Cavatina - Tworzymy miejsca przyjazne do pracy

Najbogatsi w dziejach i najbardziej samotni. Skąd się to bierze?

Postać stojąca samotnie nad spokojną wodą o zmierzchu. W pozornej ciszy widać doświadczenie, które wielu z nas zna aż za dobrze — samotność w tłumie, nawet wtedy, gdy świat wokół wydaje się pełny możliwości.

W epoce, gdy medycyna przedłuża życie do granic niegdyś niewyobrażalnych, a technologia łączy kontynenty w ułamku sekundy, ludzkość osiągnęła szczyt materialnego dobrobytu. Nigdy wcześniej nie było tak bezpiecznie, bogato i wygodnie. Szczególnie w zachodnim kręgu kulturowym. A jednak raporty o poziomie szczęścia malują inny obraz: globalny wzrost nieszczęścia, stresu i samotności. Dlaczego postęp, który miał nas wyzwolić, zdaje się nas przygniatać?

Świat w liczbach: najlepszy czas w historii ludzkości

Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych średnia długość życia na świecie wzrosła z 48 lat w 1950 roku do ponad 73 lat w 2023. W krajach rozwiniętych, jak Polska czy Stany Zjednoczone, zbliża się do 80 lat (w przypadku kobiet przekracza 80).

Śmiertelność niemowląt spadła o ponad 90 proc. w ciągu ostatniego stulecia, a ekstremalne ubóstwo dotyka dziś mniej niż 10 proc. populacji globu – w porównaniu do 90 proc. w XIX wieku. Technologiczny boom tylko potęguje te osiągnięcia. W 2025 roku ponad 5,5 miliarda ludzi miało dostęp do internetu, co umożliwia natychmiastową wymianę wiedzy i informacji.

Coraz więcej samotnych i zestresowanych

Gospodarki rosną: globalny PKB per capita niemal podwoił się od 2000 roku, a innowacje w medycynie, jak postępy w leczeniu chorób neurologicznych, czy terapie genowe, ratują miliony żyć rocznie.

A jednak te triumfy nie przekładają się na powszechne poczucie spełnienia. Raport World Happiness Report z 2024 roku wskazuje, że w Stanach Zjednoczonych poziom satysfakcji z życia wyraźnie spadł między 2007 a 2018 rokiem, mimo wzrostu gospodarczego po Wielkiej Recesji. W Europie, w tym w Polsce, badania Eurobarometru pokazują, że odsetek osób deklarujących chroniczny stres systematycznie się zwiększa.

Paradoks Easterlina: bogactwo kontra samotność

Jednym z kluczowych wyjaśnień jest tak zwany paradoks Easterlina, nazwany na cześć ekonomisty Richarda Easterlina, który w latach 70. zauważył, że wzrost dochodów nie zawsze podnosi poziom szczęścia.

W Stanach Zjednoczonych, gdzie PKB per capita wzrósł o 60 proc. od 1970 roku, średni poziom szczęścia pozostał na podobnym poziomie. Po przekroczeniu pewnego progu – szacowanego na około 75 tysięcy dolarów rocznie dla gospodarstwa domowego – dodatkowe pieniądze nie poprawiają znacząco samopoczucia emocjonalnego. Zamiast tego rosnące bogactwo często napędza porównania społeczne.

W erze mediów społecznościowych, gdzie 4,8 miliarda użytkowników dzieli się wyidealizowanymi wersjami swojego życia, ludzie częściej odczuwają zazdrość i niedosyt.

Nowe badania Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wykazują, że 68 proc. dorosłych Polaków czuje się bardziej samotnych mimo stałego korzystania z platform cyfrowych. Algorytmy, zaprojektowane do maksymalizacji czasu spędzanego online, wzmacniają polaryzację i konsumpcję treści, co nasila poczucie pustki.

Ciekawostka: w latach 50. XX wieku Amerykanie posiadali średnio jeden samochód na rodzinę; dziś to dwa, ale badania pokazują, że posiadanie większej liczby dóbr materialnych nie zwiększa szczęścia – wręcz przeciwnie, generuje stres związany z utrzymaniem i zadłużeniem.

Człowiek siedzący samotnie na krawędzi wysoko nad nocnym, oświetlonym miastem — obraz ilustrujący napięcie bogactwo kontra samotność.
Fot. Adhen Wijaya Kusuma/Pexels

Cyfrowa izolacja: więzi społeczne w erze ekranów

Postęp technologiczny, choć ułatwia komunikację, paradoksalnie osłabia rzeczywiste relacje międzyludzkie. W 2025 roku przeciętny użytkownik mediów społecznościowych spędzał na nich 2,5 godziny dziennie – to czas, który mógłby być poświęcony na bezpośrednie interakcje.

