Dekodowanie mózgu staje się faktem. Sam Orwell mógłby się przerazić

W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawiają się informacje o kolejnych odkryciach, które pozwalają na odczytywanie myśli jedynie na podstawie aktywności mózgu. Można odnieść wrażenie, że naukowcy ścigają się, aby jak najszybciej dopracować mechanizmy, które pozwolą im dosłownie wniknąć do naszych umysłów. Gdzie jednak znajduje się meta tego wyścigu? I do czego może on ostatecznie doprowadzić? Odpowiedzi na te pytania nie są oczywiste.

Czego potrzeba, aby odczytać myśli kłębiące się w naszych głowach? Skanów mózgu i wytrenowanych algorytmów sztucznej inteligencji, które będą umieć odpowiednio przetworzyć i zinterpretować dane. Pierwsze wymierne rezultaty badań nad dekodowaniem myśli pojawiły się już ponad dziesięć lat temu.

Małe kroki i wielkie przełomy

Do dekodowania ludzkich myśli używa się  obrazów z funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Śledzi on przepływ natlenionej krwi przez nasze głowy. Aktywne komórki zużywają więcej energii i tlenu, a zmiany te można rejestrować. Badanie pozwala więc na pośrednią obserwację aktywności mózgu.

Dzięki fMRI W 2005 r. naukowcy ze Stanów Zjednoczonych dokonali pierwszego przełomowego odkrycia. Zmierzyli oni aktywność mózgu dwóch grup osób. Pierwsza bezpośrednio obserwowała prosty obraz, druga zaś jedynie go sobie wyobrażała. Okazało się, że aktywność mózgu u obu grup jest zbliżona.

Następne lata przynosiły kolejne znaczące odkrycia. Badacze z Japonii opracowali algorytm, który na podstawie aktywności mózgu potrafił identyfikować proste kształty i obrazy obserwowane przez uczestników. Wyniki badań można zobaczyć poniżej:

Kolejnym przełomem było dekodowanie samych myśli uczestników badania, którzy już nie przypatrywali się obrazom. Kształty były bardziej rozmazane, ale odkrycie udowodniło, że czytanie w myślach jest możliwe. Efekty pracy można zobaczyć poniżej:

Następnym krokiem było uzyskanie ruchomych obrazów. Początkowo dekodowane nagrania były bardzo rozmyte, jednak to tylko zachęciło naukowców do ulepszania metody:

Science-fiction staje się faktem

W 2022 roku naukowcom z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin udało się przekształcić dane pozyskane z fMRI na język pisany. Algorytm potrafił przekazać ogólny obraz tego, o czym badana osoba myślała. Program nie był doskonały, bo potrafił stwierdzić, co się dzieje, ale nie kto uczestniczy w rejestrowanej sytuacji. Był to mimo wszystko kolejny znaczący krok w badaniach nad odczytywaniem ludzkich myśli.

Ostatnio pojawiły się kolejne badania. Naukowcy z Hongkongu i Singapuru pozyskali wysokiej jakości nagrania jedynie na podstawie aktywności mózgu. Efekty są nieporównywalne z poprzednimi próbami. Swój program badacze nazwali MinD-Video, a efekty ich pracy można zobaczyć na filmie:

O krok dalej poszli naukowcy ze Szwajcarii, którzy prowadzili eksperymenty na myszach. Pozyskane nagrania są jeszcze bardziej szczegółowe, jednak wykorzystana metoda jest inwazyjna i wymaga wszczepienia specjalnych elektrod do mózgu gryzoni. Przechwycone obrazy są wręcz niewiarygodnie szczegółowe:

Gorzej, niż u Orwella?

W swojej książce „Rok 1984” George Orwell przewidywał narodziny społeczeństwa poddanego totalnej inwigilacji, podzielonego na klasy i zarządzanego przez bardzo małą grupę uprzywilejowanych osób. Jego ponura, futurystyczna wizja częściowo sprawdziła się, choćby w przypadku wszechobecnych kamer i rozpowszechniania fałszywych informacji, w które wiele osób bezkrytycznie wierzy. Orwell nie przewidział jednak, jak daleko przesuną się granice i  możliwości inwigilacji jednostki.

Ostatnie lata przyniosły niebywały rozwój metod pozwalających na czytanie w ludzkich myślach. Początkowo udawało się przechwycić jedynie pojedyncze obrazki. Teraz można już tworzyć nagrania, a nawet dekodować słowa pojawiające się naszych umysłach. Rodzi to duże problemy i skłania do stawiania pytań o przyszłość podobnych systemów.

Jesteśmy jeszcze daleko od stworzenia przenośnych urządzeń, które w łatwy i nieinwazyjny sposób odczytają nasze myśli i pozwolą innym je zobaczyć. Jednak szybki rozwój nauki pozwala przypuszczać, że za jakiś czas dekodowanie myśli i snów stanie się możliwe.

Trudna debata przed nami

Praca nad podobnymi technologiami może otworzyć drogę dla przestępców i złodziei, którzy będą chcieli pozyskać hasła do kont bankowych, czy poznać intymne sekrety ludzi, aby wykorzystać je w niewłaściwy sposób. Technika odczytywania myśli może stać się też pokusą dla rządów i policji na całym świecie, które będą mogły jeszcze głębiej kontrolować obywateli.

dekodowanie mózgu
Freepik

Z drugiej strony podobne metody dają nadzieję na rozwój terapii i metod leczenia różnych chorób neurologicznych. Mogą na przykład pomóc niemym w łączności ze światem, czy też otworzyć drogę do lepszego zrozumienia osób pozostających w śpiączce. Być może lepiej poznamy też powody zachowania niektórych zwierząt. Podobne badania przybliżają nas też do skonstruowania interfejsów łączących mózgi bezpośrednio z komputerami. Dwudziestego piątego maja 2023 r. firma Neuralink Elona Muska otrzymała zgodę amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) na pierwsze badanie implantów mózgu na ludziach. Będzie to kolejny kamień milowy w podobnych badaniach. Wszystko to da potężny impuls do rozwoju gospodarek na całym świecie.

Społeczeństwo czeka zapewne długa debata nad etycznymi implikacjami odczytywania myśli. Jednak żadne słowa nie zatrzymają postępu technologicznego. Pozostaje więc mieć nadzieję, że opracowywane obecnie programy zostaną wykorzystane przez ludzkość jedynie w szczytnych i dobrych celach.

Źródła:

„Cinematic Mindscapes: High-quality Video Reconstruction from Brain Activity”, https://arxiv.org/abs/2305.11675

Jerry Tang, Amanda LeBel, Shailee Jain, Alexander G. Huth „Semantic reconstruction of continuous language from non-invasive brain recordings”

Może cię również zainteresować:

Więcej na www.holistic.news

Opublikowano przez

dr Rafał Cieniek

Autor


Idealista wierzący w miłość, prawdę i dobro, których szuka na świecie i wokół siebie. Mimo to starający się racjonalnie patrzeć na człowieka i rzeczywistość. Od kilkunastu lat związany z mediami elektronicznymi, gdzie był autorem, redaktorem i wydawcą. Lubi być zaskakiwany nowymi odkryciami naukowców, czytać i pisać o rozwoju technologii, historii, społeczeństwie, etyce i filozofii. Ma doktorat z nauk o mediach.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.