Farmy pionowe. Jak będą wyglądać ogrody XXI w.?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Pracownik farmy Sky Greens w Singapurze. Pionowe farmy to idealny sposób na uprawę warzyw i owoców w miastach (Edgar Su / Reuters)
Przeczytanie artykułu zajmie około 1 minutę

Rolnictwo w XXI w. pnie się coraz bardziej w górę – i to dosłownie. Farmy pionowe, obok urban farmingu na dachach budynków, to kolejny pomysł związany z nowym sposobem organizowania upraw warzyw i owoców

ONZ przewiduje, że w 2050 r. na świecie będzie 9,8 mld ludzi, z czego 70 proc. będzie zamieszkiwać tereny zurbanizowane. Wzrost liczby ludności i postępująca tendencja powiększania miast kosztem terenów, które można by przeznaczyć na działalność rolniczą, sprawiły, że ludzkość powoli zaczyna poszukiwać nowych terenów pod uprawy. Jednym z możliwych rozwiązań tego problemu są farmy pionowe.

Na farmach wertykalnych rośliny uprawiane są w specjalnych doniczkach, umieszczonych w pionowych blokach. W ten sposób, wykorzystując mniejszą powierzchnię, można uprawiać więcej warzyw i owoców, a wszystko odbywa się w sterylnych warunkach, zapewniających lepszą wydajność. Farma Sky Greens z Singapuru na powierzchni 5 ha jest w stanie wyprodukować 2,5 tys. ton warzyw liściastych, podczas gdy z tradycyjnej farmy o tej samej powierzchni można uzyskać ok. 500 ton.

Do uprawy roślin na farmach pionowych nie stosuje się pestycydów, a kontrolowane warunki upraw umożliwiają częstsze zbiory. „Tam, na zewnątrz, nie mamy możliwości kontrolowania słońca czy opadów deszczu, podczas gdy na naszej farmie dajemy roślinom dokładnie to, czego potrzebują” – twierdzi Marc Oshima, dyrektor ds. marketingu w firmie AeroFarms, która posiada trzy farmy pionowe w Stanach Zjednoczonych.

W Polsce jedna z pierwszych upraw tego typu, przy udziale firmy Urbanika Farms, powstała w budynkach Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Niewykluczone, że w przyszłości – z uwagi na możliwość zmniejszania się powierzchni pól uprawnych – powstaną w pełni zautomatyzowane farmy wertykalne nie tylko na lądzie, ale także na platformach zlokalizowanych na morzach i oceanach. Opracowanie takich technologii upraw jest konieczne również z uwagi na eksplorację przestrzeni kosmicznej. Jeśli ludzkość poważne myśli o założeniu bazy na Księżycu czy Marsie, to koncepcja „pionowych ogrodów” może być niezwykle użyteczna.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on linkedin
LinkedIn
Mateusz Tomanek

Mateusz Tomanek

Specjalizuje się w tematyce stosunków międzynarodowych ze szczególnym uwzględnieniem Wielkiej Brytanii. Posiada doświadczenie radiowe, pasjonuje się tworzeniem muzyki.