„A może nikogo nie ma?” Jacek Piekara o samotności wśród gwiazd

Ziemia widziana z kosmosu oświetlona przez Słońce – życie we Wszechświecie i pytanie, czy jesteśmy sami

Być może kosmos nie jest pusty. Być może życie we Wszechświecie istnieje, ale pozostaje dla nas niewidzialne. Problem w tym, że każda z tych możliwości jest równie niepokojąca – zastanawia się Jacek Piekara, pisarz, autor książek i opowiadań SF i fantasy.

Aby w pełni zrozumieć poniższy tekst, wypada go zacząć od pewnych podstawowych danych astronomicznych. Zacznijmy więc:

  • wiek Wszechświata – ok. 13.8 miliarda lat
  • wiek Ziemi – ok. 4.7 miliarda lat
  • wiek homo sapiens – ok. 300 tysięcy lat
  • wiek ziemskiej cywilizacji technicznej – ok. 130 lat
  • liczba gwiazd w naszej galaktyce – ok. 200 – 400 miliardów
  • liczba galaktyk – ok. 2 bilionów
  • liczba gwiazd we Wszechświecie – ok. kwadryliona (1 i 24 zera

Co wynika z tych danych, które zresztą są tylko orientacyjne, gdyż naukowcy cały czas spierają się o szczegóły? Otóż wynika z nich jedno: kosmos jest GIGANTYCZNY i bardzo, bardzo STARY. Nadal nie wiemy, jak wielki jest cały Wszechświat (prawdopodobnie jego średnica wynosi około 90 miliardów lat świetlnych), ale dość dokładnie wiemy, jak duża jest nasza malutka galaktyka.

Otóż światło, by przewędrować z jej krańca na kraniec, potrzebuje stu tysięcy lat. W tej chwili nasz najszybszy pojazd kosmiczny może przemierzać kosmos w „oszałamiającym” tempie JEDNEGO roku świetlnego na 15 tysięcy lat.

Kosmos powinien tętnić życiem

Po policzeniu galaktyk i gwiazd oraz założeniu, że część z tych gwiazd ma planety i że część z tych planet ma warunki umożliwiające życie organiczne, po policzeniu wieku gwiazd i planet, dochodzimy do wniosku, iż kosmos powinien być zaludniony przez ogromną, przeogromną liczbę cywilizacji, w tym cywilizacje o niezwykle zaawansowanym stopniu rozwoju.

A jeśli życie we wszechświecie nie istnieje?

A jednak nie jesteśmy w stanie udowodnić istnienia ani jednej. Dzisiejsza nauka pozwala nam nie tylko na odkrywanie planet (w tej chwili potwierdzono odkrycie 6150 globów w 4575 układach), lecz i na odczytywanie tak zwanych technosygnatur oraz biosygnatur, czyli na potwierdzenie, że na danej planecie może istnieć życie lub że może na niej funkcjonować zaawansowana cywilizacja. A jednak nie stwierdziliśmy niczego takiego. Ani życia, ani cywilizacji.

Oczywiście, jesteśmy zaledwie na samym początku naszej odkrywczej drogi. Planet są zapewne miliardy miliardów, tymczasem my nie odkryliśmy nawet ułamka z nich. A te, które odkrywamy, najczęściej należą do rodzaju niegościnnego dla rozwoju życia biologicznego (bo planety podobne do Ziemi jest trudniej wykryć).

Mgławica w kosmosie i narodziny gwiazd – życie we Wszechświecie i pytanie, czy jesteśmy sami
Fot. Frank Cone/Pexels

Paradoks Fermiego: dlaczego kosmos milczy

Pytanie to zadał słynny fizyk Enrico Fermi i nazwano je „paradoksem Fermiego”, mówiącym, iż nie rozumiemy, dlaczego kosmos jest jednocześnie tak wielki i tak pusty, pomimo że najprostsze obliczenia statystyczne mówią nam, iż powinno się w nim roić od inteligentnego życia. Naukowcy starali się podawać różne powody istnienia tej kosmicznej ciszy.

Chwytliwa jest na przykład „teoria ciemnego lasu” mówiąca, iż cywilizacje celowo ukrywają swoje istnienie, gdyż boją się zniszczenia przez inne cywilizacje, bardziej od nich zaawansowane. No, ale musielibyśmy w tym momencie przyjąć, że w całym kosmosie panuje zmowa milczenia, wynikająca z oczywistości i powszechności strachu w każdej cywilizacji. Byłoby to nie tylko dziwne, a wręcz statystycznie nieprawdopodobne. Poza tym technicznie trudne do osiągnięcia.

Istnieje też koncepcja mówiąca, że cywilizacje nie dożywają zaawansowanego wieku, gdyż giną, zanim zdążą się rozwinąć. Ale tu znowu zakładamy, że każda z cywilizacji ma pęd do samozagłady i nim zdąży się osiedlić na innych planetach czy w innych systemach planetarnych, ulega zniszczeniu. Byłaby to znowu dziwna powtarzalność zachowania.

Czy jesteśmy sami: Imperium w natarciu?

Wchodzi też w grę możliwość istnienia zaawansowanej cywilizacji, która niszczy wszystkich innych konkurentów. Ale czy możliwe jest zlikwidowanie całej konkurencji nie tylko w naszej galaktyce, lecz w całym wszechświecie? Musiałaby taki cel osiągnąć cywilizacja o stopniu rozwoju przekraczającym wszystko, co możemy sobie wyobrazić, dysponująca mocami wręcz boskimi. I to nie w rozumieniu jakiegoś śmiesznego bożka biblijnego czy mitologicznego, lecz w rozumieniu istoty władającej wszechświatem i kształtującym prawa fizyki.

