Mobilne schroniska dla bezdomnych

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Wizualizacja "sypialnego autobusu" dla bezdomnych (BUSES 4 HOMELESS)
Przeczytanie artykułu zajmie około 2 minut

Stół do masażu, wygodne krzesła i przytulne miejsce do spania – to nie jest wakacyjny kurort, ale jeden ze słynnych, londyńskich piętrowych autobusów, przekształcony w schronisko dla bezdomnych

Liczba osób bezdomnych na Wyspach rośnie od prawie dekady. Przyczyną są m.in. wysokie czynsze, zamrożenie świadczeń pomocowych i brak mieszkań socjalnych. Tylko w ciągu ostatniego roku bezdomność w Londynie wzrosła o 18 proc. Bez dachu nad głową w brytyjskiej stolicy pozostaje co najmniej ok. 9 tys. osób. To bardzo ostrożne i mało precyzyjne dane, nieuwzględniające m.in. osób koczujących w squatach czy pomieszkujących u znajomych.

Częściowym rozwiązaniem problemu mogą być… wycofane z eksploatacji miejskie piętrowe autobusy – jedna z wizytówek Londynu. Cztery takie pojazdy zostały przekształcone przez brytyjskich aktywistów z organizacji Buses4Homeless w mobilne schroniska dla bezdomnych: z miejscami do spania, gotowania, szkoleń i odpoczynku.

„Najważniejszą rzeczą dla każdego bezdomnego jest nocleg” – podkreślił Dan Atkins, założyciel Buses4Homeless, który wpadł na pomysł przekształcenia autobusów w schroniska po tym, jak zobaczył swojego przyjaciela śpiącego w luku bagażowym. „W Londynie brakuje łóżek w schroniskach, a mieszkania pozostają zbyt drogie i dla wielu nieosiągalne” – dodał.

Autobusy zostały przekazane przez firmę transportową Stagecoach. Zostaną one wykorzystane także jako miejsca szkoleń, w trakcie których bezdomni pasażerowie będą mogli nauczyć się m.in. gotowania lub podstawowych biurowych i biznesowych umiejętności. Jonathan Pfahl, szef firmy szkoleniowej, powiedział, że celem warsztatów jest zwiększenie możliwości osób bezdomnych na rynku pracy.

Każdy „autobus sypialny” może pomieścić do 20 osób. Łóżka wyposażone są w schowki, gniazdka elektryczne i rolety zapewniające prywatność. Atkins powiedział, że autobusy będą gościć głównie mężczyzn, którzy stanowią większość londyńskich bezdomnych. W planach jest również stworzenie większej przestrzeni przeznaczonej wyłącznie dla kobiet, w której mogłyby czuć się bezpiecznie.

Zmienić stereotyp

James jest bezdomnym od października 2018 r. Swoje mieszkanie w Brixton opuścił z powodu gróźb sąsiada, handlarza narkotyków. „Musiałem uciekać albo skończyłbym martwy. Niestety, miasto nigdy nie znalazło dla mnie innego mieszkania” – mówi dziś.

Zdaniem Jamesa autobusy-schroniska to szansa na przełamanie negatywnych stereotypów o bezdomnych. „Jeśli dziś obejrzysz wiadomości, to zobaczysz, że każdy bezdomny będzie przedstawiony jako narkoman albo żebrak. Moja sytuacja dowodzi jednak, że możesz jednego dnia pracować z bezdomnymi na ulicy, a drugiego znaleźć się po drugiej stronie” – dodał.

Jeśli mobilne schroniska okaże się sukcesem, Atkins nie wyklucza rozszerzenia działalności. „Jest mnóstwo autobusów, które trafią na złomowiska, ponieważ nie spełniają wyśrubowanych technicznych wymagań. Dlaczego by z nich nie skorzystać?” – pyta retorycznie. „Ich zaletą jest także to, że możemy je zabrać wszędzie tam, gdzie są naprawdę potrzebne” – dodaje.

Źródło: Reuters, World Economic Forum, Buses4Homeless.org

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on linkedin
LinkedIn
Piotr Chałubiński

Piotr Chałubiński

Politolog. Interesuje się krajami byłego ZSRR oraz Indiami. Od wielu lat związana z różnymi mediami. Pracował w TVP i TVN. W wolnych chwilach podróżuje, trenuje judo i BJJ.