Resi Capital - Deweloper miejskiej przyszłości

Dla idola zrobią wszystko? Co naprawdę dzieje się w głowie fana

kobieta na ławce śledzi treści an smartfonie, sugerując obsesyjne uwielbieie celebrytów

Znają na pamięć każdą piosenkę, wiedzą, z kim śpi i co je na śniadanie. Wygląda to na zwykłą fanowską zajawkę, ale granica bywa cienka. Problem pojawia się wtedy, gdy idol robi coś podłego, a fan wybacza mu absolutnie wszystko. W którym momencie obsesyjne uwielbienie celebrytów zamienia się w ślepą lojalność i sprawia, że cudza krzywda przestaje cokolwiek znaczyć?

Od sympatii do obsesyjnego uwielbienia celebrytów

Zainteresowanie znaną osobą daje tematy do rozmów i łączy ludzi o podobnych upodobaniach. Niekiedy jednak fan zaczyna czuć osobistą więź z idolem i przeżywać jego sukcesy oraz porażki, choć ten nie wie o jego istnieniu. W skrajnej formie przywiązania życie gwiazdy staje się ważniejsze niż własna codzienność. Śledzenie jej spraw pochłania uwagę, a obowiązki i relacje z bliskimi schodzą na dalszy plan.

Różnym formom tego przywiązania przyjrzeli się autorzy badania opublikowanego w Deviant Behavior. Sprawdzili oni, jak zainteresowanie celebrytami i cechy narcystyczne wiążą się ze sposobem myślenia fanów. W tym celu porównali ich stosunek do ulubionych gwiazd z deklarowanymi przekonaniami i postawami.

Nowy numer już w sprzedaży:

Fascynacja gwiazdami ma różne oblicza

Im bardziej obsesyjne było przywiązanie do gwiazdy, tym większa była skłonność do usprawiedliwiania niewłaściwego zachowania i mniejsza wrażliwość na cudzą krzywdę. Silniejsze było też pragnienie władzy i zemsty. Badacze nazywają takie przekonania „przestępczym myśleniem”, w którym własne pragnienia biorą górę nad zasadami i odpowiedzialnością za innych.

Inaczej wyglądało to u osób, które interesowały się gwiazdami dla rozrywki. Były one bardziej wrażliwe na skutki przestępstw i mniej przekonane o własnej wyjątkowości.

Intensywne, obsesyjne uwielbienie celebrytów w najbardziej nasilonej postaci nie jest tylko nieszkodliwą fanowską fascynacją. Jedynie jego skrajne, obsesyjne i graniczące z patologią formy miały tendencję do współwystępowania z problematycznymi cechami i sposobami myślenia

– podkreślają autorzy badania cytowani przez PsyPost.

Narcyzm rzuca światło na więź z idolem

W zrozumieniu tej różnicy pomaga przyjrzenie się osobowości fanów. Badacze rozróżnili dwie odmiany narcyzmu. Wielkościowa wiąże się z poczuciem wyższości i dużą pewnością siebie. Wrażliwej towarzyszą natomiast niepewność, lęk i obawa, że nie jest się wystarczająco dobrym. To właśnie narcyzm wrażliwy wiązał się z silniejszym zainteresowaniem gwiazdami, również wtedy, gdy przybierało ono obsesyjną formę.

Autorzy badania sugerują, że obsesyjna więź z idolem może być próbą radzenia sobie z niepewnością i trudnościami w budowaniu własnej tożsamości. Fascynacja gwiazdą nie służyłaby wówczas wyłącznie rozrywce, lecz odpowiadała także na osobiste trudności fana, niekoniecznie pomagając mu je rozwiązać.

Osobowość nie wyjaśnia wszystkiego

Obie odmiany narcyzmu wiązały się z „przestępczym myśleniem”, ale każda nieco inaczej. Narcyzm wielkościowy szedł w parze przede wszystkim z pragnieniem władzy, poczuciem własnej wyjątkowości i mniejszą wrażliwością na krzywdę ofiar. Narcyzm wrażliwy wiązał się z szerszym zakresem niepokojących przekonań.

Czy to znaczy, że za związkiem obsesyjnego uwielbienia z „przestępczym myśleniem” stoi po prostu narcyzm fanów? Nie w pełni. Nawet gdy badacze uwzględnili różnice w nasileniu obu odmian narcyzmu, silniejsza obsesja nadal wiązała się z większym przyzwoleniem na łamanie zasad. Cechy narcystyczne są więc częścią tego obrazu, ale nie wystarczają, by wyjaśnić całą zależność.

Nie warto pochopnie oceniać fanów

Zanim więc spojrzymy podejrzliwie na znajomego czy partnera zafascynowanego gwiazdą, warto pamiętać, że większe przyzwolenie na łamanie zasad wiązało się z obsesyjnym uwielbieniem, a nie ze zwykłym zainteresowaniem celebrytami. Nawet ten związek nie pozwala jednak przewidzieć, jak ktoś się zachowa. Usprawiedliwianie niewłaściwych czynów nie jest równoznaczne z ich popełnianiem, a badanie nie rozstrzyga, czy takie przekonania przekładają się na działanie.

Przeczytaj również: Narcyz, manipulator, psychopata. Co naprawdę nimi kieruje?


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.

Zmień tryb na ciemny