Oszukane kobiety pracujące

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Mother with ironing board holding cell phone and baby
Ikon Images/East News
Przeczytanie artykułu zajmie około 2 minut

Skąd bierze się przepaść pomiędzy zarobkami kobiet i mężczyzn? Oszukujemy kobiety już na poziomie stosunków w rodzinie – wynika z ostatnich badań

Kobiety z 24 krajów zostały poproszone o ocenę intensywności prac domowych wykonywanych każdego dnia. Badacze poprosili, by każda z nich zdecydowała, czy ich wkład w partnerski podział obowiązków jest sprawiedliwy, oraz oceniły swój stan zdrowia.

Rewolucyjne badania nad spędzaniem czasu pracujących gospodyń domowych przyniosły więcej wniosków, niż oczekiwali naukowcy. 

– Praca nad prowadzeniem domu ma olbrzymi wpływ na zdrowie kobiet. Nie spodziewaliśmy się takich wyników – mówiła „Guardianowi” Candice Thomas, profesor psychologii na Uniwersytecie Saint Louis i jedna z autorów pracy.

Największe różnice w wynagrodzeniach odnotowano w Rwandzie. Polska zajmuje w niechlubne 124. miejsce na 144 krajów uwzględnionych w rankingu. Lepsza sytuacja jest m.in. w Maroku i Bangladeszu.

Według analizy opublikowanej w czasopiśmie akademickim „Sex Roles” najgorszy jest stan zdrowia tych kobiet, które łączą obowiązki zawodowe z pracą gospodyni domowej „na pełen etat”. Z kolei stan zdrowia kobiet skupionych na karierze zawodowej (poświęcających domowej pracy mało uwagi) jest gorszy niż żon zaangażowanych w prowadzenie domu.

Dlaczego tak się dzieje? Autorzy badań twierdzą, że kobiety pracujące noszą w sobie spore poczucie winy, które ma destrukcyjny wpływ na ich zdrowie. To wyrzuty sumienia związane z ich potrzebą przebywania z dziećmi i prowadzeniem domu.

Gospodynie domowe często obwiniają się, że robią zbyt mało, by uznać swoje starania za sprawiedliwe względem wkładu w małżeński podział obowiązków.

Centrum Badań nad Wykorzystaniem Czasu (CTUR), prowadzone przez Uniwersytet Oksfordzki, zmierzyło również czas, jaki pracujące kobiety poświęcają na prowadzenie domu. Dla przykładu kobiety w nowoczesnej pod względem podziału ról płciowych Wielkiej Brytanii (gdzie dominuje model wspólnego wychowania dzieci) wykonują prace domowe przez ok. 2 godziny i 12 minut dziennie, a mężczyźni 1 godzinę i 9 minut, czyli o 100 proc. mniej. 

W krajach mniej rozwiniętych i patriarchalnych ta różnica jest znacznie większa. Kobiety mają przez to o wiele mniej czasu wolnego, brakuje im go również na rozwijanie kariery. Poświęcenie przekreśla ich szansę choćby na zawieranie znajomości, które mogą zapewnić im np. awans w pracy. 

Ten nieuczciwy podział obowiązków, nazywany housework gap (ang. różnica między czasem pracy domowej wykonywanej przez partnerkę i partnera), wykazany przez naukowców analizujących oksfordzkie badania, ma według nich olbrzymi wpływ na kreowanie różnic w wynagrodzeniach obu płci. Zaniżanie pensji kobietom wywodzi się z przyzwolenia na ich wykorzystywanie już na poziomie stosunków panujących w rodzinie. 

Prof. Johnatan Gershuny, szef CTUR, pokazuje to na prostym przykładzie. „Jeśli jedno z rodziców poświęca więcej czasu na wychowywanie dzieci, tym mniej powinno pracować. To właśnie pojęcie sprawiedliwości w gospodarstwie domowym generuje społeczny poziom nieuczciwości przejawiający się w luce płacowej (financial gap)” – mówił naukowiec.

W 24 krajach, uwzględnionych w analizie CTUR, kobiety w dalszym ciągu przejmują ok. 65 proc. ciężaru prac domowych. Jak pisze „Guardian”: „To źle, bo uważa się, że nierówny podział pracy ma szerszy wpływ na gospodarkę, a jedno z ostatnich badań sugeruje, że gospodarka amerykańska znacznie by się poprawiła, gdyby mężczyźni zaczęli mocniej angażować się w prace domowe”. 

Przepaść między zarobkami mężczyzn i kobiet, szczególnie na eksponowanych wysokich stanowiskach, to problem międzynarodowy. Według danych przytoczonych przez „Buisness Insider” różnica w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn (na stanowiskach menedżerskich) to ok. 12 tys. funtów. Zniesienie przepaści płacowej jest jednym z głównych postulatów feministek.

Islandia, która co roku zajmuje pierwsze miejsce w światowym rankingu równości płac, dokonała odważnego kroku w tej sprawie, wprowadzając zakaz różnicowania płac mężczyzny i kobiety na tym samym stanowisku. Prawo obowiązuje tam od stycznia 2018 r. i służy za wzór dla kobiet walczących o równouprawnienie na całym świecie.

Największe różnice w wynagrodzeniach odnotowano w Rwandzie. Natomiast Polska zajmuje w niechlubne 124. miejsce na 144 krajów uwzględnionych w rankingu. Lepsza sytuacja jest m.in. w Maroku i Bangladeszu.

Źródła: The Guardian/CTUR/BBC

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on linkedin
LinkedIn
Wiktor Cyrny

Wiktor Cyrny

Reportażysta, dziennikarz, filmowiec. Pisał m.in. dla „Newsweeka”, „Wprost” czy „Krytyki Politycznej”, współtworzył dokumenty Canal+ Discovery. Za swoje reportaże otrzymał m.in. nagrodę Ambasady Stanów Zjednoczonych (dwukrotnie: w 2012 i 2013), oraz stypendium Telewizji Polskiej (2014). Podwójny magister UW na kierunkach: film dokumentalny (MISH) i dziennikarstwo. Jego trzy największe pasje to: czytanie, pisanie i podróżowanie - najlepiej ze sobą połączone. Miłośnik arabskich barłogów, afrykańskich miast i europejskiej wolności.