Prawda i Dobro
Ciekawość małego chłopca zmieniła świat. Zaczął od jednego pytania
20 kwietnia 2026

Kiedy ktoś z naszych bliskich umiera, wraca pytanie: co jest po śmierci? Szukamy odpowiedzi w nauce, wierze i opowieściach tych, którzy byli na granicy życia. Robimy to z jednego, ludzkiego powodu: nie chcemy wierzyć, że to musi być koniec.
W ferworze codziennych obowiązków, często przy nagłych zdarzeniach, przy łóżku chorego bliskiego czy na pogrzebie przyjaciela, wraca jedno z najtrudniejszych pytań: czy to naprawdę koniec? I kolejne pytanie, na które tak wielu z nas chciałoby znać odpowiedź: czy jest jakieś „dalej”.
To pytanie powraca jak bumerang. Niepewność i brak jasnej odpowiedzi budzą lęk, z którym każdy z nas musi się kiedyś zmierzyć. A jednocześnie sprawiają, że człowiek zaczyna szukać znaków, historii i podpowiedzi, czegokolwiek, co pozwoli choć trochę oswoić to, co nieuniknione.
Dla łaknących, szukających nadziei znaczenie mają historię osób, które znalazły się na granicy życia i śmierci. Jedną z nich opisuje Anke Evertz, która przez dziewięć dni walczyła o życie po ciężkim wypadku. W swojej książce 9 dni w nieskończoności… opisuje doświadczenia, które, jak twierdzi, całkowicie zmieniły jej sposób patrzenia na świat.
Autorka w wyniku pożaru kominka doznała rozległych poparzeń. Trafiła do szpitala, gdzie przez kilka dni lekarze walczyli o jej życie. Ona sama opisuje ten czas jako stan szczególny moment, w którym miała poczucie oddzielenia od ciała i spojrzenia na własne życie z innej perspektywy.
W jej relacji pojawiają się obrazy znane także z innych podobnych historii, które od lat są przedmiotem zarówno fascynacji, krytyki, jak i badań: przegląd własnego życia, poczucie jedności i poczucie, że istnieje coś, co wykracza poza znaną nam rzeczywistość.
Tego typu opowieści od lat budzą ogromne zainteresowanie. Jedni, szczególnie osoby mocno religijne, uduchowione, traktują je jako dowód, że istnieje coś więcej. Inni tłumaczą to pracą mózgu w ekstremalnej sytuacji. Ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że niezależnie od interpretacji, popularność takich historii pokazuje, jak silna jest w wielu ludziach potrzeba nadziei. A także często strach przed definitywnym końcem.
Nie jest to zresztą zjawisko nowe. W Polsce już w latach 80. popularnością cieszyła się książka Życie po śmierci autorstwa Leszka Szumana, która również podejmowała temat tego, co może czekać człowieka po śmierci, choć, to trzeba podkreślić, budzi do dziś dużo kontrowersji ze względu na nienaukowy język i zbyt mocne, jednostronne zaangażowanie autora.
W tym sensie doświadczenia takie jak opisane przez Evertz spotykają się z tym, co dzieje się dziś na naszym kontynencie. Jak pisaliśmy na portalu Holistic News, Europa coraz bardziej się różnicuje pod względem długości życia.
Badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Communications wykazało to jasno. Mieszkańcy północnej części Włoch, okolic Paryża, czy w Szwajcarii żyją coraz dłużej. W Walonii, północnej Anglii, wschodnich Niemczech czy niektórych rejonach Francji zaś nie ma takiej tendencji.
Długość życia przestaje być czymś oczywistym i wspólnym dla wszystkich. Coraz częściej zależy od miejsca, warunków i statusu społecznego. A kiedy widzimy, że nie mamy pełnej kontroli nad tym, ile czasu dostajemy, niekiedy zaczynamy szukać sensu gdzie indziej.
Nie każdy znajduje odpowiedź w religii. Nie każdy ufa naukowym wyjaśnieniom. Wielu ludzi zostaje gdzieś pomiędzy, z niepewnością. Dlatego takie historie jak ta Evertz wracają, mają swoją popularność. Nie dlatego, że cokolwiek udowadniają. Czasami po prostu pomagają oswoić lęk.
Bardzo wielu ludzi zapewne powiedziałoby: Nie ma dowodów na to, że jest coś po śmierci. Wielu innych dodałoby: Ale nie ma też dowodów, że wszystko kończy się definitywnie. Jest wielka niewiadoma.
I to właśnie ona sprawia, że takie książki wciąż znajdują czytelników. Można je kwestionować, krytykować, wyśmiewać, albo przyjmować na wiarę, w zależności od światopoglądu, wyznania, przekonań i własnych doświadczeń. Ale wielu ludziom dają też to, czego szukają. Nie pewność, ale nadzieję, choćby złudną, że to nie musi być koniec.
Może właśnie dlatego tak bardzo chcemy wiedzieć, co jest po śmierci. Nie tylko z ciekawości. Także dlatego, że nadzieja, nawet niepewna, pozwala łatwiej zmierzyć się z tym, co nieuniknione.
Warto przeczytać: Teleportacja, nieśmiertelność, Gwiezdne Wrota. Jak blisko naprawdę jesteśmy?
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: