Szczęśliwsi, ale bezrobotni

Przeczytanie artykułu zajmie około 2 minut

W programie udział wzięło 2 tys. bezrobotnych, którym co miesiąc wypłacano 560 euro. Zapomoga miała zachęcić ich do aktywnego szukania pracy, bez obaw, że nagle zostaną odcięci od pomocy

Finlandia w 2017 r. stała się pierwszym europejskim krajem, który na większą skalę przetestował ideę bezwarunkowego dochodu podstawowego (BDP). Kela, urząd ubezpieczeń socjalnych (fiński odpowiednik ZUS – red.), wybrała losowo 2 tys. bezrobotnych w wieku 25–58 lat, którym przyznano comiesięczną zapomogę w wysokości 560 euro bez żadnego opodatkowania. Eksperyment trwał dwa lata.

Bez pracy, ale szczęśliwi

Rząd w Helsinkach próbuje nowych rozwiązań, by zmniejszyć poziom bezrobocia. W 2015 r. bez pracy był niemal co dziesiąty Fin. Stała i solidna finansowa zapomoga miała wesprzeć obywateli w trudnym dla nich okresie i zachęcić ich do aktywnego szukania pracy, bez obaw, że nagle zostaną odcięci od zasiłków i pomocy.

Zakładane cele ambitnego planu rozminęły się nieco z rzeczywistością. Ze wstępnego raportu przygotowanego przez rząd wynika, że eksperyment nie przyczynił się do znaczącego wzrostu zatrudnienia, natomiast zredukował poziom stresu wśród bezrobotnych. Jednym z uczestników programu był Tuomas pracujący wcześniej jako redaktor w jednej z gazet. „Trudno powiedzieć, że eksperyment bardzo zmienił moje zawodowe życie. Nadal nie mam pracy” – mówił w rozmowie z telewizją BBC. „Psychicznie czuję się lepiej, ale finansowo nie jest już tak kolorowo” – dodał.

Część ekonomistów i socjologów nie jest zaskoczonych wynikami eksperymentu. Podkreślali, że wielu bezrobotnych ma ograniczone kwalifikacje zawodowe, a dodatkowe czynniki, takie jak sytuacja życiowa czy problemy zdrowotne, są dla nich kolejnym utrudnieniem na drodze do znalezienia wymarzonej pracy.

Pomysł prosto z „Utopii”

Bezwarunkowy dochód podstawowy oznacza, że ​​obywatel otrzymuje ustalony miesięczny dochód, niezależnie od posiadanych środków. Inna popularna odmiana programu to bezwarunkowe usługi podstawowe. W tym wariancie edukacja, opieka zdrowotna czy transport są bezpłatne dla wszystkich.

Koncepcja BDP nie jest nowa. Jako jeden z pierwszych opisał ją Thomas More w „Utopii” opublikowanej ponad 500 lat temu. Pomysły z BDP były testowane w kilku różnych państwach m.in. w Indiach, Malawi i Holandii. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest miasto Dauphin w Kanadzie. W liczącej ok. 10 tys. mieszkańców miejscowości w latach 1974–1979 realizowano program „Mincome”. Pieniądze, bez zbędnych pytań i formalności, otrzymywali wszyscy mieszkańcy Dauphin. Program nie tylko ograniczył ubóstwo, ale pozytywnie wpłynął także na inne aspekty życia. Szpitale odnotowały mniej przyjęć pacjentów, spadła również liczba osób cierpiących na zaburzenia psychiczne.

Zwolennicy bezwarunkowego dochodu podstawowego uważają, że takie programy mogą pomóc w wychodzeniu z ubóstwa, zapewniając ich beneficjentom czas na znalezienie pracy lub zdobycie nowych umiejętności. Koncepcja BDP nabiera dodatkowego znaczenia w dobie automatyzacji z uwagi na zastępowanie ludzkiej pracy maszynami, co skutkuje wykluczeniem ekonomicznym i społecznym. Z kolei przeciwnicy BDP argumentują, że programy tego typu są kosztowne i promują bierną postawę wobec życia.

Źródło: BBC

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on linkedin
LinkedIn
Piotr Chałubiński

Piotr Chałubiński

Politolog. Interesuje się krajami byłego ZSRR oraz Indiami. Od wielu lat związana z różnymi mediami. Pracował w TVP i TVN. W wolnych chwilach podróżuje, trenuje judo i BJJ.