Prawda i Dobro
Wojciech Kozioł: mamy fikcyjne schrony i strategię pisaną na Twitterze
12 sierpnia 2026

Dzwoni dzwonek, uczniowie chcą wyjść na korytarz, ale nauczyciel im nie pozwala. Zirytowany kończy tłumaczyć materiał, a gdy uczniowie zdołają wreszcie przejść do następnej sali, zastaje ich kolejny dzwonek rozpoczynający następną lekcję. W teorii nic nie stracili. W praktyce tych strat nie da się nadrobić.
„Przerwa jest dla nauczyciela, nie dla ucznia” – takie zdanie usłyszało niejedno dziecko w polskiej szkole. Zdarza się, że nauczyciel przeciąga lekcję, chcąc dokończyć temat, i zabiera uczniom część przerwy. Dorosłemu kilka minut może wydawać się niewielką stratą. Dla najmłodszych to odebranie czasu na odpoczynek, ruch i kontakty rówieśnicze.
Badacze z Amerykańskiej Akademii Pediatrii przeanalizowali literaturę naukową na temat rozwoju umysłowego, psychicznego i fizycznego uczniów, metod nauczania oraz ich wyników. W artykule opublikowanym w czasopiśmie Pediatrics udowadniają, że przerwa między lekcjami jest ważniejsza, niż mogło się wydawać.
Przerwa w szkole nigdy nie powinna być traktowana jako zbędny dodatek wydłużający dzienny czas nauki lub wyłącznie jako czas na zmianę sali lub przejście na inne piętro. To czas, który daje mózgowi chwilę bez kolejnego zadania, pomaga odzyskać uwagę i może sprzyjać utrwalaniu informacji.
Pamiętajmy, że czas spędzony w szkole nie jest przeznaczony tylko na proces dydaktyczny. Dzieci w tym czasie realizują także potrzeby socjalne, uczą się umiejętności miękkich, zawierają przyjaźnie. Sprowadzanie przerw tylko do przeniesienia rzeczy do kolejnej klasy zubaża rozwój dzieci i młodzieży o te istotne elementy.
– mówiła dr hab. Anna Cierpka, psycholog z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego w wywiadzie dla Strefa Edukacji.
Bez regularnych odpoczynków w szkole uczniom może być trudniej odzyskać koncentrację. Zwiększa się też poziom stresu, przez co najnowsze informacje szybko ulatują. A to wszystko przyczynia się do jeszcze gorszych wyników w nauce.
Potwierdzają to badania na uczniach szkół, w których poziom nauczania jest niski. W tych placówkach zastosowano skrócone przerwy międzylekcyjne, często traktując je jako narzędzie dyscypliny. Rozwiązanie zamiast pomóc podnieść jakość kształcenia, jeszcze bardziej pogłębiło problem.
Przerwa między lekcjami to nie tylko odpoczynek dla samego mózgu. To ważny moment także dla dzieci. To wtedy najmłodsi uczą się nawiązywać przyjaźnie, wymyślać zabawy, negocjować, po prostu żyć wśród rówieśników. Brak tych bodźców jest bardzo dotkliwy, co pokazała pandemia Covid-19.
W czasie powszechnego zamknięcia uczniowie stracili nie tylko wiele okazji do uprawiania aktywności fizycznej i spotykania się z innymi ludźmi. Stracili równowagę, stały rytm dnia i niekontrolowaną przez dorosłych zabawę z rówieśnikami. A w obecnym świecie cyfryzacji momenty rozmów z rówieśnikami i wspólne zabawy bez telefonu stały się jeszcze bardziej cenne.
Nie należy także traktować lekcji wychowania fizycznego jako przerwy w nauce. Mimo że wtedy uczniowie mają więcej ruchu i kontaktów z kolegami i koleżankami z klasy, zajęcia te koncentrują się na nauce i doskonaleniu konkretnych umiejętności. Nie ma w nich miejsca na beztroską zabawę i swobodne nawiązywanie relacji.
Eksperci z Amerykańskiej Akademii Pediatrii nie określają, ile dokładnie powinna trwać przerwa między zajęciami. Czas powinien zostać dopasowany do potrzeb uczniów, a te często są indywidualne. Zebrane badania wskazują, że korzystne są regularne, wielokrotne przerwy zapewniające uczniom łącznie co najmniej 20 minut odpoczynku dziennie. W Polsce długość przerwy w szkole wynosi najczęściej 15 minut.
Dzieci powinni mieć wystarczająco dużo czasu, aby móc się odprężyć, rozładować emocje i przygotować się do następnych zajęć.
– mówił dr Robert Murray, jeden z autorów analiz, cytowany przez telewizję CNN.
W dokumencie specjalistów AAP czytamy również, że przerwa na posiłek nie może równać się chwili wytchnienia od zajęć. To nie jest to samo, ponieważ uczeń nie powinien zjadać kanapki w pośpiechu przed następną lekcją, co często ma miejsce w polskich szkołach.
Wnioski z analiz przeprowadzonych przez ekspertów z Amerykańskiej Akademii Pediatrii powinni wziąć pod uwagę dyrektorzy, jak i nauczyciele. Gdy lekcja kolejny raz przeciąga się po dzwonku, warto rozważyć, czy kilka dodatkowych minut materiału rzeczywiście przyniesie większą korzyść niż czas potrzebny uczniom na odpoczynek i kontakty z rówieśnikami.
Warto przeczytać: Nie pamiętasz ułamków? I tak możesz dobrze pomóc dziecku




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:
Prawda i Dobro
12 sierpnia 2026



Zmień tryb na ciemny