Dlaczego Amerykanie tak często się uśmiechają?

Na pytanie, jaka jest najbardziej charakterystyczna cecha mieszkańców USA, większość osób odpowie, że jest nią wyraz zadowolenia na twarzy i wrodzona beztroska. Każdy, kto choć raz był w Stanach Zjednoczonych, powie to samo. Skąd się bierze uśmiech na twarzach Amerykanów?

W badaniu opublikowanym w 2015 roku grupa naukowców z Uniwersytetu Browna przeanalizowała liczbę krajów, z których emigrowano do Ameryki. Kanada i Stany Zjednoczone są państwami, których obywatele  mają bardzo zróżnicowane pochodzenie. Z drugiej strony kraje takie jak Rumunia czy Polska są najbardziej jednorodnymi narodowo państwami w Unii Europejskiej. Czy pochodzenie ma zatem wpływ na to, jak bardzo jesteśmy otwarci na innych i jak często się uśmiechamy? 

Amerykański uśmiech

W ankiecie uczestników badania zapytano, czy uważają, że uczucia powinny być wyrażane otwarcie. Autorzy odkryli, że ekspresyjność była skorelowana z różnorodnością pochodzenia. Innymi słowy, gdy wokół jest wielu imigrantów, trzeba się bardziej starać, aby budować zaufanie i współpracę, ponieważ nie wszyscy mówią tym samym językiem.

Zobacz też: „Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy!” – czym grozi lub co obiecuje nam Światowe Forum Ekonomiczne?

W krajach z większą liczbą imigrantów ludzie uśmiechali się, aby nawiązać więzi społeczne. W porównaniu z mniej zróżnicowanymi narodami częściej mówili, że uśmiech jest znakiem tego, że ktoś „chce się zaprzyjaźnić”. Jednak w miejscach, które są bardziej jednolite etnicznie, ludzie częściej uśmiechali się, aby pokazać, że są lepsi od pozostałych osób ze swojej społeczności. Autorzy przypuszczają, że kraje bez znaczącego napływu osób z zewnątrz są bardziej hierarchiczne, a komunikacja niewerbalna pomaga utrzymać te delikatne struktury władzy społecznej.

Tak więc Amerykanie często się uśmiechają, ponieważ imigranci chcieli zaprzyjaźnić się ze swoimi sąsiadami, ale nie mogli dowiedzieć się, jak powiedzieć w ich języku „dzień dobry”. Wydaje się to prawdopodobne. Ale jest też coś bardzo dziwnego w klasycznym amerykańskim uśmiechu. Dlaczego Amerykanie uśmiechają się tak często?

Midjourney

Może to wynikać z faktu, że cenią sobie, pozytywne uczucia bardziej niż inne narody. W badaniu opublikowanym w zeszłym roku ta sama grupa naukowców porównała oficjalne zdjęcia amerykańskich i chińskich liderów biznesu i rządu. Po przeanalizowaniu fotografii badacze odkryli, że amerykańscy przywódcy częściej się uśmiechali i byli bardziej ekspresyjni i uśmiechnięci niż chińscy politycy.

Uśmiech korporacji

Oprócz wywoływania konsternacji wśród turystów te różnice kulturowe w funkcji uśmiechu są również powodem, dla którego amerykańskim firmom może być trudno rozwijać się za granicą. Nie każdy naród jest przyzwyczajony do wszechobecnego uśmiechu i życzliwości, którą okazują Amerykanie. Europejskie narody są pod tym względem bardzo zróżnicowane. W krajach południowych, takich jak Włochy czy Hiszpania, ludzie okazują sobie więcej uczuć niż na przykład w krajach skandynawskich.

Amerykański uśmiech korporacyjny po raz pierwszy pojawił się za sprawą artysty Harveya Balla. Został on zatrudniony przez przedsiębiorstwo State Mutual Life Assurance Company, aby naszkicować coś, co wprawi pracowników spółki  w lepszy nastrój. I tak narodziła się ikona żółtej buźki, pradziadek emotikonów. State Mutual rozdawało „uśmiechnięte” plakietki i plakaty, aby zachęcić pracowników do uśmiechania się do siebie nawzajem i do publiczności. Nie wiadomo, czy to zadziałało, ale plakietki okazały się  przebojem.

Roześmiana buźka idealnie oddaje amerykańskiego ducha. Emotikon ten prezentuje prosty przekaz, podobnie jak pozytywny wyraz twarzy. Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych nie próbują za nim ukryć niczego. To po prostu dobry sposób, aby poczuć się lepiej, ponieważ zawsze znajdzie się osoba, która odwzajemni uśmiech.

Zobacz wideo:

Opublikowano przez

Mateusz Tomanek

Autor


Krakus z urodzenia, wyboru i zamiłowania. Uprawiał dziennikarstwo radiowe, telewizyjne, by ostatecznie oddać się pisaniu dla Holistic.news. W dzień dziennikarz, w nocy zaprawiony muzyk, tekściarz i kompozytor. Jeśli nie siedzi przed komputerem, to zapewne ma koncert. W jego kręgu zainteresowań znajduje się technologia, ekologia i historia. Nie boi się podejmować nowych tematów, ponieważ uważa, że trzeba uczyć się przez całe życie.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.