Kolejna teoria mówi, że obce cywilizacje istnieją, lecz nie jesteśmy w stanie ich rozpoznać, gdyż są tak odmienne od naszej. Ciekawa i zabawna jest hipoteza „kosmicznego zoo”, mówiąca, że zostaliśmy poddani celowej izolacji, aby nie zakłócać naszego naturalnego rozwoju i spokojnie nas obserwować.

Życie we Wszechświecie: spóźnieni o miliardy lat

Gdybyśmy mieszkali na globie, który powstał zaraz po powstaniu całego Wszechświata, moglibyśmy mówić: „to nic dziwnego, że jesteśmy sami, gdyż inne cywilizacje po prostu nie zdołały się jeszcze narodzić i rozwinąć. Jeśli nawet istnieją, to są na podobnym stopniu rozwoju do naszego, więc musimy poczekać”.

Taką teorię również głosili niektórzy naukowcy. Ale przecież Ziemia jest młoda! Istnieją planety, które są starsze o miliard, dwa miliardy czy nawet osiem miliardów lat! Przypomnę tylko, że od odkrycia radia nie minęło nawet 150 lat, od pierwszego lotu w kosmos minęło lat 70.

Naprawdę sądzimy, że przy tym tempie rozwoju za milion lat (a jest to czas z punktu widzenia istnienia świata nieznaczny) nie będziemy w stanie osiągnąć gigantycznego, dziś nawet niewyobrażalnego, przełomu technologicznego? Dlaczego więc podobnego przełomu nie osiągnął nikt inny? Cywilizacja, która narodziła się na dużo starszej od Ziemi planecie?

Astronom Radosław Ambroży bedzie gościem na Holistic Talk 2026

Czy jesteśmy sami we Wszechświecie?

Oczywiście, zawsze możemy stwierdzić, że jesteśmy kosmicznym ewenementem i to nie w rozumieniu biologicznym (tutaj statystyki są bezlitosne i twierdzą, że życie musiało powstać również na innych planetach i to w oszałamiającej liczbie.

Chociaż fakt, że istnieją również teorie, starające się udowodnić, iż powstanie życia na Ziemi jest wynikiem absolutnie wyjątkowego zbiegu przypadków), lecz w rozumieniu mistycznym. Bóg dokonał jednorazowego dzieła kreacji istot rozumnych i koniec. Jednak po co w takim razie stworzył te miliardy miliardów innych gwiazd, których większości nie możemy nawet dojrzeć?

Może wszystko jest tylko symulacją

Ostatnio dużą popularność zdobywa teoria symulacji mówiąca, że tak naprawdę nie istniejemy w formie fizycznej, a jesteśmy jedynie bardzo zaawansowanym programem komputerowym, stworzonym przez rozwiniętą cywilizację (kilkadziesiąt lat temu teoria ta znalazła się również w opowiadaniach Stanisława Lema). Tutaj odpowiedź na pytanie: dlaczego kosmos jest pusty?, jest banalna: bo nasi twórcy, obcy programiści, po prostu nie wprowadzili innej możliwości.

Do mnie najbardziej przemawia koncepcja mówiąca, że życie rozumne na innych planetach co prawda istnieje, lecz nigdzie nie osiągnęło takiego stopnia rozwoju, by z nami się skontaktować, gdyż wszechświat jest zbyt wielki, a cywilizacji nie jest w nim aż tak dużo, jak chcieliby tego optymiści. Z kolei nasze niedoskonałe środki techniczne nie pozwalają nam jeszcze dostrzec znaków istnienia obcych społeczeństw.

No i wydaje mi się całkiem możliwe, iż istnieją cywilizacje, które wykształciły zupełnie innego typu życie rozumne, nieoparte na technice, a więc uniemożliwiające im eksplorację kosmosu. Ot, coś w rodzaju ośmiornic – filozofów, dumających sobie w oceanie nad zagadkami bytu i łączących się jedna z drugą drogą telepatyczną. Kiedy do nich przylecimy, może nas czegoś nauczą, lecz ich samych żadne podróże nie interesują.

Jacek Piekara


O kosmosie na konferencji Holistic Talk 2026

A m.in. o tajemnicach Wszechświata będzie można posłuchać i porozmawiać podczas trzeciej edycji konferencji idei Holistic Talk. Wydarzenie poświęcone najważniejszym współczesnym pytaniom o kondycję i przyszłość człowieka odbędzie się w sobotnie popołudnie, 24 października, w Bielsku-Białej, w wyjątkowej przestrzeni Cavatina Hall.

Pierwszym z prelegentów będzie astronom Radosław Ambroży, edukator i pasjonat nocnego nieba, który od lat przybliża odbiorcom kosmos w sposób przystępny, a jednocześnie głęboko refleksyjny. Znany z działalności popularyzatorskiej i pracy z teleskopem „na żywo” łączy naukową precyzję z umiejętnością opowiadania o Wszechświecie. Jego wykład W kosmosie czas się zatrzymuje to zaproszenie do spojrzenia ponad codzienność, ku kosmicznej perspektywie.


***

Rejestracja ruszyła.
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!


Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Jacek Piekara

Dziennikarz


Jacek Piekara: jeden z najpopularniejszych polskich pisarzy fantasy, dziennikarz i publicysta. Autor głośnego „Cyklu Inkwizytorskiego”, kilkudziesięciu książek, całego szeregu opowiadań. Współpracował również z prasą branżową i popularną, w tym z czasopismami „Click!” i „Gambler”. Poza literaturą Piekara zajmuje się scenariuszami do gier komputerowych i publicystyką.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.