AI w polityce nie musi wygrać kłótni. Wystarczy, że stworzy tłum

mężczyzna w czarnej bluzie z kapturem pracuje przed komputerem.

Wybory można próbować zmanipulować nie tylko fałszywym filmem czy kłamliwym wpisem. Naukowcy ostrzegają przed nowym zagrożeniem: botami AI, które mogą udawać prawdziwych ludzi, prowadzić rozmowy i tworzyć wrażenie społecznej większości.

Propaganda bez twarzy

W 2026 roku nowa propaganda polityczna nie musi mieć twarzy, nazwiska ani sztabu ludzi siedzących przy komputerach. Wystarczy sieć kont, które wyglądają jak zwykli użytkownicy. Komentują wybory, odpowiadają na wpisy, spierają się, podbijają emocje i tworzą wrażenie, że określona opinia nagle zaczyna dominować. Coraz częściej za takimi głosami mogą stać nie ludzie, lecz systemy sztucznej inteligencji.

Boty AI w social mediach nie muszą już tylko powielać propagandowego komunikatu. Mogą prowadzić rozmowę, zmieniać ton, reagować na argumenty i dopasowywać przekaz do konkretnej społeczności. To dlatego badacze mówią o nowym ryzyku: nie tylko o dezinformacji w internecie, lecz także o produkowaniu fałszywego poczucia zgody społecznej.

AI w polityce tworzy tłum bez ludzi

Ta cyfrowa tożsamość może w niedalekiej przyszłości zdominować internet. Jest zdolna nie tylko podszywać się pod prawdziwych internautów, ale też kształtować opinie mówiąc pozornie komentarzami tysięcy internautów, za każdym razem brzmiąc nieco inaczej, ale zarazem popychając odbiorcę w kierunku tego samego przekazu. Tym samym na naszych oczach powstaje nowa propaganda polityczna, która jest jedną z form manipulacji w sieci.

Fałszywa większość brzmi wiarygodnie

Właśnie przed tym ostrzegają autorzy artykułu opublikowanego w czasopiśmie Science. Jak czytamy w artykule, boty AI w social mediach są o wiele bardziej niebezpieczne, niż te od dawna obecne w internecie. Wyróżniają się niezwykłą szybkością reakcji na informacje zwrotne. Potrafią natychmiast się skoordynować, a także utrzymywać spójną narrację, tworząc tzw. syntetyczny tłum i szerząc dezinformację w internecie. 

Armia botów AI przejmuje social media 

To wszystko stanie się za sprawą rozwoju dużych modeli językowych oraz systemów wieloagentowych, które potrafią zarządzać ogromnymi sieciami „głosów” AI. Choć są tworzone przez algorytmy, mogą do złudzenia przypominać prawdziwych ludzi. Nie tylko potrafią naśladować ton i lokalny język, ale też naturalnie wchodzić w interakcje z prawdziwymi użytkownikami. A to sprawia, że bot AI przypomina człowieka tak bardzo, że trudno go zdemaskować. To jednak nie wszystko. 

Bot AI w social mediach może udoskonalać strategię rozmowy z ludźmi w czasie rzeczywistym i tworzyć namiastkę powszechnej zgody społecznej. W rzeczywistości aktywność sztucznej inteligencji może być zaprojektowana tak, aby wpływać na rozmowy polityczne.

AI w polityce już wpływa na debatę wyborczą

Mimo że pełny potencjał person AI pozostaje jeszcze wizją przyszłości, realne zagrożenie sztucznej inteligencji wpływa na świat już teraz. Przykładem są materiały deepfake i fałszywe serwisy informacyjne tworzone przez modele językowe. Wpływały one na dyskusje wyborcze między innymi w Indiach, Stanach Zjednoczonych, Indonezji i Tajwanie.

Problem pojawia się także w Europie. Według organizacji monitorujących internet pojawiły się prorosyjskie sieci, które rozpowszechniają ogromne ilości treści. Takie działania mogą wpływać na dane wykorzystywane do trenowania modeli AI wykorzystywane w polityce, a przez to oddziaływać na sposób, w jaki systemy priorytetyzacją informacje.

Kiedy przestajemy ufać nieznajomym

Według specjalistów sztuczna inteligencja może zagrażać układom sił w krajach demokratycznych, takich jak Polska. Boty AI mogą zmienić sposób, w jaki ludzie ufają informacjom znalezionym w internecie. 

Nie powinniśmy zakładać, że społeczeństwo pozostanie niezmienione, gdy pojawią się te systemy. Prawdopodobnym skutkiem będzie spadek zaufania do nieznanych głosów w mediach społecznościowych, co może wzmocnić pozycję celebrytów i utrudnić przebicie się oddolnym inicjatywom.

– powiedział dr Leyton-Brown, jeden z autorów badania, cytowany przez uczelnię The University of British Columbia.

Najtrudniej rozpoznać tłum, którego nie ma

Według badaczy już wkrótce możemy się przekonać, jak boty AI wpłyną na politykę i jak bardzo. Kluczowym wyzwaniem stanie się rozpoznanie szkodliwych treści i przeciwdziałanie ich wpływom, zanim staną się zbyt powszechne, aby można było je kontrolować

Warto przeczytać: Chatboty zagrażają demokracji? Zbadano poglądy polityczne AI


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.