Nauka
Napisałeś. Wyświetlono. Cisza. To, co robisz potem, nie bierze się znikąd
14 września 2026

W internecie łatwo znaleźć ludzi przekonanych, że widzą coś, czego inni nie dostrzegają. Dyskusja szybko przestaje wtedy dotyczyć samych faktów. Pojawia się potrzeba przekonania drugiej strony, że się myli — a czasem także publicznego udowodnienia jej niewiedzy. Dlaczego teorie spiskowe w internecie tak często prowadzą właśnie do takich starć?
W mediach społecznościowych często powtarza się podobny scenariusz. Ktoś publikuje link, przywołuje dane lub wypowiedź eksperta. W odpowiedzi słyszy, że „nie widzi, co się naprawdę dzieje”, „wierzy mediom” albo powinien „wreszcie się obudzić”. Spór nie dotyczy wtedy jedynie faktów. Jedna ze stron występuje wtedy jako ktoś, kto – w swoim przekonaniu – dostrzegł prawdę niewidoczną dla innych.
Psychologowie określają tę postawę angielskim terminem social vigilantism. Oznacza on przeświadczenie, że własne poglądy są trafniejsze niż poglądy innych, połączone z potrzebą przekonywania ich do swojej racji. W internecie może się to przejawiać uporczywym wdawaniem się w polemiki, agresywnymi komentarzami lub gotowością do publicznego zawstydzania osób uznanych za niedoinformowane.
Badanie opublikowane w Personality and Individual Differences dotyczyło właśnie tego, w jaki sposób myślenie spiskowe może przekładać się na zachowanie w sieci. Autorzy przeprowadzili trzy badania – w Grecji i Stanach Zjednoczonych – obejmujące łącznie ponad 440 osób. Sprawdzali związki między skłonnością do wiary w spiski, poczuciem obowiązku poprawiania innych oraz deklarowaną gotowością do kłótni i zawstydzania swoich oponentów.
Okazało się, że uczestnicy o silniejszych przekonaniach spiskowych częściej uważali, że powinni poprawiać innych i przekonywać ich do własnego punktu widzenia. Nie był to jedynie efekt większego uporu. Zależność pozostawała widoczna również wtedy, gdy naukowcy uwzględnili takie cechy jak dogmatyzm i pokora intelektualna.
W kolejnym badaniu naukowcy sprawdzili, jak ta postawa przekłada się na zachowanie w sieci. Osoby wierzące w teorie spiskowe dotyczące klimatu częściej deklarowały gotowość do wdawania się w internetowe kłótnie i publicznego zawstydzania innych. W amerykańskiej grupie osoby o silniejszych przekonaniach spiskowych częściej przyznawały też, że w ostatnim roku kłóciły się w mediach społecznościowych.
Myślenie spiskowe wydaje się czymś więcej niż tylko wiarą w konkretne teorie spiskowe. Gdy staje się ono szerszą soczewką, przez którą ludzie interpretują świat społeczny, może kształtować sposób, w jaki jednostki postrzegają siebie i innych
– mówi współautor badania, Achilleas Piliousis z Uniwersytetu Arystotelesa w Salonikach.
To ważne rozróżnienie. Człowiek może podejrzewać, że instytucje, media czy politycy ukrywają część informacji, i zachować to przekonanie dla siebie. Może też jednak uczynić z niego element własnej roli społecznej. Przede wszystkim przez przedstawianie siebie jako osoby bardziej przenikliwej niż otoczenie. Takiej, która zna prawdę niedostępną dla większości.
Ta druga postawa rodzi pytanie, co skłania niektórych ludzi do wejścia w rolę osoby, która ma „otwierać oczy” pozostałym. Badacze sprawdzili więc, czy znaczenie może mieć narcystyczna admiracja. To cecha związana z potrzebą uchodzenia za osobę wyjątkową, wybitną i zasługującą na uznanie.
Osoby o silniejszych cechach narcystycznej admiracji częściej uważały, że powinny przekonywać innych do własnego punktu widzenia. Po uwzględnieniu tej cechy związek między wiarą w spiski a taką postawą był wyraźnie słabszy. Może to oznaczać, że dla części osób publiczne korygowanie cudzych poglądów jest również sposobem na potwierdzenie własnej wyjątkowości.
Związek między narcyzmem a wiarą w teorie spiskowe od lat interesuje psychologów. W artykule przeglądowym opublikowanym w 2022 r. w Current Opinion in Psychology Aleksandra Cichocka i współautorzy wskazują, że narcystyczne cechy mogą sprzyjać takim przekonaniom z kilku powodów.
W grę wchodzi m.in. potrzeba poczucia wyjątkowości, podejrzliwość wobec innych, dążenie do kontroli i dominacji. A w części przypadków także większa łatwowierność.
Szczególnie ważna może być potrzeba wyjątkowości. Teorie spiskowe proponują prostą, ale atrakcyjną opowieść: większość została oszukana, a tylko nieliczni dostrzegli ukryty mechanizm. W publicznych dyskusjach taki sposób myślenia łatwo dzieli uczestników na tych, którzy „wiedzą”, i tych, których trzeba dopiero przekonać.
Teorie spiskowe w internecie mogą więc nadawać sporowi dodatkową stawkę: nie chodzi już tylko o to, która wersja wydarzeń jest prawdziwa, lecz także o to, kto ma prawo ją wyjaśniać.
Przeczytaj również: „To nie mógł być przypadek”. Dlaczego wierzymy w teorie spiskowe?
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: