Prawda i Dobro
Piotr Woźniak: „To była inna wersja ciebie”. Gdzie zaczyna się zdrada?
19 sierpnia 2026

Twoje dziecko dostało świetną ocenę. Dopiero później przyznaje, że przy zadaniu pomagał mu ChatGPT. Niby wszystko się zgadza: odpowiedź dobra, praca oddana, ocena wysoka. Tylko ile z tego naprawdę zostało w głowie? Badania pokazują tu zaskakujący paradoks.
AI weszła już do szkół na dobre. Korzystają z niej nauczyciele, ale przede wszystkim uczniowie. I właśnie przy uczniach zaczyna się najciekawszy problem. Część dzieci i młodzieży wykorzystuje AI do odrabiania prac domowych czy pisania tekstów. ChatGPT w szkole napisze rozprawkę, rozwiąże równanie i poda gotową odpowiedź. Wszystko w kilka sekund. Mimo że z pozoru wszystko wygląda w porządku – w końcu efekt jest ten sam, to jednak po drodze, między jednym promptem a drugim zanika to, co najważniejsze.
W czerwcu 2026 roku Światowe Forum Ekonomiczne wydało raport Shaping the Future of Learning: Education Readiness for the Age of AI. Wynika z niego, że choć uczniowie korzystający ze sztucznej inteligencji lepiej radzą sobie z zadaniami szkolnymi, w dłuższej perspektywie tracą więcej, niż zyskują. Bo kiedy odebrano im możliwość korzystania z modeli językowych, efekty ich samodzielnej pracy były jeszcze gorsze niż tych uczniów, którzy nigdy nie korzystali z takiej formy pomocy.
Tyczy się to kluczowych dziedzin: czytania, matematyki oraz nauk ścisłych. Ma to też duże znaczenie przy innych ważnych kompetencjach takich jak: analityczne myślenie, kreatywność i złożone rozwiązywanie problemów. Istnieje jeszcze jedno zagrożenie ze strony sztucznej inteligencji: AI potrafi bardzo przekonująco się mylić.
Sztuczna inteligencja generuje odpowiedzi z dużą pewnością. Nie waha się, wręcz często halucynuje, przez co z uporem przedstawia informacje jako prawdziwe – mimo że pojawiają się w nich liczne błędy faktograficzne. Ta sytuacja ma dwie konsekwencje. Błąd AI to jedno. Drugie ryzyko pojawia się wtedy, gdy przestajemy go szukać.
Przestajemy kwestionować i nie zastanawiamy się nad prawdziwością słów. W zamian przyjmujemy wszystko tak, jak jest – bez krytycznej oceny i weryfikowania informacji. Najbardziej narażone są na to najmłodsze dzieci. U nich nie zdążyła się rozwinąć umiejętność krytycznej oceny. Ale szkoła to nie tylko odpowiedzi, zadania i oceny. Jest jeszcze relacja z nauczycielem.
W przypadku sztucznej inteligencji chatbot stara się przejąć rolę nauczyciela: naśladować jego ekspresję i styl bycia. Mimo to, wciąż pozostaje maszyną, a takie relacje mogą doprowadzić do osłabienia więzi społecznych przez ucznia. Wniosek nie powinien jednak brzmieć: wyrzucić AI ze szkoły. Chodzi raczej o to, by nauczyć się korzystać z niej tak, żeby pomagała uczniowi, zamiast go wyręczać.
Dopiero wtedy system edukacji i sztuczna inteligencja mogłyby istnieć obok siebie, współpracować ze sobą, ale nie zagrażać uczniom w ich rozwoju – zarówno umysłowym, jak i społecznym.
Właśnie dlatego sztuczna inteligencja w szkole wymaga działań systemowych na wielu poziomach, które zapobiegną dezinformacji, pogorszeniu relacji społecznych, czy bezkrytycznemu podejściu do wiedzy i świata. Szkoła nie wygra z AI samymi zakazami. Może za to nauczyć ucznia czegoś, czego chatbot za niego nie zrobi: sprawdzać, pytać i samodzielnie dochodzić do odpowiedzi.
Warto przeczytać: Sztuczna inteligencja w pracy. Najpierw ulga, potem niepokój




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:
Prawda i Dobro
19 sierpnia 2026



Zmień tryb na ciemny