Resi Capital - Deweloper miejskiej przyszłości

Joanna Sadzik: „Ludzka bieda nie krzyczy, a jest tuż za rogiem”

Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA, opowiada o tym, jak działa Szlachetna Paczka. Wolontariat i mądra pomoc obnażają problem ukrytej biedy w Polsce.

Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA, zaczynała wolontariat w Szlachetnej Paczce w 2012 roku. Zobaczyła wtedy biedę, o jakiej nie miała pojęcia. W „Dobrym Podcaście Holistic" opowiada, dlaczego wolontariat nauczył ją więcej o życiu niż niejedna decyzja we wcześniejszej karierze biznesowej.

Szlachetna Paczka: wolontariat, który obnażył ukrytą biedę

Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA, zanim trafiła do Szlachetnej Paczki jako wolontariuszka, sama nie pochodziła z zamożnego domu. Od ósmej klasy szkoły podstawowej pracowała w wakacje, żeby móc pojechać na obóz harcerski czy kupić sobie lepsze buty. Jak wspomina, na przełomie lat 80. i 90. taki sposób życia był normą – nikt wtedy nie nazywał tego ubóstwem, bo niewiele osób było stać na wakacje.

Przełomowy moment nastąpił w 2012 roku. Gdy jej dzieci podrosły, a ona sama – jak mówi – poczuła się „uprzywilejowana”, postanowiła zostać wolontariuszką Szlachetnej Paczki. Pierwsza wizyta w rodzinie w krakowskich Swoszowicach zmieniła jej postrzeganie biedy na zawsze.

To był dom, właściwie taki walący się do połowy, z jedną izbą, z piecykiem kozą, który kopcił na całe mieszkanie

– opowiada Sadzik. Mieszkał tam mężczyzna z niepełnosprawnością intelektualną, po śmierci matki radzący sobie od roku samotnie, bez żadnej pomocy społecznej. Do Szlachetnej Paczki zgłosiła go sąsiadka, która usłyszała o akcji w radiu.

Myślałam, że taka bieda być może jest gdzieś na wsi, kojarzyła mi się ze ścianą wschodnią. Byłam mocno w tych stereotypach

– przyznaje Sadzik. Wizyta w Swoszowicach uświadomiła jej, że skrajne ubóstwo istnieje tuż obok, w dużym mieście, po sąsiedzku.

Godność ponad wszystko: zasady mądrej pomocy

Jak mówi Sadzik, fundamentem działania Szlachetnej Paczki jest zasada partnerstwa, nie wyższości.

My wychodzimy z założenia, że godność jest przynależna każdemu człowiekowi. Ta osoba ją ma i musimy jej pomóc w taki sposób, żeby nawet o milimetr tej godności nie naruszyć

– tłumaczy prezeska WIOSNY.

Z badań przeprowadzonych wśród beneficjentów Szlachetnej Paczki wynika coś zaskakującego: nikt pytany o to, co było najważniejsze, nie wskazał na pierwszym miejscu rzeczy materialnych. Wszyscy mówili to samo – że najważniejsze było to, że ktoś przyszedł, usiadł i zapytał, jak to się stało, że znaleźli się w trudnej sytuacji, i jakie mają marzenia. Dla wielu, zwłaszcza osób starszych i samotnych, samo pytanie o marzenia bywa zaskoczeniem.

Bardzo często te osoby mówią: proszę pani, ja przestałam marzyć 30 lat temu. Ale jak się z nimi posiedzi, poogląda stare zdjęcia, to nagle się otwierają – to są fascynujące opowieści. Każdy człowiek nosi w sobie książkę.

Co daje wolontariat w Szlachetnej Paczce?

Sadzik przekonuje, że wbrew pozorom, więcej otrzymuje niż daje jako wolontariuszka:

Ja w Szlachetnej Paczce odzyskuję sprawczość. Przestaję przejmować się tym, że świat jest niesprawiedliwy, że są wojny. Myślę o tym, że mam obok siebie człowieka, któremu mogę pomóc.

To zaangażowanie nie pozostało bez wpływu na jej życie prywatne. Pierwszy rok wolontariatu w Szlachetnej Paczce pochłaniał aż 30 godzin jej czasu tygodniowo – to była, jak sama przyznaje, prosta droga do wypalenia. Z czasem nauczyła się stawiać granice, dopasowując zaangażowanie do grafiku dzieci.

