Prawda i Dobro
„Pracujemy na zasobach, nie na deficytach”. Aleksandra Ciejek o psychologii pozytywnej
05 sierpnia 2026

Jeśli masz szeroką wiedzę o życiu, prawdopodobnie dobrze radziłbyś sobie też w szkole. Takie wnioski płyną z nowych badań niemieckich psychologów, którzy sugerują, że wiedza szkolna i wiedza o życiu nie opierają się na dwóch różnych rodzajach inteligencji człowieka, lecz na jednym wspólnym mechanizmie uczenia się.
Przekonanie o istnieniu dwóch odrębnych rodzajów inteligencji człowieka jest głęboko zakorzenione w kulturze, gdzie utrwalił się podział na mądrość książkową i życiową. Ta druga – powiązana z doświadczeniem, wyczuciem sytuacji i umiejętnością radzenia sobie w realnych warunkach – bywa traktowana jak osobna kategoria inteligencji, niemal przeciwstawna dobrym ocenom szkolnym. W tym obrazie „kujon” zna fakty z podręcznika, ale gubi się poza szkołą. Z kolei „życiowy bystrzak” słabo wypada na sprawdzianach, za to świetnie radzi sobie „w realu”.
Badanie opublikowane w magazynie Intelligence podważa ten prosty podział. Zespół kierowany przez Elisę Altgassen z Uniwersytetu w Ulm oraz Johannę Hartung z Uniwersytetu w Bonn sprawdził, czy wiedza zdobywana w szkole i ta gromadzona poza nią to rzeczywiście dwa osobne wymiary. Wnioski okazały się zaskakująco jednoznaczne. Wyniki testów wiedzy szkolnej i wiedzy życiowej były wyraźnie ze sobą powiązane. Osoby, które dużo wiedziały z zakresu formalnego nauczania, zwykle równie szeroko orientowały się w faktach wyniesionych z codziennego życia – i odwrotnie.
Odkrycie to dowodzi, że wiedza z różnych lekcji życiowych jest ściśle powiązana z wiedzą szkolną, dzieląc wspólny rdzeń pomimo różnic w sposobie zdobywania, treściach i miejscu ich zdobywania
– podkreślają autorzy badania.
To sugeruje, że obie formy wiedzy odzwierciedlają jedną, ujednoliconą zdolność umysłu do gromadzenia i przywoływania informacji. Zdolność uczenia się pozostaje spójna niezależnie od kontekstu – czy ktoś przyswaja wiedzę w sali lekcyjnej, czy podczas podróży, hobby lub pracy.
Co więcej, badanie pokazało, że ogólna ciekawość poznawcza – skłonność do zadawania pytań, sięgania po nowe informacje i szukania wyjaśnień – w podobnym stopniu przewidywała wyniki w obu testach wiedzy. Osoby naturalnie skłonne do poszukiwania wiedzy przyswajały więcej informacji zarówno w warunkach szkolnych, jak i poza nimi. To osłabia wcześniejsze założenie, że formalna edukacja „wymusza” naukę niezależnie od zainteresowań, podczas gdy życie nagradza jedynie ciekawskich.
Nie oznacza to jednak, że wszyscy „kujoni” automatycznie radzą sobie dobrze w każdej sytuacji życiowej. Duże znaczenie mają konkretne doświadczenia. To, co wiemy o komputerach, miastach czy roślinach, zależy nie tylko od naszej inteligencji, ale także od tego, czy mieliśmy w ogóle okazję rozkręcić komputer, pojechać do danego miasta czy pracować w ogrodzie. Źródło pozyskiwania wiedzy oraz konkretne doświadczenia biograficzne mocno modulują profil tego, co pamiętamy. Innymi słowy, rozstrzygają, które fakty w ogóle miały szansę stać się częścią naszego „magazynu” wiedzy.
Jeśli ktoś spędził lata w warsztacie, jego „wiedza o życiu” będzie naszpikowana praktycznymi informacjami technicznymi. Jeśli ktoś spędził lata w bibliotekach, będzie miał lepiej uporządkowaną wiedzę szkolną. Indywidualne tło kształtuje więc szczegółowy zasób informacji. Nie tworzy jednak osobnego rodzaju inteligencji. Nadal działa w ramach tej samej, wspólnej zdolności, która pozwala kojarzyć, porządkować i wykorzystywać fakty w różnych sytuacjach.
Wyniki te wpisują się w szerszą dyskusję o rodzajach inteligencji. Tradycyjny podział na inteligencję płynną (rozwiązywanie nowych problemów) i skrystalizowaną (zgromadzona wiedza) pozostaje aktualny. Jednak w obrębie inteligencji skrystalizowanej – czyli tego, co wiemy o świecie – nie widać wyraźnego pęknięcia na „szkolną” i „życiową”. Wiedza, niezależnie od źródła, buduje się na tym samym fundamencie psychicznym.
Jeśli ktoś dysponuje szeroką wiedzą o świecie, ma sporą szansę odnaleźć się także w formalnej nauce. Rodzaje inteligencji człowieka, przynajmniej w zakresie gromadzenia faktów, okazują się mniej podzielone, niż zwykliśmy sądzić. To, czy ktoś jest „kujonem”, „życiowym bystrzakiem”, czy jednym i drugim naraz, może mówić więcej o ścieżce jego biografii niż o tym, jak działa jego inteligencja w najprostszym, poznawczym sensie.
Przeczytaj również: Najbardziej ceniony test na świecie. I najbardziej niedoskonały
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:
Prawda i Dobro
05 sierpnia 2026



Zmień tryb na ciemny