Strajk generalny wymierzony w reformę emerytalną

Masowe demonstracje sparaliżowały największe miasta Brazylii. Protestujący nie zgadzają się z polityką prowadzoną przez skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro, który objął urząd na początku bieżącego roku.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Powodem ogólnokrajowych protestów, do których wezwały związki zawodowe, są plany reformy emerytalnej i cięć budżetowych. 24-godzinny strajk odbył się w piątek, 14 czerwca, i objął ponad 200 miast w całej Brazylii. Jak podają organizatorzy manifestacji, na ulice wyszło ok. 45 mln osób.

Sprzeciw wobec reformy emerytalnej

„Zatrzymać reformę albo my zatrzymamy kraj” – skandowali demonstranci, namawiając Brazylijczyków do pozostania w domu, zamiast pójścia do pracy. W wielu miastach zablokowano główne ulice, zamknięto banki i szkoły, wstrzymano transport publiczny. W Rio de Janerio i Sao Paulo policja użyła gazu łzawiącego do rozproszenia demonstrujących tłumów.

Planowana reforma ma wydłużyć wiek emerytalny do 65 lat dla mężczyzn i 62 lat dla kobiet, a także podnieść wysokość składek pracowniczych. Do tej pory Brazylijczycy mogli ubiegać się o świadczenia emerytalne po 30–35 latach opłacania składek, czyli średnio w wieku 50 lub 55 lat.

Strona rządowa podkreśla, że proponowane zmiany przyniosą oszczędności rzędu tryliona reali (260 mld dolarów) w ciągu następnych 10 lat, a także przyczynią się do ożywienia gospodarki, która wciąż nie podniosła się po kryzysie z lat 2015–2016.

Kontrowersyjne pomysły Bolsonaro

Skrajnie prawicowy prezydent od lat budzi wiele kontrowersji, nie tylko wśród Brazylijczyków, ale i na arenie międzynarodowej. Bolsonaro wielokrotnie wypowiadał się o pozytywnych stronach dyktatury wojskowej w latach 1964–1985. W swojej kampanii postulował o powszechny dostęp do broni palnej. Wyrażał także sprzeciw wobec praw osób LGBT, a w 2013 r. oświadczył, że jest dumny z bycia homofobem.

Jair Bolsonaro, prezydent Brazylii, w Pałacu Planalto
Jair Bolsonaro, prezydent Brazylii, w Pałacu Planalto, kwiecień 2019 r. (EVARISTO SA / AFP / EAST NEWS)

W trakcie wyborów prezydenckich za jego kandydaturą opowiedziało się 46 proc. Brazylijczyków. Od tego czasu miało miejsce już kilka protestów. W kwietniu rdzenna ludność Brazylii strajkowała przeciwko planom wykorzystywania rezerwatów przyrody w celach przemysłowych.  W maju natomiast tysiące osób w ulicznych demonstracjach wyrażało swój sprzeciw wobec zmniejszania wydatków na oświatę.

Opublikowano przez

Dorota Laskowska


Dziennikarka, autorka reportaży i wywiadów o tematyce społecznej. W życiu prywatnym i zawodowym kieruje się zasadą, że dobre rzeczy inspirują.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.