Poprzedni
Następny

Aseksualizm jest orientacją czy chorobą?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Otwarcie pierwszej wystawy Instytutu Seksuologii w Londynie, która gromadzi prace pionierów badań seksu, również Alfreda Kinseya (Nick Cunard Eyevine / EAST NEWS)
Przeczytanie tego artykułu zajmie około 2 minut mujer soltera locanto Chociaż naukowcy, psychiatrzy i seksuolodzy wystrzegają się jednoznacznych odpowiedzi, osoby trwale nie odczuwające pociągu seksualnego zaczynają domagać się swoich praw

http://prosumerlab.com/?ekranizaciyafilma=mujeres-solteras-buscan-hombre&f25=33

http://pebama.cz/899-dtcz21516-gay-seznamka- Na skali Kinseya, w prosty sposób ilustrującej spektrum orientacji seksualnych, aseksualizm już w 1953 r. został oznaczony wskaźnikiem X. Choć na określenie braku aktywności seksualnej nie używano wówczas znanego nam terminu, to preferencje te już wtedy wyprowadzano z kategorii zaburzeń i przestano utożsamiać z traumą czy chorobą psychiczną.

Asi, jak określają siebie osoby aseksualne, skupiają się w internetowych społecznościach. Rzadko wypowiadają się pod własnym nazwiskiem, jeszcze rzadziej wyrażają zgodę na publikację wizerunku. Z ich wypowiedzi na forum można wnioskować, że ciągle spotykają się z niezrozumieniem i ostracyzmem społeczeństwa. Ich orientacja budzi skrajne emocje.

Jesteśmy w momencie, w którym coming out osób homo- czy biseksualnych coraz rzadziej spotyka się z brakiem zrozumienia. Także leczenie orientacji powoli odchodzi do lamusa i pojawia się jedynie w mrocznych opowieściach czy kontrowersyjnych reportażach. Natomiast w przypadku tzw. wyjścia z szafy osób aseksualnych reakcje społeczeństwa są inne. Brak pociągu seksualnego automatycznie nasuwa skojarzenia z impotencją albo psychiczną barierą przed stosunkiem, które są poważnymi zaburzeniami trwale wpływającymi na jakość życia.

Z tego typu uproszczeniami zmagają się osoby, które zdecydowały się na poinformowanie otoczenia o swoich preferencjach. Ale czy rzeczywiście „aseksualny” równa się „niespełniony”?

site rencontre femme italienne Poznam Asię, poznam Asa

Kolejnym stereotypem powracającym przy okazji dyskusji na temat aseksualizmu jest samotność, na którą rzekomo skazane są osoby o tej orientacji. Często zakłada się, że skoro asy nie odczuwają potrzeby uprawiania seksu, obce jest im również pragnienie bliskości czy tęsknota za emocjonalnym związkiem z drugą osobą. Tymczasem sam fakt wrodzonego braku popędu płciowego nie definiuje romantycznych potrzeb. Aseksualni zatem mogą być hetero-, homo-, gyn-, pan-, andro- czy aromantyczni, co oznacza, że są zdolni do stworzenia związku.

Zdarzają się pary, w których tylko jedna osoba jest asem, natomiast druga godzi się na „białe partnerstwo”. Nierzadko również osoby aseksualne szukają drugiej połówki wśród „swoich”, np. w mediach społecznościowych. „Aska pozna Asa”, „40-letni As pozna Asię”, „Szukam damskich i męskich starszych ASÓW… tak ok. 40+” – to tylko nieliczne tytuły ogłoszeń z randkowej części forum.

Największym problemem aseksualnych jest brak szerszej dyskusji w mediach na temat takiej orientacji. Z tego powodu osoby aseksualne często określają siebie mianem niewidzialnych. Asy, z całą pewnością, nie zasługują na takie wykluczenie, ale nie wiadomo, ile czasu zajmie przełamywanie aseksualnego tabu.

]]>
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp

IN THE ARTICLES