Prawda i Dobro
Uratowali tysiące ludzi. Bez kamer, rozgłosu i sławy
03 maja 2026

Dlaczego mam gorszy dzień, skoro jeszcze wczoraj wszystko szło jak z płatka? Nowe badania pokazują, że to nie kwestia podejścia czy motywacji. To coś znacznie bardziej konkretnego, co wpływa na nasz mózg już na etapie planowania.
Każdy zna ten moment: wczoraj wszystko szło lekko, dziś ten sam mail wygląda jak wejście na górę bez tlenu. Jednego dnia odhaczamy zadania niemal bez wysiłku, innego utknęliśmy na prostych rzeczach. Łatwo wtedy pomyśleć: „po prostu mam gorszy dzień”. Nowe badanie sugeruje jednak, że za gorszym dniem podczas pracy może stać coś bardziej konkretnego niż lenistwo, słaba wola czy chwilowy brak motywacji.
Naukowcy z University of Toronto Scarborough sprawdzili, jak codzienne wahania sprawności poznawczej wpływają na to, co planujemy i co rzeczywiście udaje nam się zrobić. Różnice widać nie tylko podczas ich wykonywania, ale już na początku ich planowania. Wyniki badań opublikowali w czasopiśmie naukowym Science Advances.
Badanie trwało 12 tygodni i objęło studentów, którzy regularnie raportowali swoje cele, postępy, sen, nastrój i motywację, a także wykonywali krótkie zadania mierzące funkcjonowanie poznawcze. W ten sposób naukowcy szukali odpowiedzi na pytanie, dlaczego czasem mamy gorszy dzień.
Daniel J. Wilson i Cendri A. Hutcherson zaobserwowali, że kiedy ochotnicy mieli lepszy czas, częściej wyznaczali sobie trudniejsze cele i szybciej je realizowali. Co więcej, nie miało to znaczenia, czy chodziło o zwykłe zadania, czy ambitne plany naukowe. Podczas gorszych dni, także w pracy, ich umysły pracowały z kolei na niższych obrotach, co skutkowało problemami z osiągnięciem nawet przeciętnych celów. Różnice między gorszym a lepszym dniem były ogromne. To okazało się jednym z najciekawszych wniosków badania.
Kiedy mieli gorszy dzień, pracowali mniej efektywnie. Potrzebowali o około 30-40 minut więcej w porównaniu do ich przeciętnego dnia. Podobnie było w lepsze dni. Wtedy potrafili ukończyć zadania ponad pół godziny szybciej, niż zwykle. Innymi słowy: różnica między dniem wyjątkowo „dobrym” a dniem, w którym głowa pracuje jak przez mgłę, mogła odpowiadać nawet około 80 minutom produktywności.
Efekt ten był niezależny od cech ich charakteru. Wprawdzie samokontrola czy wytrwałość miały wpływ na wynik, ale nie chroniły przed spadkiem produktywności w pracy w trakcie gorszych dni. No więc dlaczego czasem mamy gorsze dni? Kluczowym tropem okazały się codzienne wahania ostrości umysłu.
Ostrość umysłu odnosi się do tego, jak klarowne, skupione i efektywne jest myślenie danej osoby w konkretnym momencie. Gdy jest wysoka, ludzie łatwiej się koncentrują, szybciej podejmują decyzje i skuteczniej realizują zadania. Gdy jest niska, nawet proste czynności mogą wydawać się trudne. I właśnie tę zmienną badacze powiązali z produktywnością.
Z analiz wynika, że każdy z nas doświadcza lepszych i gorszych dni. Gorszy dzień nie zawsze jest dowodem lenistwa. Czasem to po prostu moment, w którym nasz umysł działa mniej precyzyjnie niż zwykle. Badacze sprawdzili więc, co warto zrobić, by korzystać z jak największej ostrości umysłu.
Okazało się, że nie jest ona stała. Zmienia się pod wpływem codziennych czynników. Jednym z najważniejszych był sen: dłuższy odpoczynek wiązał się u uczestników z lepszym funkcjonowaniem poznawczym. Znaczenie miała też pora dnia, bo wraz z upływem godzin sprawność może słabnąć Dlatego trudne zadania warto wykonywać rano i do południa.
Nastrój też nie jest bez znaczenia, ponieważ skupienie i motywacja dobrze wpływają na ostrość, a zły humor obniża wydolność mózgu. To wszystko wpływa na objawy zmęczenia psychicznego i problemy z koncentracją, co jest powiązane z odpowiedzią, dlaczego, czasem nic nie idzie. Najbardziej nieoczywisty okazał się jednak wpływ obciążenia pracą.
Dłuższa praca w ciągu jednego dnia wiązała się u studentów z wysoką ostrością umysłu. To z kolei sugeruje, że ludzie potrafią sprostać bieżącym wymaganiom. W dłuższej perspektywie zbyt duże obciążenie wiązało się ze spadkiem ostrości, a więc także z trudniejszym utrzymaniem produktywności.
Z naszych danych wynika, że są trzy rzeczy, które możesz zrobić, aby maksymalizować ostrość umysłu: wysypiać się, unikać długotrwałego wypalenia oraz znajdować sposoby na ograniczanie stanów obniżonego nastroju.
– powiedział Cendri A. Hutcherson, jeden z autorów badania, cytowany przez Phys.org.
Rezultaty pracy naukowców tłumaczą, jaki jest wpływ nastroju na pracę i przypominają, że gorszy dzień nie musi być naszą porażką. To po prostu sygnał, że dzisiaj nasz organizm działa w innych warunkach, a może to być efekt gorszego snu, słabszego nastroju czy po prostu niesprzyjającej pory dnia. I to nie zwalnia nas z działania, ale nie ma sensu udawać przed samym sobą, że udźwigniemy wszystko, co założyliśmy „na pełnej parze”, a po prostu zrobić tylko to, co realnie w tym momencie jesteśmy w stanie wykonać efektywnie.
Warto przeczytać: Nie musisz kochać swojej pracy. Klucz do satysfakcji jest gdzie indziej
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: