Stawka większa niż serial. Największe śledztwo w sprawie Hansa Klossa

Muzealna ekspozycja poświęcona Hansowi Klossowi z serialu „Stawka większa niż życie”, przedstawiająca postać w wojskowym mundurze i skórzanym płaszczu.

Brunner wydaje się nieodłącznym cieniem Hansa Klossa, choć w „Stawce większej niż życie” pojawił się tylko w pięciu odcinkach. Fałszywe cytaty żyją jak prawdziwe, epizodyczne sceny urosły do rangi mitu, a serial PRL do dziś działa jak wspólny kod kilku pokoleń widzów. „Stawka większa niż życie. Dossier” pokazuje, że Kloss to nie tylko bohater kultowej produkcji, ale osobne archiwum polskiej wyobraźni. Prof. Stanisław Żerko pisze o książce z ironią, czułością i sympatią dla ludzi, którzy rozpracowali Hansa Klossa do ostatniego kadru.

Hans Kloss i pamięć, która płata figle

Czy wiedzieliście, że Hans Kloss zabił w serialu Stawka większa niż życie więcej ludzi niż Hermann Brunner? A świetnie w serialu leżące na polskich aktorach mundury Wehrmachtu były zaadaptowanymi mundurami formacji policyjnych NRD? I że narysowany na podstawie serialu komiks Kapitan Kloss miał też wydania w Szwecji, Danii, Norwegii, Finlandii i Czechosłowacji? I że twórców serialu witano w komunistycznych Niemczech Wschodnich (wyświetlanego w tamtejszej telewizji pt. Decydują sekundy) entuzjastycznie?

To, do czego są zdolni wielbiciele serialu, dokumentujący serial, to zupełne wariactwo, ale w znaczeniu tego słowa jak najbardziej pozytywnym. Potężnych rozmiarów książka, o której piszę, jest efektem autentycznej pasji, ale i wysiłku, mającego na celu zebranie dokumentacji do serialu. Także dokumentacji archiwalnej, dotąd niepublikowanej.

Fenomen, który przeżył własną epokę

Stawka większa niż życie jest dziś serialem nie tylko legendarnym, ale też nadal namiętnie oglądanym. Nie tylko przez „leśnych dziadków” jak niżej podpisany, pamiętających Stawkę z dzieciństwa. Zyskuje bowiem serial uznanie kolejnych pokoleń, dla których jest produkcją wzorowo zrealizowaną, świetnie wyreżyserowaną, kapitalnie zagraną przez znakomitych aktorów pierwszego i najdalszego planu, z fenomenalną ścieżką dźwiękową (genialny Jerzy „Duduś”-Matuszkiewicz) czy do dziś budzącą uznanie dynamicznym montażem czołówką, w której góra trzysekundowe fragmenty odcinków zostały mistrzowsko skoordynowane z legendarną dziś muzyką.

Film o Hansie Klossie? Pamięć zrobiła swoje

Niektórzy z nas zwracają uwagę na historyczne nadużycia i to, że „polski oficer wywiadu” musiał być w służbie stalinowskiego ZSRR. Chcieliśmy w Polsce Ludowej i chcemy dziś zakładać, że jako Hans Kloss działał oficer wywiadu polskiego. Bez wgłębiania się, bo serial traktujemy przecież jako przygodowo-sensacyjny, a nie jako element machiny propagandowej peerelowskich władz. Tę ostatnią funkcję spełniali raczej Czterej pancerni i pies, w którym to serialu rzekoma przyjaźń polsko-radziecka ukazana została w sposób cokolwiek nachalny.

Pamiętam dyskusje o tym, w którym najbardziej do twarzy było Mikulskiemu w serialu, zanim Kloss pojawił się jako major „ludowego” Wojska Polskiego (w dwóch odcinkach). Zgodnie uznano, że mundur oficera Wehrmachtu (te bowiem obowiązywały Abwehrę), zwyciężał.

Tak Hermann Brunner stał się gwiazdą

Widownię „ujął” także Brunner, dziś identyfikowany jako stały przeciwnik Klossa, mimo że ulubiony gestapowiec polskich widzów wystąpił zaledwie w pięciu (na osiemnaście) odcinkach. Kreacja Emila Karewicza budzi podziw do dzisiaj.

Aktor ten zresztą spotkał się wcześniej na filmowym ekranie ze Stanisławem Mikulskim kilkakrotnie, nie tylko w głośnym Kanale Andrzeja Wajdy, ale też w mniej znanych obrazach, jak Yokmok czy Ostatni kurs.

