Nauka
AI tropi pradawne zwierzęta. Odkryła coś ważnego
16 lutego 2026

Dla londyńskiej firmy telekomunikacyjnej ekologiczne ambicje okazały się pułapką. Jednym z gwoździ do trumny okazały się biodegradowalne osłony kabli światłowodowych, które „posmakowały” londyńskim szczurom. W efekcie szczury zjadają kable i odstraszają inwestorów.
G.Network to londyński dostawca szerokopasmowego internetu światłowodowego. Firma została założona w 2016 roku jako jeden z alternatywnych operatorów konkurujących z gigantem BT. Od początku przyciągała poważnych inwestorów, w tym m.in. brytyjski fundusz emerytalny USS.
Przez lata spółka rozwijała się dynamicznie. Koncentrowała się na gęsto zabudowanych dzielnicach Londynu, prowadząc kable światłowodowe pod jednymi z najbardziej ruchliwych ulic miasta. W tym czasie zbudowała sieć obejmującą kilkaset tysięcy nieruchomości w stolicy Wielkiej Brytanii.
G.Network próbowała przyciągnąć klientów niskimi cenami i szybkim internetem. Przyjęty model biznesowy okazał się jednak wyjątkowo ciężki do udźwignięcia przy wysokich kosztach budowy, rosnących stopach procentowych i zaostrzonej konkurencji. Firma zainwestowała ogromne środki w budowę infrastruktury. Baza jej klientów pozostała jednak skromna.
Na początku 2026 roku spółka miała zaledwie 25 tys. abonentów, a jej długi sięgnęły aż 300 mln funtów. Taka relacja długu do klienta w praktyce uniemożliwiała wyjście na sensowną rentowność w rozsądnym czasie.
W styczniu 2026 roku właścicielem zadłużonej spółki została firma inwestycyjna FitzWalter Capital, specjalizująca się w przejmowaniu podmiotów w trudnej sytuacji. Niedługo później G.Network złożył zawiadomienie o zamiarze powołania administratora (co jest brytyjskim odpowiednikiem postępowania upadłościowego). Jednocześnie FitzWalter Capital zaczął szukać nabywcy na sieć i bazę klientów.
Liczono, że któryś z większych operatorów zdecyduje się przejąć aktywa G.Network w ramach konsolidacji rynku. Jednym z naturalnych kandydatów było Community Fibre. To szybko rosnący londyński dostawca światłowodów, którego duża sieć częściowo pokrywa się z zasięgiem G.Network. Firma rozważała przejęcie, ale po wstępnej analizie zrezygnowała z oferty.
Kluczowym problemem, który ostatecznie pogrzebał szanse na ratunek, okazały się zniszczenia spowodowane przez szczury. G.Network zastosowała biodegradowalne osłony kabli wykonane z materiałów na bazie soi lub kukurydzy. Miało to być ekologiczne rozwiązanie, ograniczające zużycie tworzyw sztucznych i poprawiające „zielony” wizerunek inwestycji. Niestety, te „smaczne” materiały przyciągały gryzonie. Szczury zjadały kable, które ewidentnie im zasmakowały, powodując rozległe uszkodzenia i awarie.
Sytuację pogarszał fakt, że znaczną część sieci poprowadzono pod jezdniami, a nie chodnikami. Z tego powodu każda większa naprawa wymagała zamknięcia pasów ruchu, wytycznie objazdów i przeprowadzenia kosztownych robót w trudnych warunkach miejskich. W praktyce więc „ekologiczne” osłony zamiast poprawić „zielony” wizerunek operatora, stały się jednym z kluczowych czynników podnoszących koszty utrzymania sieci i ryzyko operacyjne.
Gryzonie lubią kanały i włókna, które są bardzo smaczne. Nie jesteśmy tym szczególnie zainteresowani, ponieważ uważamy, że ma sporo wad konstrukcyjnych i naprawa byłaby dość kosztowna.
– powiedział w rozmowie z „The Telegraph” prezes Community Fibre, Graeme Oxby.
Przyszłość G.Network pozostaje niepewna. FitzWalter Capital dalej próbuje sprzedać aktywa, ale w obliczu problemów ze szczurami zjadającymi kable i szerszego kryzysu w branży, szanse na szybki ratunek są małe. Prawdopodobne scenariusze obejmują sprzedaż wybranych fragmentów sieci tam, gdzie nie ma dużego pokrycia z konkurentami oraz pozostawienie części światłowodu do ewentualnego zagospodarowania w przyszłości.
Dla klientów G.Network oznacza to potencjalne zmiany dostawców usługi. Dla branży – lekcję, że ekologiczne innowacje muszą iść w parze z praktycznością. Przykład G.Network jest ostrzeżeniem, że projektując „zielone” rozwiązania infrastrukturalne, trzeba brać pod uwagę nie tylko parametry techniczne i regulacyjne, ale też bardzo przyziemne interakcje z miejskim ekosystemem – w tym z populacją szczurów.
Przeczytaj również: Ślad węglowy kontra gospodarka. Starcie cywilizacji z ekologizmem
Z kodem LUTY26 dostawa do paczkomatów InPost gratis!
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: