Humanizm
Produktywność, która niszczy. Taka jest cena pogoni za sukcesem
16 marca 2026

Lód pokrył wszystko, co spotkał na swojej drodze – nawet tropiki. To historia, która wydarzyła się miliony lat temu, zwana zjawiskiem Ziemi-Śnieżki. Badacze od lat próbują rozwikłać, jak to się stało. Wygląda na to, że poznali odpowiedź.
Ziemia całkowicie pokryta lodem – od Grenlandii, aż po tropiki. To rzeczywistość, która miała miejsce 720–635 milionów lat temu. Wszystko wskazuje na to, że znaleziono jednego z winowajców najbardziej dramatycznego momentu w dziejach naszej planety.
Dowodów na istnienie zjawiska Ziemi-Śnieżki nie brakuje. Formacje skalne na całym świecie są naznaczone starożytnymi lodowcami, zwłaszcza na niskich szerokościach geograficznych. To oznacza jedno – lód pokrył naszą planetę o wiele wcześniej niż na obecnych regionach polarnych. Naukowcy od dawna zastanawiają się, jak to się stało, że cała kula ziemska okryła się lodem. Wszystko wskazuje na to, że mają swoją tezę.
Odpowiedzią może być sól. Jest częścią wody oceanicznej, która w trakcie tworzenia się lodu, wyciska się z zamrażającej sieci krystalicznej. Część wciąż pozostaje w kieszeniach solanki. W suchych i bardzo zimnych warunkach krystalizuje się oraz wytrąca z pozostałych resztek lodu.
Naukowcy z The Arctic University of Norway wskazują jasno – to właśnie ten mechanizm mógł zajść na planecie miliony lat temu. W swoich badaniach skupili się na sprzężeniu zwrotnym o nazwie albedo lodu. To zdolność do odbijania światła słonecznego, które wzmagało lód. Im więcej lodu, tym więcej światła trafiało do kosmosu, a więc i planeta stawała się coraz zimniejsza.
Jak czytamy w nierecenzowanym jeszcze artykule, zawartym w czasopiśmie naukowym Climate of the Past, sól, która pozostała po wyparowaniu lodu, mogła wzmocnić efekt chłodzenia. Kiedy lód przechodził w parę wodną, ale bez topnienia, sól zostawała na powierzchni – jako kryształ. Niczym solne lustro odbijał światło bardziej niż śnieg lub sam lód.
Wyniki modelu numerycznego norweskich badaczy jasno wskazały, że sól działa prawie jak przycisk przyspieszenia do globalnego zamarzania Ziemi. Prowadziło to do powstania swoistego błędnego koła – im więcej istniało soli na powierzchni, tym więcej tworzyło się lodu. A wtedy planeta stawała się jeszcze bardziej odporna na ocieplenie.
Zjawisko Ziemi-Śnieżki nie było jednorazowe. W neoproterozoiku wystąpiły podobne, choć mniej ekstremalne epizody globalnego ochłodzenia Ziemi. Mimo to również zaliczają się do czasu dramatycznych zmian klimatycznych. Mogły też wpłynąć na ewolucję wczesnego życia.
Oprócz ciekawostki historycznej sól ma wiele funkcji w naturze. Wśród nich wymienia się:
Wyniki najnowszych badań jasno wskazują, że klimat Ziemi jest o wiele bardziej złożony oraz wrażliwy na niewielkie procesy fizyczne, niż myśleliśmy. Rezultaty prac naukowców wykazały, że pozornie drobne zjawiska, np. kryształki soli pozostawione na lodzie, mogą znacząco wpływać na zdolność planety do odbijania promieni słonecznych. Może to z kolei wzmacniać globalne ochłodzenie Ziemi.
Tym samym przed badaczami stoi wyzwanie w postaci dokładnego uwzględniania tego typu procesów w modelach klimatycznych. Pozwolą one nie tylko wyjaśnić zagadki klimatyczne z przeszłości, ale też wspomogą prognozy zmian klimatu w przyszłości.
Warto przeczytać: To nie globalne ocieplenie niszczy lasy. Chodzi o wilgoć
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: