Nauka
Perfekcyjni, zmęczeni, pod presją. Młodzi coraz bardziej boją się porażki
03 lipca 2026

Gdy Wszechświat miał zaledwie 850 mln lat, świecił w nim już kwazar zasilany przez supermasywną czarną dziurę. Astronomowie odkryli, że jego blask delikatnie się zmienia. Ten kosmiczny puls pozwala zajrzeć w miejsce, w którym czarna dziura pochłania materię, i sprawdzić, jak takie giganty mogły urosnąć tak szybko po Wielkim Wybuchu.
Kwazar to bardzo jasne centrum galaktyki. Energię czerpie z supermasywnych czarnych dziur. Kwazar J0439+1634 świecił już prawie miliard lat po Wielkim Wybuchu. Teraz astronomowie odkryli, że jego blask nie jest stały, lecz delikatnie się zmienia.
Międzynarodowy zespół badaczy, w tym naukowcy z Massachusetts Institute of Technology oraz Max-Planck-Institut für Astronomie, przeanalizował wieloletnie obserwacje kwazara J0439+1634. Dzięki temu udało się wykryć niewielkie zmiany jego emisji i powiązać je z procesami zachodzącymi w materii opadającej na czarną dziurę.
Takie „migotanie” pozwala badać dysk akrecyjny. To wirujący obłok rozgrzanego gazu i pyłu, który krąży wokół supermasywnej czarnej dziury, zanim zostanie przez nią pochłonięty. Dzięki temu naukowcy mogą lepiej zrozumieć, jak pierwsze czarne dziury we Wszechświecie rosły do ogromnych rozmiarów.
Okazało się, że jasność kwazara J0439+1634 zmienia się w czasie. To charakterystyczna cecha aktywnych jąder galaktyk. Wynika z tego, że materia nie opada do czarnej dziury w równomierny sposób. Dysk wokół niej jest dynamicznym środowiskiem, pełnym nieregularnego dopływu gazu, turbulencji i zmian w intensywności promieniowania. Właśnie te zjawiska odpowiadają za obserwowaną zmienność.
Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym Nature Astronomy, struktura dysku otaczającego czarną dziurę jest dość uporządkowana, mimo że obserwujemy ją na początku istnienia Wszechświata. Oznacza to, że fizyczne mechanizmy akrecji mogły działać podobnie zarówno w obecnym kosmosie, jak i w początkowej fazie jego formowania.
Stanowi to bezpośredni dowód na to, że te same procesy i struktury związane z zasilaniem, jakie zaobserwowano w pobliskim Wszechświecie, istniały już w bardzo wczesnych etapach jego rozwoju, pomimo zupełnie odmiennych warunków kosmicznych, czego nigdy wcześniej nie widziano.
– powiedziała prof. Anna-Christina Eilers, jedna z astrofizyków, zajmujących się obserwacjami Massachusetts Institute of Technology na łamach portalu MIT Physics.
Odkrycie w kosmosie, za którym stoi zespół z MIT, jest bardzo ważne. Pozwala skuteczniej ograniczyć modele wzrostu supermasywnych czarnych dziur. A kwazar J0439+1634 testuje różne teorie naukowe na temat tempa, w jakim czarne dziury mogły osiągać ogromne masy w pierwszych milionach lat po Wielkim Wybuchu, a także jakie warunki wspierały ich gwałtowny wzrost.
To sprawia, że jest ważnym krokiem w stronę dokładnego opisu ich zmienności z początku istnienia Wszechświata. Kiedy rezultaty pracy naukowców zostaną połączone z przyszłymi odkryciami w kosmosie, będziemy mogli lepiej zrozumieć, jak powstawały i rosły najbardziej ekstremalne obiekty kosmiczne.
Warto przeczytać: Ekspansja Wszechświata przyspiesza. To czarne dziury mogą być powodem




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: