Prawda i Dobro
Dla tych, co lubią wiedzieć. Nowy numer „Holistic News” w sprzedaży
16 kwietnia 2026
Codziennie obiecujesz sobie, że „zaczniesz żyć naprawdę”, gdy tylko skończysz projekt, spłacisz kredyt albo „poukładasz sobie w głowie”. Jak żyć teraźniejszością, żeby nie przespać własnego życia?
W świecie pełnym wspomnień i planów coraz częściej słyszymy pytanie, jak żyć teraźniejszością. Eckhart Tolle w książce Potęga teraźniejszości pokazuje, że odpowiedź jest prostsza, niż nam się wydaje: żyjemy wyłącznie tu i teraz. Jedyna rzeczywistość to obecna chwila – i właśnie w niej kryje się klucz do szczęścia.
Tolle podkreśla, że umysł ludzki nieustannie ucieka od teraźniejszości: żałujemy tego, co minęło, albo martwimy się tym, co dopiero nadejdzie. Tymczasem przeszłość istnieje tylko jako ślad w pamięci, a przyszłość jako projekcja wyobraźni:
Nic nigdy nie zdarzyło się w przeszłości; wszystko zdarzyło się Teraz. Nic nigdy nie zdarzy się w przyszłości. Wszystko zdarzać się będzie Teraz.
Tolle nie proponuje jednak beztroskiego carpe diem, lecz zmianę perspektywy. Nie chodzi o to, by ignorować konsekwencje, ale by zauważyć, że jedyne miejsce, w którym możemy cokolwiek zrobić z przeszłością i przyszłością, to bieżąca chwila. Poczucie winy, rozpamiętywanie i permanentne zamartwianie się są dla niego efektem „nadmiaru przeszłości i niedostatecznej obecności w teraźniejszej chwili”.
Tim, bohater filmu Richarda Curtisa Czas na miłość, odkrywa, że mężczyźni w jego rodzinie potrafią cofać się w czasie i poprawiać wybrane momenty swojego życia. Początkowo używa tego daru, by naprawiać błędy, unikać rozczarowań i zmienić przeszłość. Z czasem Tim orientuje się jednak, że nie o doskonałą przeszłość tu chodzi. Ojciec proponuje mu, by przeżywał każdy dzień dwa razy. Najpierw „normalnie”, z pośpiechem i napięciem. A potem jeszcze raz, uważnie, „zauważając jak słodki może być świat”.
W końcu Tim wyciąga wniosek, który idealnie dopowiada Tolle – nawet jeśli dałoby się poprawiać wczoraj w nieskończoność, jakość życia i tak zależy od tego, jak przeżywamy zwykłe dziś:
Prawda jest taka, że teraz wcale nie podróżuję w przeszłość, nawet na jeden dzień. Po prostu staram się żyć każdym dniem tak, jakbym celowo powrócił do tego jednego dnia, aby się nim cieszyć, jakby to był ostatni, pełny dzień mojego niezwykłego, zwyczajnego życia.
Film pokazuje dokładnie to, o czym mówi Tolle: przeszłości nie zmienisz, ale możesz zmienić jej znaczenie przez to, co robisz dzisiaj. Każde „zwykłe” poranne śniadanie, spacer z dzieckiem czy rozmowa z partnerem nabiera blasku, gdy w pełni w nim jesteśmy. Przyszłość nie jest czymś, na co czekamy – konstruujemy ją drobnymi wyborami tu i teraz. W teraźniejszości odnajdujemy szczęście. Jednocześnie też w teraźniejszości tworzymy szczęśliwą przyszłość.
Te idee potwierdzają także badania psychologiczne, które pokazują, że uporczywe przeżywanie przeszłych zdarzeń częściej pogłębia cierpienie, niż pomaga je zrozumieć. Z kolei prace nad uważnością sugerują, że zdolność świadomego przeżywania pozytywnych chwil w teraźniejszości wiąże się z lepszym samopoczuciem i mniejszą podatnością na depresję.
Przeszłość sama w sobie jest niezmienna, ale może zmienić się jej ciężar. Gdy przestanie być ona jedynym punktem odniesienia, a stanie się jednym z wielu elementów szerszej, aktualnie tworzonej historii.
Z perspektywy badań psychologicznych planowanie i myślenie o przyszłości jest potrzebne – umożliwia wyznaczanie celów, budowanie poczucia sensu, przygotowanie się na wyzwania. Problem zaczyna się wtedy, gdy przyszłość staje się jedynym miejscem, w którym wyobrażamy sobie szczęście. Wtedy teraźniejszość zamienia się w korytarz: coś, co trzeba „przejść”, by dotrzeć do właściwej sali. Przyszłość, na którą czekamy, jest zawsze jakąś wersją „później” – ale gdy nadchodzi, doświadczać możemy tylko kolejnego „teraz”.
Wbrew stereotypowi „życie tu i teraz” nie musi oznaczać szalonego carpe diem ani ucieczki od odpowiedzialności. U Tolle’a to raczej zaproszenie, by „głęboko sobie uświadomić, że obecna chwila jest wszystkim, co kiedykolwiek będzie ci dane”. U Curtisa to decyzja, by traktować zwykły dzień – dojazd do pracy, wieczór w kuchni, krótki spacer – jak coś więcej niż tylko tło dla „prawdziwego życia”.
Bycie obecnym „tu i teraz” nie polega na odcięciu się od myśli o wczoraj i jutro. Polega na tym, że nie pozwalamy im całkowicie zdominować aktualnego doświadczenia. To nie ucieczka od rzeczywistości, lecz najpełniejsze jej przeżywanie. Szczęście nie mieszka w „kiedyś” – ani w tym, co minęło, ani w tym, co nadejdzie. Ono dzieje się teraz. To właśnie tu możemy je odnaleźć. I jednocześnie krok po kroku tworzyć przyszłość, która pewnego dnia również stanie się naszym „teraz”.
Tolle i Curtis sugerują, że odpowiedź na pytanie „jak żyć teraźniejszością” wymaga zaakceptowania tego, co jest. I świadomego kształtowania tego, co będzie. Życie bowiem jest tu i teraz. I tylko to naprawdę się dzieje.
Przeczytaj również: Wielkie szczęście kosztuje tak niewiele. Prawda o kulturze narzekania
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: