Święto koszykówki w Wałbrzychu

Dziś finał mistrzostw Europy na wózkach. Polska po raz pierwszy organizuje taką imprezę Koszykówka w naszym domu zawsze miała swoje miejsce – żona grała w Lublinie, a syn, Aleksander na co dzień reprezentuje hiszpańską drużynę Gran Canaria Las Palmas – mówi zawodnik reprezentacji na wózkach, Marcin Balcerowski. – Sport jest czymś tak wspaniałym, że znosi wszystkie bariery. Nie ma rzeczy niemożliwych, tak jak i w tej sytuacji. Uprawiamy z synem ten sam […]

Dziś finał mistrzostw Europy na wózkach. Polska po raz pierwszy organizuje taką imprezę

Koszykówka w naszym domu zawsze miała swoje miejsce – żona grała w Lublinie, a syn, Aleksander na co dzień reprezentuje hiszpańską drużynę Gran Canaria Las Palmas – mówi zawodnik reprezentacji na wózkach, Marcin Balcerowski. – Sport jest czymś tak wspaniałym, że znosi wszystkie bariery. Nie ma rzeczy niemożliwych, tak jak i w tej sytuacji. Uprawiamy z synem ten sam sport, mimo, że na boisku poruszamy się w inny sposób. I to jest niesamowite.

Mistrzostwa Europy w koszykówce na wózkach rozgrywane są co dwa lata i stanowią kwalifikację do igrzysk paraolimpijskich w 2020 roku. Do Tokio pojadą cztery najlepsze drużyny w Europie.

Pierwszy raz w historii w Europie środkowo-wschodniej została zorganizowana impreza tej rangi. Ceremonię otwarcia mistrzostw uświetnił Marcin Gortat – były reprezentant Polski, który w swoim CV ma wieloletnią grę w najlepszej lidze świata, amerykańskiej NBA.

Od 2009 roku Gortat prowadzi fundację MG13 pod hasłem „Mierz wysoko”, skierowaną do dzieci i młodych ludzi, potrzebujących pomocy w realizacji własnych marzeń sportowych. Wspiera również między innymi żołnierzy Wojska Polskiego oraz funkcjonariuszy służb mundurowych. Jak sam powtarza: Mam dług do spłacenia, bo ktoś kiedyś wyciągnął do mnie pomocną dłoń.

Tak się składa, że Polacy równocześnie grają w Chinach – w mistrzostwach świata w koszykówce (tej tradycyjnej, czyli bieganej). W piątek po dramatycznym meczu – po dogrywce – pokonali Rosję 79:74 i zagrają w ćwierćfinale.

Obie kadry łączy niezwykła rodzinna historia. Marcin Balcerowski jest doświadczonym koszykarzem na wózku i reprezentantem kraju, natomiast jego 19-latni syn występuje w Chinach. Obaj są wychowankami wałbrzyskiego Górnika.

Różnic pomiędzy koszykówką tradycyjną a tą na wózkach jest tylko kilka. Boisko ma takie same wymiary, jest taka sama liczba zawodników, rozgrywane są 4 kwarty po 10 minut. Są tylko wyszczególnione przepisy dotyczące wózków oraz specjalna klasyfikacja graczy.

Również w koszykówce na wózkach odgwizdywany „błąd kroków”. Jeżeli nikt się z tym wcześniej nie spotkał ani się w to nie zagłębiał, z pewnością będzie tym faktem zaskoczony.

Zasada jest taka: dwa razy napędzenie wózka, tak zwane pchnięcie w koła dwa razy, po tym musi nastąpić kozioł. Jeżeli ktoś odepchnie się trzy razy, zamiast dwóch – odgwizdywane są kroki. Nie ma błędu podwójnego kozłowania, ponieważ gra nie byłaby tak dynamiczna.

Zawodnicy grają na specjalnych wózkach sportowych. Lekki wózek ze skośnie ustawionymi kołami jest bardzo zwrotny i zapewnia dynamiczne przemieszczanie się po boisku. Mniejsze kółka zamocowane z przodu i z tyłu zabezpieczają przez upadkiem, a zderzak chroni nogi przed uderzeniem innego wózka. Koszt wózka polskiej produkcji to około 12 tysięcy złotych.

Frekwencja na trybunach w Wałbrzychu i Świebodzicach, które są drugim gospodarzem mistrzostw Europy, była w tym tygodniu naprawdę duża.

Publiczność jest naszym szóstym zawodnikiem. Atmosfera, bardzo dobry doping dodają skrzydeł, a co więcej, mecze nie były jednostronne – kibice mogli zobaczyć ciekawe widowisko. Piękne jest to, że nas wspierają i naprawdę głośno dopingują w tak ważnych chwilach. Dawno nie grałem dla takiej publiki – zauważył Marcin Balcerowski.

W fazie grupowej Polacy pokonali Szwajcarię i Austrię, ale musieli uznać wyższość Niemców, Brytyjczyków i Włochów. Zajęli czwarte miejsce w grupie, dlatego w ćwierćfinale trafili na bardzo mocną Hiszpanię. W piątkowy wieczór, mimo bardzo ambitnej gry, podopieczni grającego trenera Piotra Łuszyńskiego przegrali 62:79. W ten weekend będą walczyć o miejsca 5-8.

Finał odbędzie się w niedzielę o godz. 17 w wałbrzyskiej hali Aqua Zdrój przy ulicy Ratuszowej 6. Wstęp na mecze jest bezpłatny, można je też oglądać na YouTubie na kanale Sportowy Wałbrzych TV.

Opublikowano przez

Pamela Wrona

Autor


Koszykówka, koszykówka i jeszcze raz koszykówka. Na co dzień pisze o niej dla portalu PolskiKosz.pl

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.