Szwedów w czasie potopu. Powołał się przy tym na list polskiego ministra kultury, w którym wskazano, że „ewentualne przekazanie różnych przedmiotów przejętych przez Szwedów byłoby niezaprzeczalnym gestem o ważnym aspekcie politycznym i moralnym, dokonanym w duchu przyjaźni i dobrego sąsiedztwa”.

Polski minister w swoim liście przywołał także precedens z 1974 roku, kiedy premier Olof Palme zwrócił Polsce tzw. Rolkę sztokholmską, przedstawiającą króla Zygmunta III Wazę wjeżdżającego triumfalnie do Krakowa. Wśród szwedzkich łupów wojennych znajdują się również rękopisy Mikołaja Kopernika, XVI-wieczny statut Łaskiego oraz dzwony.

Prawo wojenne a odpowiedzialność historyczna

Na polskie prośby o zwrot statutu Łaskiego czy najstarszego drukowanego tekstu „Bogurodzicy” szwedzkie ministerstwo spraw zagranicznych odpowiedziało odmownie. Argumentowano, że dzieła te stanowią łup wojenny zdobyty zgodnie z ówczesnym prawem międzynarodowym. Ten argument powinien stać się przedmiotem debaty historyków, zwłaszcza w kontekście postanowień traktatu oliwskiego, których Szwecja nigdy nie wypełniła. Warto też pamiętać, że podobne spory działają w obie strony — gdyby Zakon Krzyżacki zażądał zwrotu zdobyczy spod Grunwaldu, polska odpowiedź byłaby równie jednoznaczna.

Źródło:

  1. Daniel Zysk, „Forsal.pl”, „Szwecja zwróci Polsce łupy zrabowane jeszcze w czasie potopu? Jest propozycja
  2. „TVN 24”, „Dzięki niemu rozwiązano tajemnicę hieroglifów. Starożytny artefakt został przeniesiony
  3. „NGO”, „Zniszczenia szwedzkie na terenie Polski w okresie potopu 1655 – 1660

Aktualny numer kwartalnika Holistic News

Z kodem LUTY26 dostawa do paczkomatów InPost gratis!

Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mateusz Tomanek

Autor


Krakus z urodzenia, wyboru i zamiłowania. Uprawiał dziennikarstwo radiowe, telewizyjne, by ostatecznie oddać się pisaniu dla Holistic News. W dzień dziennikarz naukowy, w nocy zaprawiony muzyk, tekściarz i kompozytor. Jeśli nie siedzi przed komputerem, to zapewne ma koncert. W jego kręgu zainteresowań znajduje się technologia, ekologia i historia. Nie boi się podejmować nowych tematów, ponieważ uważa, że trzeba uczyć się przez całe życie.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.