Ciemne strony kobiecego futbolu

Share on facebook
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on linkedin
Guro Reiten z Norwegii świętuje zdobycie bramki w meczu z Nigerią. Ostatecznie Norwegia wygrała spotkanie 3:0. Reims, Francja, 9 czerwca 2019 r. (CHENG TINGTING / XINHUA / EAST NEWS)

Mistrzostwa świata w piłce nożnej kobiet to nie tylko sportowe emocje. To także punkt wyjścia do kolejnych działań w związku z nierównościami w zarobkach kobiet i mężczyzn

Mundialowe rozgrywki we Francji, które rozpoczęły się 7 czerwca, potrwają miesiąc. O zdobycie mistrzostwa walczą 24 drużyny w 52 meczach. Tytułu mistrzyń bronią Amerykanki. O coraz większej popularności kobiecej piłki nożnej wśród widzów świadczy fakt, że bilety na mecz otwarcia, półfinały i finał zostały wyprzedane w ciągu 48 godzin.

Na dwa dni przed rozpoczęciem Pucharu Świata, z puli 1,3 mln biletów, sprzedanych zostało 900 tys. W tym samym czasie wyprzedano całkowicie bilety na 10 meczów. Jednak nie tylko spotkania mundialowe cieszą się popularnością. Zaplanowany na 9 listopada mecz towarzyski pomiędzy kobiecą reprezentacją Niemiec i Anglii ze względu na duże zainteresowanie został przeniesiony na Wembley.

370 mln różnicy

Drużyna, która zdobędzie Puchar Świata, zgarnie wygraną w wysokości 4 mln dolarów. To kwota dwa razy większa od tej, którą otrzymały Amerykanki za triumf w Pucharze Świata w 2015 r., rozgrywanym w Kanadzie.

Tegoroczna pula wszystkich nagród, która zostanie podzielona pomiędzy 24 drużyny, wynosi 30 mln dolarów. Analogicznie – w stosunku do Pucharu Świata sprzed czterech lat kwota ta wzrosła o 100 proc.

Wciąż jest to jednak zaledwie 7,5 proc. puli, którą dzieli się pomiędzy piłkarzy w trakcie mistrzostw świata mężczyzn. Podczas Pucharu Świata w Rosji w 2018 r. pełna pula nagród wyniosła 400 mln dolarów. Za zdobycie pierwszego miejsca Francuzi otrzymali 38 mln dolarów. Podczas kolejnych mistrzostw w 2022 r. w Katarze FIFA przewiduje zwiększenie sumy nagród do 440 mln dolarów.

Piłkarki walczą o równe płace

Reprezentacja Australii w piłce nożnej kobiet ma już dość nierównego traktowania. Piłkarki, potocznie znane jako Matildas, zapoczątkowały kampanię uświadamiającą pod hasłem Our goal is now, której towarzyszy hasztag #worldcupequality.

W ramach działań realizowanych przy wsparciu Australijskiego Związku Piłkarzy (PFA), piłkarki poprosiły FIFA o zwiększenie puli nagród z 30 mln dolarów do 57 mln dolarów.

Związek szacuje, że przy aktualnym tempie wzrostu kwot zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, pełne zrównanie zarobków nastąpi dopiero w 2039 r. John Didulica, dyrektor generalny PFA, zapowiada, że australijski związek gotowy jest podjąć wobec FIFA działania prawne.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on linkedin
LinkedIn
Katarzyna Rodacka

Katarzyna Rodacka

Z wykształcenia iranistka, z pasji dziennikarka. Interesują ją nieoczywiste aspekty konfliktów. Pisze przede wszystkim o Iranie i Afganistanie, fotograficznych projektach dokumentalnych oraz o inicjatywach społecznych. Lubi słuchać, co inni mają do powiedzenia.