Serial Stawka większa niż życie i jego detektywi

Stawka większa niż życie została też najstaranniej „rozpracowana” spośród wszystkich najbardziej popularnych w PRL seriali telewizyjnych. Czterej pancerni i pies doczekali się solidnego Przewodnika po serialu i okolicach (tak brzmi podtytuł, tytułem jest nazwa serialu) autorstwa Marka Łazarza (2006). Kryminalny 07 zgłoś się ma dwie monografie: Piotra K. Piotrowskiego07 zgłasza się. Opowieść o serialu (2013, dziś praktycznie nie do zdobycia nawet za duże pieniądze) oraz właśnie (2026) wydaną książkę Rafała Dajbora, zatytułowaną tak, jak serial, z podtytułem Milicyjny serial wszech czasów.

Opracowania poświęcone Stawce większej niż życie przebijają jednak wszystko. Pozostawmy na boku wydaną nakładem Frondy cokolwiek dziwaczną książkę Macieja Replewicza Stawka większa niż kłamstwo (2015), mającą na celu „zdemaskować” serial i jego twórców.

Nawiasem mówiąc, ileś lat temu komuś w Telewizji Polskiej przyszło do głowy poprzedzić emitowane po raz kolejny odcinki Stawki rozmowami z prof. Pawłem Wieczorkiewiczem, w których znany historyk przestrzegał biednych widzów, że serial ma PRL-owską specyfikę, a kłamstwo historyczne musiało być wpisane w tego rodzaju produkcję.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że w odróżnieniu choćby od Czterech pancernych Stawce propaganda nie jest nachalna, polityczne i światopoglądowe dziesięciny twórców pod adresem władz są rzadkie i trzeba uważnie słuchać dialogów, by je wychwycić. Zresztą dialogi z serialu natychmiast weszły do obiegu i to we fragmentach najmniej oczekiwanych.

Na popularnych „prywatkach” z satysfakcją powtarzano uwagę Klossa do Brunnera „Hermann, oszczędzaj szkło!” z odcinka „Edyta”, gdy gestapowiec stłukł kieliszek na widok tytułowej panny Lausch. Trudno tu nie odnotować, że „legendarne” cytaty „Brunner ty świnio” i „Nie ze mną te numery Brunner” w serialu nie padły, ale w tej przekręconej wersji zapadły w zbiorową pamięć Polaków poniekąd na starej zasadzie se non è vero è ben trovato.

Książki najdokładniej wżerające się w serial i historię jego powstania powstały w środowisku pasjonatów Stawki. Pierwszą była Stawka większa niż życie. Serial wszech czasów Bogdana Bernackiego (2003), bogata w szczegóły i ilustracje. Później dołączyła książka Filmowy przewodnik stawkowy (2014), tegoż Bernackiego i sześciorga innych osób. To już naprawdę wariactwo.

Autorzy bowiem zjeździli Polskę tropem realizatorów serialu, identyfikując „lokacje”, czyli miejsca, w których kręcono sceny wychodzące poza studio filmowe. Jako Berlin służył zatem przede wszystkim Wrocław, w końcu najbardziej berlińskie z polskich miast.

Szkic inspirowany serialem „Stawka większa niż życie”, przedstawiający dwóch mężczyzn w wojskowych mundurach podczas rozmowy w eleganckim wnętrzu.
Fot. ChatGPT/Szkic na podstawie kadru z filmu

Stawka większa niż życie Dossier. 800 stron fascynacji

Ale pisać chcę o tomie Stawka większa niż życie. Dossier, imponującym rozmiarami, wydanym (2023) nakładem wydawnictwa Ongrys. Dziesięcioosobowy zespół autorski ze wspomnianym już tu „stawkologiem” Bogdanem Bernackim na swoistą „biblię” tego serialu.

Na ponad 800 stronach księgi w twardej oprawie dostajemy prawie wszystko o tej produkcji. Dane każdego odcinka, do najmniejszej roli włącznie, wraz ze szczegółami realizacyjnymi i wpadkami podczas kręcenia. Indeksy osobowe obejmują nie tylko aktorów, lecz także postaci.

Hans Kloss w indeksach, zdjęciach i stenogramach PRL

W indeksie bohaterów serialu jest np. Bubi – „dziecko gruppenführera pozostające pod opieką Emmy Schmidt”. Ta zaś to „niania, członkini gdańskiej siatki wywiadowczej”. Ciekawszy jest indeks aktorów, ułożony od Bolesława Abarta („tajniak na peronie berlińskiego dworca” w odcinku Zdrada) po Feliksa Żukowskiego („pułkownik Kornel, agent brytyjski” w odcinku Podwójny nelson).