Wolontariat odmienił też życie jej rodziny. Syn zauważył kiedyś kolegę z klasy, który nie jeździł na szkolne wycieczki z powodów finansowych. Wystarczyła rozmowa Sadzik z innymi rodzicami, żeby problem zniknął. W 2014 roku nasza rozmówczyni zamieniła karierę w biznesie na pracę w Stowarzyszeniu WIOSNA na pełen etat. Jak mówi, ma „pracę marzeń” i nie wyobraża sobie bez niej życia.

Joanna Sadzik będzie  jedną z prelegentek na Holistic Talk 2026.
Joannę Sadzik spotkasz na Holistic Talk 2026. Dołącz: https://holistictalk.pl.

Stowarzyszenie WIOSNA: organizacja zarządzana jak biznes

Choć Stowarzyszenie WIOSNA jest organizacją pozarządową, funkcjonuje – zdaniem Sadzik – na poziomie największych firm w Polsce. Organizacja otrzymała srebrną nagrodę stowarzyszenia IPMA za zarządzanie projektami, konkurując z międzynarodowymi spółkami. Prowadzi codzienne raporty finansowe i analizuje dane, by zwinnie reagować na to, co nie działa.

Pracownicy zatrudniani są na rynkowych warunkach, bez dotacji państwowych. Jak twierdzi Sadzik, według raportu porównującego warunki pracy z biznesem, Stowarzyszenie WIOSNA znajduje się w elicie – wśród 8 procent pracodawców w Polsce oferujących podobne rozwiązania: elastyczny czas pracy, pracę hybrydową i wysoki poziom zaufania do pracowników.

Ubóstwo strukturalne w Polsce – dwa miliony w skrajnej biedzie

Poza bezpośrednią pomocą Stowarzyszenie WIOSNA m.in. publikuje też raport o biedzie, wysyłany do wszystkich parlamentarzystów, i bierze udział w konsultacjach nowych przepisów. Organizacja należy też do europejskiej sieci zrzeszającej podmioty działające na rzecz osób w kryzysie ubóstwa.

Według danych przywoływanych przez Sadzik, około dwóch milionów osób w Polsce żyje w skrajnym ubóstwie – to osoby samotne dysponujące nieco ponad tysiącem złotych miesięcznie lub członkowie rodzin żyjący za mniej niż 900 złotych na osobę. Milion z nich zarabia jednocześnie zbyt dużo, by kwalifikować się do wsparcia pomocy społecznej.

Sadzik zwraca też uwagę na rosnący problem ubóstwa energetycznego, dostrzeżony dopiero po 2022 roku, w związku z wojną za wschodnią granicą Polski. Jak mówi, nie każdego stać na zmianę sposobu ogrzewania mieszkania, mimo obowiązujących przepisów antysmogowych.

Szczęście w konkretach: dżem, pomarańcze i czerwona sukienka

W pracy wolontariuszy Szlachetnej Paczki szczęście ma bardzo praktyczny wymiar. Pani Halina zamarzyła o domowym dżemie z truskawek – dostała zapas na dziesięć lat, bo jedna z ofiarodawczyń postanowiła oddać taką ilość. Starszy pan zamarzył o „zapachu prawdziwych świąt”, czyli o żywej choince i pomarańczach, tak jak za czasów swojej młodości. Babcia wychowująca wnuki zamarzyła o czerwonej sukience, bo taką miała sąsiadka.

To dobro polega na poświęceniu komuś godziny i wypiciu z nim herbaty. Bardzo namacalne, proste – łatwiej wtedy dostrzec, że ten świat nie jest taki zły

– podsumowuje Joanna Sadzik.

Warto przeczytać: Pomaganie innym to także pomaganie sobie. Zalety wolontariatu


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Jarosław Kumor

Starszy redaktor


Dziennikarz i autor podcastów specjalizujący się w tematyce psychologicznej, społecznej i religijnej. Twórca Dobrego Podcastu oraz założyciel i redaktor naczelny portalu Siewca.pl. Na co dzień analizuje media cyfrowe i trendy w komunikacji. Doświadczenie zdobywał w Polskim Radiu Kielce, Tygodniku Niedziela oraz w portalu Aleteia, Łączy rzetelność informacyjną z umiejętnością prowadzenia pogłębionych rozmów oraz tworzenia angażujących treści audio i online. Odpoczywa przy książkach – od popularnonaukowych po literaturę faktu – przemierzając mazowieckie trasy rowerowe oraz kibicując Koronie Kielce, Liverpoolowi i Barcelonie.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.