Nauka
Najpierw zaćmienie, potem spadające gwiazdy. Niebo szykuje wielki spektakl
07 sierpnia 2026

Wiele osób zna ten moment: patrzysz w lustro i myślisz, co można by poprawić. Trochę twarz, trochę ciało, może coś, na co inni nawet nie zwracają uwagi. Zwykle chodzi o lepsze samopoczucie. Ale psycholodzy sprawdzili, kiedy za taką potrzebą staje narcyzm.
Chęć poprawienia wyglądu nie musi być niczym niezwykłym. W świecie zdjęć, filtrów i idealnych twarzy oglądanych codziennie w mediach społecznościowych łatwo zacząć porównywać własny wygląd z wyidealizowanymi wizerunkami. Nos mógłby być inny. Usta pełniejsze. Sylwetka ciut szczuplejsza. Psychologów interesuje jednak, czy gotowość do zmiany wyglądu wiąże się wyłącznie z niezadowoleniem z ciała, czy również z potrzebą uwagi, podziwu i kontroli.
Zespół badaczy związanych między innymi z Soran University w Iraku sprawdził, czy powód przeprowadzenia operacji plastycznej wiąże się z mroczną triadą osobowości. To trzy negatywnie postrzegane cechy charakteru: makiawelizm, psychopatia i narcyzm. Każda z nich łączy się z egocentryzmem, dążeniem do własnych korzyści i słabszym uwzględnianiem potrzeb innych osób.
Psycholodzy przeprowadzili badanie na 1321 ochotnikach, którzy wypełnili dwie ankiety. Pierwsza mierzyła poziom mrocznej triady osobowości. Druga dotyczyła postawy wobec operacji plastycznych.
Okazało się, że mężczyźni osiągali wyższe wyniki we wszystkich cechach mrocznej triady. Największe różnice dotyczyły makiawelizmu i psychopatii. Kobiety częściej deklarowały natomiast większą gotowość do rozważenia chirurgii kosmetycznej.
Po szczegółowej analizie postaw wobec chirurgii plastycznej, badacze zaobserwowali ciekawy wzorzec zależności. Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym Aesthetic Plastic Surgery, osoby z wysokimi wskaźnikami makiawelizmu, psychopatii i narcyzmu były bardziej skłonne poddać się zabiegom medycyny estetycznej. Wśród wszystkich cech mrocznej triady jedna okazała się jednak szczególnie istotna.
To osoby o wyższym poziomie narcyzmu najczęściej deklarowały gotowość do rozważenia operacji plastycznej. Dla psychologów nie było to zaskoczeniem. Taka postawa często wynika ze szczególnej wagi przywiązywanej do atrakcyjności fizycznej. Wygląd staje się wtedy swoistym narzędziem zdobywania uwagi innych ludzi, a zarazem sposobem potwierdzania własnej wartości.
Eksperci odwołują się też do wcześniejszych badań, według których część osób zainteresowanych zabiegami estetycznymi może zmagać się z zaburzeniem dysmorficznym ciała. To zaburzenie polega na nadmiernym koncentrowaniu się na domniemanych wadach własnego wyglądu. Takie osoby są bardzo niezadowolone ze swojej prezencji, dlatego często decydują się na zabiegi u chirurga. U wielu osób z tym zaburzeniem zabiegi nie łagodzą podstawowego problemu i nie przynoszą trwałego zadowolenia.
Autorzy sugerują, że większe zainteresowanie medycyną estetyczną wśród osób o wyższym poziomie narcyzmu może wynikać z większego znaczenia, jakie przywiązują one do atrakcyjności fizycznej i do tego, jak są postrzegane przez innych.
Badacze zalecają, aby psycholodzy i chirurdzy plastyczni już podczas pierwszych konsultacji oceniali cechy osobowości swoich pacjentów. Zdaniem autorów uwzględnienie tego podczas konsultacji mogłoby pomóc specjalistom lepiej identyfikować pacjentów o szczególnie wysokich oczekiwaniach wobec efektów zabiegów.
Badanie na temat związku między operacjami plastycznymi a psychologią, choć cenne, ma kilka ograniczeń, które warto wziąć pod uwagę podczas interpretacji. Przede wszystkim sposób jego wykonania może wskazać jedynie statystyczny związek między cechami osobowości a chęcią poddania się korekcji estetycznej.
Warto przeczytać: Narcyzm nie bierze się znikąd. Kształtują go trzy czynniki




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: