Humanizm
Umysł w labiryncie. Borges o cenie nadmiaru wiedzy
14 maja 2026

Budzisz się i zostaje tylko urwany obraz: czyjaś twarz, obce mieszkanie, niepokój bez wyraźnego powodu. Nowe badanie sugeruje, że sny nie są nocnym chaosem. To raczej sposób, w jaki mózg przerabia dzień, miesza wspomnienia z emocjami i układa z nich opowieść, której sami nie potrafilibyśmy wymyślić.
Naukowcy z IMT School for Advanced Studies Lucca przyjrzeli się danym zebranym od 287 dorosłych osób. Interesowało ich nie tylko to, co ludzie śnią, ale też kim są: jak śpią, jakie mają cechy osobowości i jakie wzorce psychologiczne wpływają na ich nocne opowieści. Włoscy badacze szukali odpowiedzi na pytanie, dlaczego nocne wizje tak bardzo różnią się od siebie. Porównali język, którym uczestnicy opisywali swój dzień, z językiem ich snów. I sprawdzili, jak wydarzenia dnia są przez te sny odzwierciedlane.
Z badania opublikowanego w Communications Psychology wyłania się prosty, ale ważny wniosek: sny nie są czystym chaosem. Ich treść może zależeć od tego, jacy jesteśmy, jak śpimy, jak często błądzimy myślami i czy w ogóle przypisujemy snom znaczenie. Ale przenika do nich też świat zewnętrzny: codzienne doświadczenia, napięcia społeczne i wydarzenia tak silne jak pandemia COVID-19.
Badacze chcieli zobaczyć, co właściwie dzieje się między dniem a snem. Zestawili opisy codziennych doświadczeń z relacjami ze snów i zauważyli, że mózg nie przenosi rzeczywistości do nocy wprost. Raczej rozbiera dzień na części, wybiera z niego emocjonalne ślady i układa je w sceny, które tylko częściowo przypominają prawdziwe życie.
Dlatego praca, szkoła czy dom nie wracają w snach jako wierne kopie znanych miejsc. Zamiast tego pojawiają się wciągające sceny, w których rozpoznawalne szczegóły mieszają się z nagłymi zmianami perspektywy, czasu i nastroju.
Z obserwacji na temat znaczenia snów w psychologii płynie jasny ważny wniosek. Sny rekonstruują rzeczywistość, przeżytą na jawie, a nie wiernie ją odzwierciedlają. Po prostu mózg woli łączyć prawdziwe wspomnienia z wyobrażonymi albo przewidywanymi zdarzeniami. W ten sposób tworzy nowe, nierzadko surrealistyczne scenariusze. I tu zaczyna się kolejna ciekawa część tej historii.
Nie wszyscy śnią tak samo. Ci, którzy często „błądzą myślami”, mają sny, które ciągle się zmieniają i są bardzo chaotyczne. Z kolei ci, którzy przypisują snom większe znaczenie, częściej mówili o snach bardziej realistycznych, bogatszych i wciągających.
Eksperci byli też ciekawi, czy ważne wydarzenia, które wpływają na życie ludzi, mają swoje odbicie w snach. Do analizy wykorzystali więc opisy z lockdownu podczas pandemii COVID-19. To było ważne wydarzenie. Podczas przymusowego „zamknięcia” zmienił się styl codziennego życia większości ludzi, ograniczano lub tracono kontakty z przyjaciółmi, więcej czasu spędzano w pewnej izolacji. Jak się okazało, sny znacznie różniły się od tych z późniejszych miesięcy.
Stały się bardziej intensywne i emocjonalne. Bardzo często miały motyw zamknięcia i ograniczenia. To natężenie znikało z czasem, prawdopodobnie wtedy, gdy ludzie stopniowo przyzwyczaili się do nowej rzeczywistości:
W czasie lockdownu sny częściej zawierały odniesienia do ograniczeń i charakteryzowały się większą intensywnością emocjonalną, jednak efekty te stopniowo zanikały w kolejnych latach.
– czytamy w badaniu.
Wyniki analizy pomagają zrozumieć, dlaczego jedni zapamiętują sny jako intensywne, realistyczne historie, a inni budzą się tylko z urwanym obrazem lub dziwnym wrażeniem. Pokazują też, skąd się biorą surrealistyczne sny: z mieszania codziennych doświadczeń, emocji, indywidualnych cech i świata, który nas otacza. Dlatego własnych snów nie da się łatwo porównać z cudzymi.
Źródło: Valentina Elce i in., „Individual traits and experiences predict the content of dreams”, Communications Psychology, 2026.
Warto przeczytać: Jakość snu a natrętne myśli. Lepszy sen to spokojniejszy umysł
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:


Edukacja
13 maja 2026

Zmień tryb na ciemny