Tom zdobią setki zdjęć, także z ówczesnej prasy. Co ciekawe, recenzje były czasem niepochlebne, a niekiedy wręcz druzgocące, na przykład odcinek dziejący się w Gdańsku słusznie krytykowano jako zbyt mętny. Wytrawni znawcy epoki ubawią się przy lekturze stenogramów z posiedzeń komisji kolaudacyjnej – w PRL było to ciało opiniujące film przed skierowaniem go do rozpowszechniania. Jest w nich m.in. uwaga pisarza Tadeusza Konwickiego o erotycznych relacjach głównego bohatera: „Niech on sobie parę dziewcząt zaliczy”, ale też mnóstwo czepiania się ze strony drobnych aparatczyków.

Serial Stawka większa niż życie od muzyki po czarne mundury

Jak na solidną pracę zbiorową, w opasłym tomie pomieszczono kilkanaście rozpraw iście naukowych, przewrotnie zatytułowanych fragmentami z dialogów. „Nastaw jeszcze raz to samo, Hans, to takie ładne” to obszerny tekst o muzyce w serialu i nawiązaniach muzycznych. Z kolei „Hans nie będzie pił, będzie tańczył!” to drobiazgowa analiza serialowych „luksusów czasu wojny”, m.in. trunków i cygar. Artykuł o broni pojawiającej się w serialu zatytułowano akuratnie: „Schowaj tę pukawkę durniu, dopóki mam ochotę jeszcze z tobą rozmawiać!” (Kloss do Brunnera w odcinku „Edyta”).

A rozprawkę o „Heil Hitler”, czyli tzw. niemieckim pozdrowieniu w serialu, zatytułowano Bez ćwiczeń gimnastycznych, Puschke, które to zdanie wypowiada do Lecha Ordona Igor Śmiałowski. Wiadomo, czego dotyczył artykuł opatrzony cytatem „My Niemcy bez mundurów czujemy się kalekami”. Nawiasem mówiąc, zabrakło mi w nim jednoznacznego stwierdzenia, że paradowanie oficerów SD i gestapo w czarnych mundurach było w latach, w których toczy się akcja „Klossa”, niemożliwe.

Szkic inspirowany serialem „Stawka większa niż życie”, przedstawiający Hansa Klossa idącego ulicą z kobietą na tle powojennej miejskiej zabudowy.
Szkic inspirowany serialem „Stawka większa niż życie”. Fot. ChatGPT

Hans Kloss, serialowe trupy i rachunek, który się nie zgadza

Tekst o zabitych w Stawce (nawiązywałem do niego na początku) nosi tytuł: No to na co jeszcze czekasz? Strzelaj!. I właśnie wbrew autorowi artykułu, który ustalił, że z rąk Hansa Klossa zginęło 15 osób, a z rąk jego „przyjaciela” Brunnera 24 osoby (z czego tylko jedna na ekranie) będę twierdził, że w tej kategorii „nasz człowiek w Abwehrze” prowadził: w odcinku Bez instrukcji wysadził w powietrze budynek po budynku wszystkie obiekty fabryki inżyniera Porschatta nieopodal miasteczka Narz. Zabitych i rannych mogło być kilkaset osób!

Serial Stawka większa niż życie, ale … bez miłości?

Czego mi brakuje: udokumentowanego artykułu o życiu erotycznym Hansa Klossa. „Byłem już rozpaczy blisko, czułem, że mi sił już brak” – strofa z Heinego w przekładzie Tuwima, motto tej książki, pojawia się w odcinku Edyta. Ale przecież już w pierwszym odcinku nasz Kloss ma narzeczoną, Martę Becher (Alicja Zommer). A po drodze było kilka pań, obojga narodowości.

Jeszcze jedną rzecz skrupulatni dokumentaliści przeoczyli. Jest nią wulgarny napis na murze, przez pół sekundy widoczny w jednym z odcinków. W którym to było odcinku, niżej podpisany – który to odkrył, oglądając po raz kolejny serial jeszcze na kasetach VHS – nie pamięta. Ale sprawdzi!

Polecamy również: Jacek Piekara: Te filmy z PRL trzeba obejrzeć


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

prof. Stanisław Żerko

autor


Profesor Stanisław Żerko, polski historyk, niemcoznawca, profesor nauk humanistycznych, pracownik Instytutu Zachodniego w Poznaniu. Sam o sobie mówi, że jest historykiem i popularyzatorem historii, któremu tytuł profesora nauk historycznych w ogóle nie przeszkadza.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.