Humanizm
Sztuka nie musi być doskonała. Błąd może być jej siłą
24 października 2026

Pięć bardzo różnych chorób może łączyć więcej, niż dotąd sądzono. Nowe badanie daje też nadzieję na zupełnie nowe kierunki leczenia.
Dotychczas sądziliśmy, że zespół chronicznego zmęczenia, stresu pourazowego, po-COVID-owy, stwardnienie rozsiane czy reumatoidalne zapalenie stawów to zupełnie różne choroby. Mimo to pacjenci mają bardzo podobne objawy: mgłę mózgową, ogromne zmęczenie, które nawet po odpoczynku nie mija. Do tego dochodzą kłopoty ze skupieniem czy poczucie, że nasze ciało z nami nie współpracuje.
Teraz już wiemy, że te różne choroby mają więcej wspólnego, niż się wydawało. Naukowcy między innymi z Oxfordu i University of East Anglia sprawdzili, czy te wszystkie choroby mają wspólne mechanizmy chorób.
Nie szukali klasycznych genów. W zamian zastosowali nowoczesną technologię 3D, dzięki której przyjrzeli się temu, jak skręty helisy DNA składają się w trójwymiarze. Innymi słowy, sprawdzili, jak fragmenty DNA tworzą pętle oraz „kotwice”, które wpływają na to, które geny milczą, a które się włączają.
Patrząc na pojedyncze geny, badane fragmenty DNA miały niewiele punktów wspólnych. Kiedy jednak naukowcy spojrzeli na całe sieci regulacyjne, obraz mocno się zmienił. Okazało się, że we wszystkich analizowanych chorobach pojawiały się wspólne mechanizmy chorób, a dokładniej pięć tych samych zaburzeń.
Wśród nich były między innymi przewlekła aktywacja układu odpornościowego, rozregulowanie metabolizmu energetycznego czy też kłopoty z osią stresu. Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym Journal of Translational Medicine, były za to odpowiedzialne przede wszystkim dwa „węzły”: gen LAG3, powiązany z wyczerpaniem komórek T, a także szlak mTOR.
Mówiąc prościej, nasz organizm może wpadać w stan, w którym układ odpornościowy pozostaje nadmiernie aktywny, a część komórek odpornościowych wykazuje oznaki wyczerpania. Jednocześnie pojawiają się zaburzenia procesów związanych z gospodarką energetyczną.
Brzmi to wszystko bardzo fachowo, ale ma ogromne znaczenie dla człowieka.
Rezultaty pracy brytyjskich naukowców są ważne pod trzema względami. Badanie pokazuje, że przynajmniej część podobnych objawów może mieć wspólne biologiczne mechanizmy chorób.
To ważne również pod kątem społecznym, ponieważ szczególnie osoby cierpiące na zespół chronicznego zmęczenia i long COVID przez lata mierzyły się z bagatelizowaniem swoich objawów. Dzięki najnowszym odkryciom eksperci będą mogli w przyszłości opracować obiektywne testy z krwi. To znacznie przyspieszy diagnozę. Równie ważne jest coś innego.
Skoro kilka chorób ma wspólne podłoże i mechanizmy, być może będzie można w przyszłości opracować jedną lub chociaż zbliżoną dla wszystkich schorzeń skuteczną terapię. Dana metoda powinna jednocześnie działać na mTOR, geny LAG3, a także na metabolizm energetyczny. Na razie są to jedynie nadzieje, a nie konkretne plany leczenia. Badanie pokazuje jednak jeszcze jedną ważną rzecz.
Choć nadal są to odrębne choroby, warto przyglądać się także temu, gdzie ich biologiczne mechanizmy zaczynają się przecinać. Ta nowość w medycynie daje nadzieję osobom, które na co dzień zmagają się z poczuciem, że ciało ich nie słucha. To ważna wiadomość, bo nauka coraz dokładniej opisuje mechanizmy stojące za objawami, które pacjenci od dawna znają z własnego życia.
Warto przeczytać: Ingerencja w DNA ma granice. Jak daleko możemy się posunąć?
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: