Nauka
„Zobaczymy, co z tego będzie”. Pokolenie Z inaczej buduje związki
04 sierpnia 2026

Aleksandra Ciejek – aktorka, psycholog pozytywna i autorka podcastu „Na szczęście" – w „Rozmowach Holistic News" rozkłada na czynniki pierwsze popularne mity o psychologii pozytywnej. Wyjaśnia, jak pracować na własnych zasobach, budować odporność psychiczną najmłodszych i dlaczego obecność rodzica jest najlepszą profilaktyką zdrowia psychicznego dziecka.
Szczęście nie oznacza życia bez trudnych emocji. Nie jest też równoznaczne z ciągłym uśmiechem. Psychologia pozytywna nie każe udawać, że wszystko jest dobrze – zamiast tego uczy dostrzegać własne zasoby, budować relacje i świadomie zwracać uwagę na to, co daje życiu sens. W internecie psychologia pozytywna bywa sprowadzana do haseł: „myśl dobrze”, „uśmiechnij się”, „wszystko będzie dobrze”. Aleksandra Ciejek zdecydowanie odcina się od takiego rozumienia tego pojęcia.
My się nie skupiamy na tym, co nam w życiu doskwiera i czego nam brak. Nawet jeśli czujemy, że nasz nastrój jest obniżony, to pracujemy i bazujemy na tym, co w człowieku jest zasobem
– tłumaczy psycholog pozytywna.
Nie chodzi więc o ignorowanie trudnych emocji, lecz o szukanie punktów oparcia: mocnych stron, wartości, relacji i sposobów działania, które pomagają odzyskać równowagę.
Psycholog pozytywna Aleksandra Ciejek odwołuje się do modelu Martina Seligmana, który opisał pięć filarów dobrego życia: pozytywne emocje, stan flow, relacje, cele oraz poczucie sensu.
Brak relacji jest dla nas druzgocący, dla naszego zdrowia psychicznego, dla naszego samopoczucia, dla naszego dobrostanu.
Ciejek podkreśla, że znaczenie mają też więzi przyjacielskie, sąsiedzkie czy zawodowe – dzięki nim możemy spojrzeć na problemy z dystansu i poczuć, że nie jesteśmy sami.
Dobrostan budują również cele, choć nie powinny zmieniać życia w niekończącą się listę zadań. Osobom ze skłonnością do perfekcjonizmu Ciejek mawia:
Spisz sobie, co chcesz zrobić jutro, a potem jedną trzecią albo połowę skreśl.
Jedną z najważniejszych praktyk psychologii pozytywnej jest docenianie etapu życia, w którym aktualnie jesteśmy. Jedni idealizują przeszłość, inni odkładają szczęście na później – na czas po awansie czy przejściu na emeryturę. Tymczasem życie toczy się cały czas, pomiędzy tymi oczekiwaniami.
Jak zaznacza nasz rozmówczyni, szczęście nie musi oznaczać spektakularnej podróży czy wielkiego sukcesu. Można je odnaleźć w dobrej kawie, spokojnym śniadaniu czy rozmowie, w której naprawdę patrzymy na drugiego człowieka.
Zdaniem Ciejek samo przebywanie z dzieckiem w jednym pomieszczeniu nie wystarcza. Niemowlę potrzebuje przecież kontaktu wzrokowego i odpowiedzi na swoje sygnały, starsze dziecko: zainteresowania i poważnego traktowania jego pytań.
Nigdy nie mów: to jest dla ciebie za trudne. Nie zrozumiesz tego. Odpowiadajmy na pytania dzieci.
Obecność oznacza też podążanie za ciekawością dziecka. Gdy mówi ono, że chce polecieć w kosmos, nie warto od razu sprowadzać go na ziemię – marzenia nie muszą się spełnić, ale pozwalają wyobrazić sobie przyszłość.
Pozwólmy dzieciom marzyć. Marzenia projektują nasze życie. To nie znaczy, że wszystkie się spełnią, ale jeśli będziemy zabraniać dzieciom marzyć, to one nie pójdą dalej
– przekonuje Aleksandra Ciejek.
Rodzice mówią czasem: „Przynajmniej się nie rozczaruje” – ale gaszenie dziecięcych pomysłów może sprawić, że dziecko zacznie bać się próbować nowych rzeczy.
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Szczęśliwe dziecko nie jest dzieckiem, któremu wolno wszystko – ono potrzebuje granic, ale też przestrzeni do własnych decyzji: koloru kurtki, rodzaju kanapki czy wystroju pokoju. Drobne wybory uczą sprawczości i odpowiedzialności.
Badania pokazują, że dzieci, które z jakichś powodów życiowych nie miały żadnego wpływu na swoje życie (…) mają gigantyczny problem z podejmowaniem decyzji w dorosłości
– wskazuje Ciejek.
Rodzice mogą mówić o optymizmie i wierze w siebie, ale dziecko przede wszystkim obserwuje ich codzienne reakcje.
Dzieci nie uczą się przez to, co do nich mówimy, tylko jak postępujemy
– podkreśla Aleksandra Ciejek.
To samo dotyczy krytyki: warto oceniać zachowanie, nie samo dziecko. Zamiast mówić „jesteś do niczego”, lepiej nazwać to, co się wydarzyło. Dziecko ma wiedzieć, że zrobiło coś niewłaściwego, ale czuć, że nadal jest kochane.
Psychologia pozytywna nie obiecuje życia bez kryzysów. Może jednak pomóc budować zasoby, dzięki którym łatwiej przechodzi się przez trudne momenty. U dzieci to bezpieczna więź, akceptacja i prawo do marzeń, u dorosłych: relacje, mocne strony i uwaga poświęcana codziennym chwilom.
Psychologia pozytywna to jest profilaktyka zdrowia psychicznego
– podsumowuje Aleksandra Ciejek.
Warto przeczytać: Czujesz się rozumiany przez partnera? Stawką jest nie tylko szczęście




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Prawda i Dobro
04 sierpnia 2026


Zmień tryb na ciemny