Nauka
Kosmiczny huragan pustoszy młodą galaktykę. Może ją uśmiercić
25 lipca 2026

Wyobraź sobie, że podczas pracy skupiasz się tylko na niej. Nie rozpraszają cię rozmowy innych, problemy osobiste ani stukanie długopisem o biurko twojej koleżanki. Brzmi jak bajka? Niekoniecznie, bo właśnie naukowcy znaleźli stary obszar mózgu, w którym komórki są zdolne do maksymalnego skupienia.
Problemy ze skupieniem uwagi dotyczą prawie każdego z nas. W natłoku powiadomień, zadań i codziennych bodźców coraz trudniej jest skoncentrować się na tym, co naprawdę ważne. Teraz pojawiła się realna szansa, by lepiej to zrozumieć i wzmocnić naszą zdolność koncentracji. Zespół naukowców z Johns Hopkins University w USA przyjrzał się bliżej małej grupie neuronów zlokalizowanych w bardzo starym, ewolucyjnie prastarym obszarze – w pniu mózgu.
W tym celu naukowcy przeprowadzili badania na myszach. Wyniki, które opublikowali w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications, są bardzo obiecujące. Okazało się, że neurony położone w głębokiej części pnia mózgu pełnią kluczową rolę w utrzymaniu skupienia uwagi. Pomagają mózgowi ignorować mniej istotne bodźce. Dzięki czemu łatwiej jest koncentrować się na tym, co naprawdę ważne.
Jedną z charakterystycznych cech ADHD jest zwiększona podatność na bodźce rozpraszające i właśnie taki rodzaj zachowania obserwowaliśmy po wyciszeniu tych neuronów
– powiedział Shreesh Mysore, główny autor badania, na łamach Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.
Ale co to wszystko oznacza dla nas? Okazuje się, że mechanizm odpowiedzialny za skupianie uwagi jest o wiele starszy i bardziej pierwotny, niż dotychczas sądziliśmy. Pokazuje, że problem z rozproszeniem uwagi nie zawsze wynika z „lenistwa” czy nadmiaru bodźców.
Odkrycie rzuca nowe światło na problemy z koncentracją, w tym na ADHD. Gdy naukowcy „wyciszyli” te neurony u myszy, zwierzęta nagle zaczęły reagować na każdy drobny bodziec, zachowywały się, jakby wszystko je rozpraszało. To bardzo przypomina objawy, z jakimi borykają się osoby z zaburzeniami koncentracji.
W przyszłości odkrycie badaczy może otworzyć drogę do zupełnie nowych form terapii. To dobra wiadomość dla osób, które potocznie nazywamy „niewolnikami dopaminy”, czyli tych, którzy mają ogromne problemy z utrzymaniem uwagi w dzisiejszym świecie.
Co ciekawe, badacze podkreślają, że te neurony są ewolucyjnie bardzo stare. Występują u wielu kręgowców – od ryb i ptaków po ssaki. To wyjaśnia, jak działa nasz mózg, zarówno ludzi, jak i zwierząt, a także dlaczego zwierzęta bez dobrze rozwiniętej kory przedczołowej też potrafią się skutecznie skupiać.
Jak na razie należy się wstrzymać z dalekosięgającymi wnioskami. Badania nad mózgiem przeprowadzono na myszach, więc nie jest pewne, czy eksperci uzyskają ten sam efekt także na ludziach. Jeżeli tak się stanie, efekty prac amerykańskich naukowców mogą w przyszłości pomóc opracować nowatorskie terapie.
Warto przeczytać: Problemy ze skupieniem u dzieci? Zobacz, co dzieje się później
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: