Prawda i Dobro
Co naprawdę powoduje stres w pracy? Nie to, co myślisz
08 czerwca 2026

Przez lata powtarzano, że z ADHD się wyrasta. Nowe badanie pokazuje, że u części osób ADHD nie znika z wiekiem. Zmienia język. W dorosłości może mówić już nie przez szkolne uwagi i zgubione zeszyty, ale przez przewlekłe przeciążenie, kruche relacje, trudniejszą sytuację życiową i większe ryzyko psychicznego kryzysu.
Dziecko z ADHD łatwo opisać jedną, prostą historią: wierci się, przerywa, zapomina, gubi rzeczy, nie kończy zadań. Z czasem część najbardziej widocznych zachowań może słabnąć, więc otoczeniu łatwo uznać, że problem minął. Ale nowe badania nad ADHD pokazują, że: nawet jeśli objawy zmieniają formę, ich poważne skutki wracają w dorosłym życiu: w zdrowiu psychicznym, relacjach i społecznym funkcjonowaniu.
Naukowcy, między innymi z University of Sussex i University College London, sięgnęli po dane z wieloletniego brytyjskiego badania kohortowego. Nie ograniczyli się do formalnych diagnoz ADHD, bo w pokoleniu urodzonym w 1970 roku wiele osób nigdy takiej diagnozy nie usłyszało. Zamiast tego analizowali wysoki poziom cech ADHD oceniany w wieku 10 lat, a potem zestawili go z kondycją psychiczną uczestników w dorosłości: w wieku 26, 30, 34, 42 i 46 lat.
Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym Nature Mental Health dzieci z wysokim poziomem cech ADHD w wieku 10 lat, o wiele częściej miały wyższy poziom przewlekłego długotrwałego stresu. A dokładne wyniki pokazały skalę wpływu ADHD na ich dorosłe życie.
Wyniki są wyraźne. Osoby z wysokim poziomem cech ADHD w wieku 10 lat częściej doświadczały w dorosłości nasilonego, utrzymującego się dystresu psychicznego. W wieku 46 lat przewidywane prawdopodobieństwo klinicznie istotnego obciążenia psychicznego wynosiło w tej grupie 26,74 proc. Dla porównania, wśród osób bez wysokich cech ADHD było to 18,32 proc.
Najciekawsze w tym badaniu nie jest samo stwierdzenie, że ADHD wiąże się z większym ryzykiem trudności psychicznych. To już wiemy. Bardziej niepokojące jest pytanie, co dzieje się między dzieciństwem a środkiem dorosłego życia.
Badacze wskazują na wykluczenie społeczne: słabsze relacje, gorszą sytuację ekonomiczną, trudniejszy dostęp do usług, mniej stabilne zakorzenienie w systemach wsparcia.
W badaniu wysokie cechy ADHD w dzieciństwie wiązały się później z większym wykluczeniem w kilku obszarach: zdrowotnym, relacyjnym, ekonomicznym oraz związanym z dostępem do usług. To właśnie te formy wykluczenia częściowo tłumaczyły większe ryzyko dystresu psychicznego w wieku 46 lat. Wykluczenie polityczne było wyjątkiem: pojawiało się w analizach, ale nie wyjaśniało późniejszego pogorszenia zdrowia psychicznego.
Tym samym ADHD nie jest tylko kwestią objawów indywidualnych. Dorosłość osoby z takimi cechami zależy nie tylko od jej wysiłku, charakteru czy determinacji. Zależy również od tego, czy dostaje wsparcie, czy przez lata odbija się od zamkniętych drzwi: w szkole, pracy, relacjach, ochronie zdrowia i codziennych usługach.
Podkreśla to potrzebę wczesnego wsparcia neurorozwojowego oraz utrzymywanych w czasie działań na rzecz tworzenia środowisk sprzyjających włączeniu społecznemu osób z ADHD na przestrzeni całego życia. Zajmowanie się strukturalnymi i relacyjnymi barierami, z którymi mierzą się osoby z cechami ADHD w ciągu życia, jest ważnym krokiem w kierunku wspierania ich dobrostanu psychicznego.
– czytamy w badaniu.
Badanie ma ograniczenia. Uczestnicy urodzili się w 1970 roku, w czasie znacznie niższej świadomości ADHD niż dziś. Autorzy nie analizowali formalnych diagnoz ani leczenia, lecz wysoki poziom cech ADHD mierzony w dzieciństwie. Wyników nie można więc czytać jak wyroku dla każdej osoby z ADHD.
Należy jednak pamiętać, że nie z każdego ADHD się wyrasta. Czasem wyrasta się tylko z zachowań, które najbardziej przeszkadzały dorosłym. A to, co zostaje, schodzi głębiej: w relacje, zdrowie psychiczne, pracę, poczucie sprawczości i doświadczenie bycia albo niebycia częścią świata.
Warto przeczytać: Objawy ADHD mogą się zmieniać z wiekiem. Emocje grają główną rolę
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: