Plastik w oceanach przenosi choroby

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on linkedin
Plastikowe odpadki na plaży Juhu w Mumbaju, czerwiec 2018 r. (PUNIT PARANJPE / AFP / EAST NEWS)

Badania brytyjskich naukowców dowiodły, że plastik pływający w oceanach może przenosić choroby między kontynentami

O alarmującym zanieczyszczeniu wód plastikiem coraz częściej informują światowe media. Sztuczne tworzywa nie tylko dewastują środowisko naturalne, uśmiercają spożywające je zwierzęta i zaburzają ekosystemy, ale stanowią także olbrzymie zagrożenie dla człowieka.

Bakterie przenoszone „plastikową tratwą”

Szkodliwe bakterie „płyną plastikowym autostopem z Indii do USA” – ostrzega brytyjski dziennik „The Guardian”, powołując się na badania naukowców z Uniwersytetu w Stirling. Uczeni dowiedli, że drobiny plastiku służą za tratwy dla niebezpiecznych patogenów. W ten sposób mogą być przenoszone choroby, takie jak cholera, z oddalonych od siebie krajów, a nawet kontynentów.

Naukowcy wyciągnęli takie wnioski po przebadaniu próbek plastikowego granulatu wyłowionego na plażach w Szkocji. Okazało się, że wypłukane przez morską wodę maleńkie kulki plastiku, przypominające szkiełka nazywane przez dzieci „syrenimi łzami”, przyniosły do Wielkiej Brytanii bakterie E-coli. Jak podkreśla „The Guardian”, odkrycie „wzbudziło obawy naukowców, że zjawisko może mieć daleko idące implikacje dla ludzkiego zdrowia na całym świecie”.

Wszechobecne plastikowe cząstki występują zarówno w słodkich, jak i słonych wodach.  Według badaczy zanieczyszczenia, takie jak ścieki i sztuczne nawozy spływające do mórz w Azji, są dziś równie niebezpieczne dla Europy. Dzięki plastikowym nośnikom bakterie i patogeny mogą przetrwać w warunkach, które normalnie doprowadziłyby do ich neutralizacji.

„Kiedy patogen jest związany z kawałkiem plastiku, będzie chroniony, ponieważ może ukryć się przed zjawiskami, takimi jak promienie UV, które by go unicestwiły” – mówi w rozmowie z dziennikiem dr Richard Quilliam, nadzorujący badania na Uniwersytecie w Stirling. „Odkrycie wskazuje na możliwość transportu cholery z Indii i wyrzucenia jej na brzeg w USA” – dodaje.

Plastikowe odpady wyrzucone przez morze na plażę Chesil w Dorset w Wielkiej Brytanii, styczeń 2018 r. (EAST NEWS)

Jak zwiększyć bezpieczeństwo kąpielisk?

Długi dystans dzielący oba kraje bakterie pokonują dzięki oceanicznym prądom. Naukowcy podkreślają także, że kawałki plastiku nie rozpadną się w ciągu setek lat, a więc faktycznie przedłużają życie patogenom.

Po zbadaniu próbek przez szkockich naukowców okazało się, że 45 proc. z nich zostało zanieczyszczonych bakterią E-coli, która wywołuje biegunkę i silne skurcze. 90 proc. tych „plastikowych nosicieli” było zakażonych bakterią Vibrio-cholerae (przecinkowca cholery), która powoduje zapalenie żołądka i jelit.

Woda w większości europejskich kąpielisk jest regulowana dyrektywami Unii Europejskiej. W pobranych próbkach sprawdza się zawartość E-coli, by ustalić, czy kąpielisko jest bezpieczne.

„Plastikowe granulki są jednak pomijane, bo to woda jest przedmiotem badań. Tymczasem jaskrawo-kolorowe kuleczki są magnesem dla dzieci. A żaden rodzic nie chciałby, żeby najmłodsi wkładali je do ust” – ostrzega dr Quilliam.

Szkoccy naukowcy proponują, by wprowadzić dodatkowe obowiązkowe badania mające wskazać poziom narażenia ludzi na patogeny przenoszone przez plastik.

Źródła: The Guardian/BBC

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on linkedin
LinkedIn
Wiktor Cyrny

Wiktor Cyrny

Reportażysta, dziennikarz, filmowiec. Pisał m.in. dla „Newsweeka”, „Wprost” czy „Krytyki Politycznej”, współtworzył dokumenty Canal+ Discovery. Za swoje reportaże otrzymał m.in. nagrodę Ambasady Stanów Zjednoczonych (dwukrotnie: w 2012 i 2013), oraz stypendium Telewizji Polskiej (2014). Podwójny magister UW na kierunkach: film dokumentalny (MISH) i dziennikarstwo. Jego trzy największe pasje to: czytanie, pisanie i podróżowanie - najlepiej ze sobą połączone. Miłośnik arabskich barłogów, afrykańskich miast i europejskiej wolności.