Nauka
Nie chodzi o lenistwo. To dlatego nie lubisz robić innym zakupów
08 stycznia 2026

W sporcie motywuje, w pracy potrafi zatruć atmosferę, a w szkole zostawić ślad na całe życie. Rywalizacja nie zawsze działa tak, jak obiecują rankingi i premie. Sprawdzamy, kiedy naprawdę służy człowiekowi, a kiedy mu szkodzi.
Rywalizacja i konkurencja to naturalne mechanizmy, które rządzą wieloma aspektami naszego codziennego życia. Niektóre z nich, takie jak choćby gospodarka czy przemysł, trudno byłoby sobie w ogóle wyobrazić bez współzawodnictwa. Rywalizacja to właśnie takie współzawodnictwo między jednostkami lub grupami, które dążą do osiągnięcia tego samego celu. Jest nim zazwyczaj zwycięstwo, poczucie sukcesu i uznania, lepszy wynik czy konkretna nagroda.
Dla osób ambitnych, dla których własny rozwój czy ewolucja zespołu/instytucji, w której pracują, jest istotna, konkurencja jawi się jako droga do zwycięstwa. W trakcie rywalizacji uczestnicy porównują się ze sobą, każdy chce być lepszy od swoich konkurentów w określonej dziedzinie. Miernikiem tego współzawodnictwa są zazwyczaj oceny wyników, rankingi, statystyki czy konkretne nagrody przyznawane przez osoby oceniające.
Warto jednak mieć świadomość, że rywalizacja może mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny charakter w zależności od tego, jakie priorytety, zasady i wartości jej towarzyszą. Możemy bowiem kierować się taktyką fair play i szacunkiem dla rywala, ale możemy także wybrać zazdrość, oszustwo czy wywieranie presji. Różne mogą być także skutki podjętej rywalizacji. Dla jednych będzie to nieustanna motywacja do doskonalenia siebie, a dla innych pogłębiające się źródło stresu i frustracji. Od czego więc zależy jakość i postać podejmowanej konkurencji?
Przyjrzyjmy się dwóm różnym sytuacjom rywalizacji żeby lepiej zrozumieć dwa oblicza, które może ona przyjąć.
Dwie biegaczki, Martyna i Agata mają po 35 lat. Trenują w tym samym klubie sportowym, obydwie przygotowują się regularnie do zawodów sportowych. Trenują regularnie, wspólnie omawiają dietę, dzielą się swoimi doświadczeniami na polu sportu, czasami biegają razem. Mimo tego, że każda z nich chce wypaść jak najlepiej i być tą lepszą od drugiej, razem ćwiczą, motywują się wzajemnie, wspierają się w trudniejszych momentach i nawzajem sobie kibicują. Po zawodach, bez względu na rezultaty, razem świętują, potrafią docenić zarówno swój wynik, jak i wynik koleżanki, gratulują sobie nawzajem.
Sytuacja druga: praca w korporacji, w której ogłoszono konkurs na awans. Stawką jest stanowisko menadżera. Marcin i Marek ubiegają się o to samo stanowisko. Marcin zaczyna sabotować swojego konkurenta rozpowszechniając fałszywe informacje pod jego adresem, podważając jego kompetencje przed szefem. Przywłaszcza sobie pomysły swojego kolegi, a potem przypisuje sobie osiągnięte na tej drodze sukcesy. Marek zaczyna czuć się coraz bardziej niepewnie, traci pewność siebie, narasta w nim poczucie niesprawiedliwości i dyskomfort psychiczny.
Przykład pierwszy pokazuje rywalizację, w której obydwie strony chcą się rozwijać, a nie „pokonać” drugą osobę za wszelką cenę. Rywalizacja w przygotowaniu do zawodów sportowych zwiększa zaangażowanie obydwu uczestniczek i wzajemnie je motywuje do pracy nad swoją kondycją. Obydwie strony czerpią z tej rywalizacji radość i satysfakcję. Mają bowiem poczucie wspólnego celu, ale realizowanego w poczuciu wzajemnego doskonalenia siebie. Razem rozwijają swoje umiejętności. Mimo konkurencji razem kształtują dyscyplinę, wytrwałość a w trudniejszych momentach – wspierają się nawzajem.
Można zatem stwierdzić, że rywalizacja jest zdrowa i rozwojowa, jeśli motywuje, a nie osłabia. Patrząc w szerszym kontekście: jeżeli efektem rywalizacji staje się podnoszenie jakości usług lub produktów, jeżeli pociąga to za sobą innowacyjność, kreatywność i kształtowanie nowych umiejętności, to taka rywalizacja jest jak najbardziej wskazana. Właśnie na tej drodze zazwyczaj dokonuje się postęp technologiczny i rozwój nauk.
W gospodarce konkurencja generuje inwestowanie w nowe rozwiązania. Świadomość konkurencji wymusza na ludziach lub całych instytucjach szukanie nowych idei, testowanie nieznanych wcześniej technik i metod. Dzięki temu firmy rywalizujące ze sobą podnoszą jakość swoich usług a konsument uzyskuje większy wybór produktów. Takie podejście wyklucza stagnację czy regres. Patrząc z tej perspektywy Veronica Roth, amerykańska pisarka, stwierdza w swojej książce pt. Cztery, że „Rywalizacja pozwala nam nad sobą pracować, wydobywa z nas to, co najlepsze, co najsilniejsze”. I to jest ta dobra strona rywalizacji.
