Cavatina - Tworzymy miejsca przyjazne do pracy

Dyscyplina może mylić. Kiedy trening przestaje być zdrowy?

Kobieta siedząca na ławce po treningu z pochyloną głową, symbolizująca granicę między zaangażowaniem a uzależnieniem od ćwiczeńKobieta siedząca na ławce po treningu z pochyloną głową, symbolizująca granicę między zaangażowaniem a uzależnieniem od ćwiczeń

Codzienny trening, żelazna dyscyplina, żadnych wymówek. Z zewnątrz trudno odróżnić zdrowe zaangażowanie od problemu, który dopiero się zaczyna. Uzależnienie od ćwiczeń nie zależy bowiem od liczby treningów. Kluczowe jest to, czy nadal ćwiczymy dlatego, że chcemy, czy dlatego, że czujemy, że musimy.

Różnica między pasją a uzależnieniem od ćwiczeń

Sport jest dziś jednym z najbardziej promowanych sposobów dbania o zdrowie. Regularny ruch poprawia kondycję, wspiera psychikę i pomaga budować rutynę. Jednak nawet coś tak pożytecznego może stać się problemem, gdy przerodzi się w uzależnienie od ćwiczeń. Wbrew powszechnemu wyobrażeniu o problemie nie przesądza sama bardzo duża liczba treningów.

Kiedy trening przestaje być wyborem

Kluczowa różnica polega na tym, czy ćwiczenia są wyborem, czy czymś, do czego człowiek czuje się zmuszony

wyjaśnia Zsolt Demetrovics, współautor przeglądu opublikowanego w Journal of Behavioral Addictions, podsumowującego ponad pół wieku badań nad tym zjawiskiem.

To właśnie utrata autonomii, a nie sama liczba godzin spędzonych na siłowni czy bieżni, stanowi według badaczy istotę problemu. To rozróżnienie jest ważne także dlatego, że w publicznej debacie coraz łatwiej pomylić wysokie zaangażowanie z patologią.

Sygnały, których nie warto lekceważyć

Prawdziwe przesunięcie w stronę kompulsji widać dopiero wtedy, gdy trening przestaje być elementem życia, a zaczyna je organizować. Badacze wymieniają konkretne sygnały: ćwiczenie mimo bólu, kontuzji lub choroby, silny niepokój albo poczucie winy przy pominięciu sesji, trudność w przerwaniu treningów oraz systematyczne przedkładanie ćwiczeń nad odpoczynek, relacje czy obowiązki. W takich sytuacjach ruch przestaje przynosić satysfakcję i staje się sposobem radzenia sobie z napięciem lub utrzymywania poczucia kontroli.

Badania rozróżniają dwa główne typy tego zjawiska. Część przypadków ma charakter wtórny – pojawia się na tle zaburzeń odżywiania lub problemów z obrazem ciała, gdzie intensywny trening staje się narzędziem kontroli wagi, wyglądu albo regulacji emocji. Inne rozwijają się niezależnie, jako pierwotna forma uzależnienia behawioralnego. W tych sytuacjach sama aktywność fizyczna stanowi główne źródło nagrody i jednocześnie przedmiot kompulsji.

Gdzie przebiega granica?

Autorzy przeglądu podkreślają, że uzależnienie od ćwiczeń jest zjawiskiem realnym, choć jego skala bywa zawyżana. Dzieje się tak między innymi dlatego, że stosowane narzędzia pomiaru nie zawsze precyzyjnie odróżniają silną pasję od patologii.

Trudność w wyznaczeniu granicy między zamiłowaniem do sportu a uzależnieniem od ćwiczeń wynika także z samej kultury fitnessu.

W środowisku, które premiuje intensywność i konsekwencję, osoby mocno zaangażowane w trening naturalnie uzyskują wysokie wyniki w kwestionariuszach mierzących ryzyko uzależnienia. Te narzędzia w dużej mierze oceniają bowiem cechy typowe dla silnej pasji – dużą ilość ćwiczeń, ich centralne miejsce w życiu czy trudność z odpuszczeniem treningu.

Moment, w którym pojawia się uzależnienie od ćwiczeń

Tymczasem pasja, dyscyplina i duże obciążenia treningowe są zazwyczaj cechami pozytywnymi, zwłaszcza wśród osób uprawiających sport wyczynowo lub półzawodowo. Dopiero gdy pojawiają się realne szkody – fizyczne, emocjonalne lub społeczne – można mówić o momencie, w którym zaangażowanie przeradza się w problem.

Sam sport nie jest więc problemem. Problemem jest moment, w którym przestaje on pełnić funkcję wspierającą, a zaczyna dominować nad resztą życia. Wtedy granicę wyznacza nie liczba treningów, lecz to, czy ruch nadal służy człowiekowi, czy zaczyna nim rządzić.

Przeczytaj również: Sport indywidualny czy drużynowy? Wybór zmienia charakter dziecka


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.