Raport Uniwersytetu Oksfordzkiego z 2024 roku wskazuje, że 57 proc. osób czuje się przytłoczonych nadmiarem informacji, co prowadzi do wzrostu izolacji społecznej. W krajach rozwiniętych, jak Polska, odsetek osób żyjących samotnie wynosi około 20 proc. (ok. 8 milionów Polek i Polaków!). Rodziny kurczą się, każde pokolenie jest mniejsze od poprzedniego, mniej rodzeństwa, mniej rówieśników, mniej społecznej socjalizacji.

Ale to nie tylko kwestia demografii – urbanizacja i mobilność zawodowa rozrywają tradycyjne sieci wsparcia. Badania Gallupa z 2023 roku pokazują, że globalny indeks negatywnych doświadczeń, obejmujący stres, smutek i gniew, ustabilizował się na rekordowo wysokim poziomie 33 punktów, po dekadzie wzrostu. W 2022 roku 41 proc. dorosłych na świecie deklarowało wysoki poziom zmartwień, a 40 proc. – stresu.

W Japonii, jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie społeczeństw, zjawisko „hikikomori” – całkowitego wycofania się z życia społecznego – dotyka ponad miliona osób, głównie młodych. To ekstremalny przykład, jak postęp może prowadzić do alienacji.

Nierówności i presja sukcesu: cena za rozwój

Mimo globalnego postępu rosnące nierówności ekonomiczne pogłębiają poczucie niesprawiedliwości. W Stanach Zjednoczonych 1 proc. najbogatszych posiada 30 proc. bogactwa kraju – więcej niż kiedykolwiek w historii. Ludzie widzą, jak korzyści z postępu trafiają do nielicznych, co rodzi frustrację.

Dodatkowo kultura sukcesu – promowana przez media i edukację – nakłada presję na ciągłe doskonalenie się. Badania NORC z 2020 roku pokazały, że odsetek Amerykanów deklarujących „bardzo wysokie szczęście” drastycznie pikuje w dół. Młodzi ludzie, wchodzący na rynek pracy w erze automatyzacji, boją się bezrobocia technologicznego – do 2030 roku, według McKinsey, nawet 800 milionów miejsc pracy może zniknąć z powodu AI.

Instagramizacja życia fałszuje rzeczywistość i realność – ludzie rzadziej wchodzą w trwałe relacje, mają wygórowane oczekiwania napędzane podkręconymi obrazkami i fantazjami rodem z modnych seriali, czy AI.

W Finlandii, kraju o najwyższym poziomie szczęścia według World Happiness Report, kluczowe są nie tylko wysokie dochody, ale też silna sieć socjalna, równość i relacje rodzinne – co pokazuje, że postęp materialny sam w sobie nie wystarczy.

Kryzys tożsamości: nadmiar wyborów w pustym świecie

Wreszcie, postęp daje wolność wyboru, ale też pozbawia tradycyjnych punktów oparcia. Religijność spada: w Europie odsetek wierzących zmniejszył się o kilkadziesiąt procent, w zależności od danego kraju. w 2025. Filozofowie jak Zygmunt Bauman mówili o „płynnej nowoczesności”, gdzie brak stałych struktur prowadzi do niepokoju.

Badania pokazują, że w krajach o wysokim PKB, jak USA, krzywa szczęścia – tradycyjnie U-kształtna, z dołkiem w średnim wieku – spłaszczyła się u młodych, którzy są dziś najmniej szczęśliwi. „Nieszczęście jest teraz na rekordowo wysokim poziomie. Ludzie czują więcej gniewu, smutku, bólu, zmartwień i stresu niż kiedykolwiek wcześniej” – zauważa raport Gallupa z 2022 roku.

Czy postęp może być „szczęśliwy”?

W obliczu tych faktów pytanie brzmi: czy da się pogodzić materialny triumf z wewnętrznym pokojem? Być może klucz leży w redefinicji postępu – nie tylko jako wzrostu PKB, ale też inwestycji w relacje, „wylogowanie się do życia” (parafrazując kampanię społeczną sprzed dekady) i równowagę.

We wciąż młodym roku 2026 warto zastanowić się nad przemijaniem, gdy technologie obiecują wieczną młodość, warto zastanowić się, czy szczęście kryje się w lajkach, czy w ciszy prawdziwych więzi. Postęp dał nam narzędzia, ale to my musimy zdecydować, jak ich użyć – zanim staną się kajdanami.

Przeczytaj również: Czas nie płynie tak, jak myślimy. Fizyka ma na to dowody


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Przemysław Staciwa

Autor


dziennikarz telewizyjny i prasowy, publicysta. Reportaże, materiały śledcze i wywiady publikował między innymi w Gazecie Wyborczej, Tygodniku DoRzeczy, Tygodniku Przegląd, na portalu Onet. Współpracuje z WarsawEnterpreise Institute. Autor dwóch edycji „Czarnej Księgi” - publikacji poświęconej marnowaniu publicznych pieniędzy, oraz książki „Mity i Zaklęcia XXI wieku”. Laureat Kryształowego Ekranu Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej za reportaż pt. „Potwory” poświęcony problematyce przemocy wobec dzieci.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.