Więcej ciekawych informacji o rywalizacji, pracy i relacjach znajdziesz na naszym kanale Youtube
Druga z opisanych sytuacji pokazuje kiedy rywalizacja staje się szkodliwa, a wręcz niebezpieczna, ponieważ przekraczane zostają zdrowe granice. Konkurencja oparta o brak zasad etycznych zaczyna negatywnie wpływać na psychikę osób zaangażowanych, psuje relacje międzyludzkie oraz negatywnie wpływa na własne poczucie wartości. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest postawa dążenia do wygranej za wszelką cenę. Na drodze eliminacji współzawodników, wszelkimi dostępnymi metodami. Kolokwialnie nazywamy taką postawę „po trupach, do celu”, czy też sięgając do klasyka filozofii – Niccolo Machiavellego: „cel uświęca środki”.
Kiedy przestaje się liczyć dobro drugiego człowieka a celem nadrzędnym staje się tylko i wyłącznie mój własny interes, osiągnięty każdą możliwą drogą, wtedy mamy do czynienia z rywalizacją destrukcyjną i niemoralną. Granice zdrowej rywalizacji zostają przekroczone kiedy efektem zaczyna być zaburzenie współpracy, niszczenie ducha zespołowego, utrata zaufania do kolegów w zespole. Jeśli w wyniku rywalizacji zaczynają narastać konflikty w grupie, mnożą się złe emocje a atmosfera prowadzi stopniowo do wypalenia czy presji nie do wytrzymania – to takie współzawodnictwo nikomu tak naprawdę nie służy.
Rywalizacja nie powinna wykluczać współpracy, wrażliwości na drugiego człowieka i wzajemnej empatii. O ile osoby dorosłe mają większe szanse na poradzenie sobie w takich sytuacjach, to destrukcyjna rywalizacja spotykana obecnie już na etapie dzieci i młodzieży, może mieć katastrofalne skutki dla kondycji młodych ludzi. Bez odpowiednich narzędzi do radzenia sobie z nieuczciwymi zachowaniami współzawodników, bez wsparcia osób dorosłych – nastolatki są narażone na poważne trudności psychiczne i kolejne kryzysy emocjonalne. Złe doświadczenia na polu konkurencji mogą później rzutować na całe ich dorosłe życie, którego rywalizacja będzie stałym i nieusuwalnym elementem. Przypominają się w tym kontekście słowa François Lelorda, współczesnego francuskiego psychiatry, który w książce pt. Podróże Hektora, czyli poszukiwanie szczęścia ostrzega, że „Prawdziwą trucizną dla szczęścia jest rywalizacja”.

Wiele osób dociera do momentu kiedy zaczyna sobie uświadamiać negatywny wpływ rywalizacji, w której uczestniczą, ale nie wiedzą jak to zmienić. Na co warto wtedy zwrócić uwagę żeby zadbać o siebie i postarać się wrócić na właściwe tory? Przede wszystkim warto skoncentrować uwagę na własnym rozwoju a nie na porównywaniu się z innymi. To w praktyce bywa bardzo trudne, tym bardziej jeśli jest się uczestnikiem konkurencji w większym zespole. Jednak opanowanie tej umiejętności bywa zbawienne. „Mam swoje cele, obraną taktykę, przyjęte metody i tego się trzymam. Nie patrzę na innych jaką oni wybrali drogę, tylko robię swoje”. Takie podejście pomaga uwolnić się od niezdrowego porównywania się z innymi.
Jeżeli pojawiają się objawy przeciążenia psychicznego, przebodźcowania i przemęczenia, trzeba jasno precyzować swoje granice. Asertywność w takich sytuacjach stanowi tarczę ochronną dla psychiki, która cierpi. Warto także w takich sytuacjach szukać wsparcia i sięgać po pomoc specjalistów, osób życzliwych, spoza sfery zawodowej, które potrafią spojrzeć z innej perspektywy i dostrzec coś, czego my sami nie jesteśmy w stanie zobaczyć.
Niezwykle ważna okazuje się także równowaga pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. Pracując w atmosferze rywalizacji i konkurencji łatwo dać się wciągnąć w ślepe koło, w którym nie ma ani początku ani końca tego współzawodnictwa. Człowiek traci wtedy rozeznanie gdzie kończy się jego czas pracy a zaczyna czas życia osobistego.
Na zakończenie może warto przywołać słowa Harolda Kushnera, autora książki pt. Czy musimy być doskonali?, w której stawia on bezcenną radę dla współczesnego człowieka. Stwierdza on:
„Nie musisz być lepszy od innych, musisz być tylko lepszy, niż byłeś wcześniej. To jest prawdziwa rywalizacja. A kiedy zrozumiesz to, poczujesz prawdziwe szczęście”.
Te słowa uświadamiają nam, że najważniejszą w życiu rywalizację prowadzimy z samym sobą, starając się każdego dnia stawać się lepszymi niż byliśmy dnia poprzedniego. I to być może jest jedyna naprawdę wartościowa rywalizacja w życiu człowieka.
Przeczytaj również: Krytyczne myślenie: 5 sposobów, by odróżniać fakty od manipulacji
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News