Nauka
Brak snu działa jak cichy zabójca. Tak wpływa na długość życia
27 stycznia 2026

Naukowcy odkryli w Wielkim Jeziorze Słonym zupełnie nowy gatunek nicieni. Ten nieznany dotąd organizm może stać się kluczem do zrozumienia zmian w ekstremalnym ekosystemie. Sam jednak wciąż skrywa zagadki, które intrygują badaczy.
W samym sercu Wielkiego Jeziora Słonego naukowcy odkryli coś, czego nikt się nie spodziewał. Po trzech latach intensywnych badań terenu eksperci odkryli nowy gatunek nicieni.
To przełom w badaniach nad tym wyjątkowym ekosystemem. Jego słone, żrące wody stwarzają tak trudne warunki, że dotychczas udokumentowano tam życie jedynie dwóch gatunków: krewetek i muszek solankowych, stanowiących pożywienie dla ptaków. Teraz do tych stworzeń dołącza nowy organizm, który poszerza naszą wiedzę o tym ekstremalnym środowisku.
Mowa o Diplolaimelloides woaabi – gatunku, który występuje wyłącznie w Wielkim Jeziorze Słonym. To czyni go niezwykle ważnym, choć słabo poznanym organizmem dla nauki. Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie Journal of Nematology, istnieją poważne przesłanki, by sądzić, że w tym jeziorze żyje nie jeden, a dwa różne gatunki nicieni.
Trudno określić cechy odróżniające, ale genetycznie widać, że istnieją przynajmniej dwie populacje
– powiedział Thomas Murray, jeden z autorów artykułu, cytowany przez portal Phys.org.
To odkrycie znacznie wzbogaca naszą wiedzę o skądinąd bardzo ubogim ekosystemie tego terenu. Pojawia się jednak kolejne, ważne pytanie.
Eksperci są pewni – Diplolaimelloides woaabi pochodzą z gatunku nicieni, które żyją w warunkach słonawych i przybrzeżnych, czyli dokładnie takich, jak Wielkie Jezioro Słone. Problem w tym, że ich przodkowie żyją w Mongolii albo w na innych nieprzybrzeżnych terenach. Skąd więc wzięły się w najbardziej zasolonym jeziorze świata?
Są dwie hipotezy. Pierwsza zakłada, że nicienie zamieszkiwały ten obszar przed milionami lat, gdy teren dzisiejszego jeziora pokrywała sieć rzek i słonawych zbiorników. A to idealne środowisko dla tych organizmów. Kiedy jednak Płaskowyż Kolorado się wypiętrzał, powstało zagłębienie terenu, a organizmy w nim uwięzione ewoluowały w izolacji.
Jest też druga możliwość.
Nicienie mogły przybyć nad Wielkie Jezioro Słone z terenów zasolonych jezior na piórach ptaków migrujących. Mimo że eksperci twierdzą, że taka możliwość jest mało realna, to nie można jej wykluczyć.
To jednak nie koniec zagadek związanych z tym odkryciem.
Podczas badań laboratoryjnych okazało się, że w próbkach liczba samic nicieni znacznie przewyższała samce.
To kolejna zagadkowa część historii. Kiedy pobieramy próbki z jeziora i przenosimy je do laboratorium, samce stanowią mniej niż 1 proc. Ale gdy hodujemy je w laboratorium, samce stanowią około 50 proc. populacji
– powiedział Michael S. Werner, jeden z autorów badania, cytowany przez portal Phys.org.
Ta niezwykła dysproporcja płci jest kolejną cenną wskazówką, która pomaga naukowcom zrozumieć mechanizmy rządzące tym bardzo ubogim ekosystemem.
Więcej treści na temat ekosystemu znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Mimo że najnowsze odkrycia rodzą na razie więcej pytań niż odpowiedzi, już teraz mają duże znaczenie. Wskazują, że nicienie odgrywają ważną rolę w Wielkim Jeziorze Słonym. Dzięki nim możemy dowiedzieć się o zmianach w jakości wody, poziomie soli albo chemicznym składzie osadów.
Co istotne, nowy gatunek nicieni może być ważnym systemem wczesnego ostrzegawczym dla ekosystemu. Wszystko dzięki wysokiej wrażliwości tych organizmów na zmiany.
Odkrycie w Wielkim Jeziorze Słonym jednoznacznie pokazuje, że przyroda wciąż potrafi zaskakiwać, a badacze nadal mają sporo pracy, aby w pełni zrozumieć złożoność środowiska naturalnego. Nawet tak, zdawałoby się, ubogiego jak ekosystem, w którym żyją nicienie.
Warto przeczytać: Nadal odkrywamy nowe gatunki. I to szybciej niż kiedykolwiek
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: