Nauka
Przełom na Marsie. Woda leży tuż pod powierzchnią planety
20 stycznia 2026

Nowoczesne techniki obrazowania ujawniły szokujące dla archeologów odkrycie: starożytni Nubijczycy tatuowali policzki i czoła niemowląt oraz małych dzieci. To efekt rewolucji, jaką w regionie wywołało... rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa.
Badanie ponad tysiąca ludzkich szczątków z Doliny Nilu, obszaru historycznej Nubii na terenie dzisiejszego Sudanu, przyniosło przełomowe ustalenia. Okazuje się, że między VII a IX wiekiem naszej ery praktyka tatuowania rozprzestrzeniła się na niespotykaną wcześniej skalę. Co więcej, obejmowała także małe dzieci. Za tę zmianę odpowiadały nowe idee religijne. Ściślej – chrześcijaństwo.
Tatuaże w kulturze nubijskiej od tysięcy lat służyły do oznaczania tożsamości, przekonań religijnych i opowiadania historii życia. Do VII wieku były jednak domeną przede wszystkim kobiet. Wykonywano je techniką żmudnego nakłuwania pojedynczym narzędziem, tworząc skupiska małych kropek. Znaki te były dyskretne – umieszczano je na dłoniach i przedramionach. Tatuaże te często inspirowane były motywami przyrody.
Rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa w regionie przyniosło radykalną zmianę. Archeolodzy zbadali 1048 osobników z trzech stanowisk. Na cmentarzysku z okresu chrześcijańskiego w Kulubnarti w północnym Sudanie odkryli, że aż 19% przebadanych osób miało tatuaże. Dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet, a nawet niemowląt – czytamy w serwisie Phys.org.
Jak wskazują autorzy badania, rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa przyniosło znaczące zmiany w praktykach kulturowych, w tym właśnie w tym, kto i w jaki sposób otrzymywał tatuaże. W efekcie z praktyki intymnej i kobiecej, tatuaż przekształcił się w widoczny znak na twarzy, a co za tym idzie – stał się wspólnym wyróżnikiem dla całej społeczności. Włączając w to najmłodszych.
Oznaczało to, że znaki przestały być ukrywane. Zamiast tego umieszczano je teraz w widocznym miejscu – na czole, skroniach i policzkach. Równolegle ewoluowała także technika – od wolnego „dziubania” do szybszych, pojedynczych nakłuć ostrym narzędziem, przypominającym ostrze noża.
Jak udało się ustalić fakty o tatuowaniu niemowląt w starożytności?
Przełom w badaniach umożliwiła technika obrazowania multispektralnego. Polega ona na przechwytywaniu fal świetlnych niewidocznych dla ludzkiego oka. Technika ta pozwoliła naukowcom zobaczyć zanikłe lub ukryte tatuaże na przyciemnionej, zniszczonej, a nawet zmumifikowanej skórze.
Dzięki temu odkryto tatuaże u ponad 27 osób, w tym wyraźne znaki u 18-miesięcznego dziecka oraz prawdopodobne ślady tatuażu u niemowlęcia w wieku 7,5–10,5 miesięcy.
Badacze podkreślają bezprecedensową skalę odkrycia. Wskazują, że dotychczasowa wiedza była niezwykle fragmentaryczna – przez cztery tysiąclecia historii doliny Nilu udało się udokumentować jedynie około trzydziestu przypadków tatuaży. Ich najnowsza praca – jak zaznaczają – dostarcza właśnie tych brakujących powiązań. A tym samym skutecznie wypełnia ogromne luki czasowe w naszej wiedzy o dawnych praktykach tatuowania.
Czemu służyło tatuowanie niemowląt? Archeolodzy przypuszczają, że w nowym kontekście chrześcijańskim tatuaże na twarzy mogły w starożytności pełnić kilka funkcji:
Dzięki temu odkryciu zyskujemy zupełnie nowe spojrzenie na złożoną rolę tatuażu w dawnych społeczeństwach. Po pierwsze, okazuje się, że nie służył on wyłącznie jako ornament czy bolesny rytuał przejścia. W istocie był on żywym językiem kultury – językiem, który ewoluował i zmieniał się wraz z wierzeniami, całej społeczności. Co więcej, jego najtrwalsze i najbardziej znaczące przekazy były dosłownie zapisywane w najbardziej trwałym z możliwych miejsc: na skórze najmłodszych członków plemienia.
Przeczytaj także: Mit o starożytnych okazał się kłamstwem. Jak naprawdę traktowano chorych
Udanych zakupów!
Księgarnia Holistic News
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: