Nie każde cierpienie to choroba. Pułapki kultury terapeutycznej

Symboliczna ilustracja fabryki produkującej pacjentów skłaniająca do pytania czy terapie działają

Z jednej strony mamy dziś rekordową dostępność pomocy psychologicznej. Z drugiej – miliony ludzi na świecie zmagają się z lękiem i depresją, a statystyki nie spadają, tylko utrzymują się na alarmująco wysokim poziomie. Czy terapie działają, czy tylko „produkują” kolejnych pacjentów?

Im więcej leczenia, tym więcej chorych

Liczby są alarmujące: globalny rynek zdrowia psychicznego osiągnął w 2024 roku wartość 448 miliardów dolarów i nadal rośnie. Równocześnie wskaźniki depresji, samobójstw i zaburzeń lękowych konsekwentnie rosną od dekad. Dziennikarz New York Timesa Benedict Carey po dwudziestu latach obserwacji psychiatrii doszedł do wniosku, że ta dyscyplina „niewiele zrobiła, by poprawić życie milionów ludzi żyjących z uporczywym cierpieniem psychicznym”. W tym czasie wszystkie miary zbiorowego zdrowia psychicznego poszły „w złym kierunku”, nawet gdy dostęp do usług znacznie się rozszerzył.

W Polsce co czwarty dorosły ma jakieś objawy depresji, a wśród młodzieży w ostatnich latach odnotowano znaczący wzrost zaburzeń psychicznych. Europa płaci za kryzys zdrowia psychicznego 76 miliardów euro rocznie. Pytanie brzmi: czy terapie działają naprawdę, czy może stworzyliśmy kulturę, która produkuje pacjentów szybciej, niż jest w stanie ich wyleczyć?

Kto definiuje „normalność”?

Michel Foucault ostrzegał, że nowoczesne społeczeństwa nie rządzą przez przymus, lecz przez normalizację – definiowanie granic między zdrowiem a chorobą, normalnością a dewiаcją. Współczesna kultura terapeutyczna zrealizowała tę wizję perfekcyjnie. Każda ludzka emocja stała się potencjalnym zaburzeniem wymagającym interwencji. Niepokój przekształcono w zaburzenie lękowe, smutek w depresję, konflikt z bliskimi w oznakę toksyczności lub narcyzmu.

Nie chodzi tu o zaprzeczanie rzeczywistemu cierpieniu. Ono jest autentyczne i wymagające pomocy. Problem tkwi w tym, że system psychiatryczny i terapeutyczny przekształcił cierpienie w towar, który można sprzedawać. Istnieje już ponad 500 różnych form terapii, a każdego roku pojawiają się nowe. Ich ilość nie przekłada się jednak na skuteczność. Kompleksowa analiza z 2022 roku pokazała, że efektywność psychoterapii nie poprawiła się od lat 70., a rozmiary efektów pozostają „ograniczone”.

Czy terapie działają, czy produkują pacjentów?

Jak sugeruje brytyjski psychiatra Sami Timimi, w sercu tego paradoksu leży przesunięcie problemów społecznych do sfery indywidualnej psychologii. To, co kiedyś nazywane było alienacją, wyzyskiem czy wyobcowaniem, dziś funkcjonuje jako „depresja” lub „wypalenie zawodowe”. System ekonomiczny generuje niepewność, wstyd i lęk statusowy. Następnie medykalizuje te emocje, sprzedając je jako indywidualne dysfunkcje wymagające korekty przez profesjonalistów.

Czy terapie działają w sytuacji, gdy zamiast budować odporność psychiczną, uczy się ludzi, że każde trudne emocje to „objaw”, który trzeba natychmiast „naprawić”? Ludzkie życie zawsze niosło ból – stratę, rozczarowanie, presję. Dawniej szukaliśmy na nie odpowiedzi we wspólnocie, religii czy po prostu w wytrzymałości.

Dziś kultura terapeutyczna proponuje coś innego: indywidualne „przetwarzanie” w gabinecie. Problemy strukturalne zostają przerzucone na „wewnętrzne” deficyty jednostki. Zamiast pytać „dlaczego społeczeństwo jest chore?”, pytamy „co jest nie tak ze mną?”.

Terapia osłabia zamiast leczyć

Najważniejsze pytanie dotyczy długoterminowych skutków etycznych i społecznych powszechnej terapeutyzacji życia. O przekształceniu każdego trudnego doświadczenia w patologię wymagającą profesjonalnej interwencji. Tworząc kulturę, w której nie potrafimy radzić sobie z trudnościami, tracimy fundamentalną ludzką zdolność – odporność i psychiczną elastyczność.

W konsekwencji społeczeństwo staje się coraz bardziej kruche i uzależnione. Ludzie uczą się widzieć siebie jako „wrażliwych”, „traumatycznych”, „neuroatypowych” – i w tym etykietowaniu tracą wiarę we własną sprawczość. Długoterminowe skutki są niepokojące: zamiast wzmacniać wspólnotę i odporność, tworzymy pokolenia przyzwyczajone do zewnętrznej pomocy.

Młode pokolenie, najbardziej zanurzone w kulturze terapeutycznej, paradoksalnie ma najgorsze wskaźniki zdrowia psychicznego w historii. To każe zadać pytanie, czy nie budujemy w ten sposób społeczeństwa, w którym normalna trudność życia jest traktowana jak choroba wymagająca interwencji. Co stanie się, gdy zabraknie terapeutów?

Nie każde cierpienie to choroba

Problem nie leży w samej terapii jako relacji pomocowej, ale w jej uwikłaniu w system ekonomiczny wymagający ciągłego wzrostu i produkowania nowych „klientów”. Jak zauważają krytycy, współczesna terapia łączy paternalistyczną sympatię dla ofiar z jednoczesnym pozbawianiem ich władzy i ukrywaniem społecznych źródeł ich problemów.

Może nadszedł więc czas na filozoficzną rewolucję: powrót do stoików, którzy uczyli, że możemy znosić cierpienie bez przekształcania go w chorobę. Do Sartre’a, który mówił, że jesteśmy skazani na wolność – także wolność do tego, by być smutnym, niepewnym, zagubionym. Do Camusa, który pisał, że trzeba wyobrazić sobie Syzyfa szczęśliwego, nawet gdy toczy głaz pod górę.

Przeczytaj również: Terapia staje się nową religią


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.