Prawda i Dobro
Wystarczyło jedno zdanie. Tak szybko oceniamy innych
20 września 2026

Problemy w pracy, w związku i brak kasy. Dorosłe życie potrafi przytłoczyć. Czasem to nie jest wina podjętych naszych decyzji. Problem zaczął się już znacznie wcześniej – w naszym dzieciństwie.
Kolejna krytyka, obmawianie za plecami, zbyt szybki osąd i wzrok spoglądający spode łba. Czasem niewiele trzeba, by ktoś zaczął czuć się obco nawet wśród najbliższych. A jeśli takie poczucie pojawia się już w dzieciństwie, może towarzyszyć człowiekowi znacznie dłużej.
Zajęli się tym naukowcy między innymi z Harvardu i University of Nevada. Przeprowadzili ankietę na ponad 202 tysiącach osób z 22 krajów. Eksperci sprawdzili, jaki jest wpływ dzieciństwa na dorosłość, a dokładniej czy poczucie wyobcowania w dzieciństwie ochotników wpływało na 48 różnych wskaźników dobrostanu i funkcjonowania w życiu dorosłym. Okazało się, że tak.
Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym Nature Mental Health Research, poczucie odrzucenia przez rodzinę jest powiązane z gorszym funkcjonowaniem w dorosłości. To najważniejszy wniosek z badania. Dotyczył przede wszystkim zdrowia psychicznego i jego poziomu cierpienia, niektórych aspektów zdrowia fizycznego, dobrostanu społecznego, zachowań związanych ze zdrowiem, a także sytuacji społeczno-ekonomicznej. Nie chodzi tylko o gorsze samopoczucie. Związek był widoczny w wielu różnych sferach życia. I tu pojawia się coś mniej oczywistego: nie wszystkie wyniki były negatywne.
Poczucie bycia wyobcowanym w dzieciństwie przez rodzinę, wiązało się z lepszymi wynikami w niektórych aspektach życia społecznego. Mowa o pomaganiu, dzieleniu się i działalności charytatywnej. Jest jeszcze coś, co zaskoczyło naukowców z USA. Doświadczenie wyobcowania było powiązane z rzadszym okazywaniem troski i miłości innym. To pokazuje, że obraz jest o wiele bardziej złożony.
Autorzy badania nie dowiedli, z czego to wynika. Mają jednak swoją teorię. Sugerują, że część trudności z dzieciństwa może sprawić, że dana osoba będzie bardziej wyczulona na potrzeby i problemy innych. Ważne jest jeszcze coś.
Kiedy naukowcy porównali wyniki badań z poszczególnymi krajami, odkryli zależność nie wyglądała jednakowo we wszystkich państwach.
Zaobserwowane zależności były wyraźnie silniejsze w wielu krajach na Zachodzie. Inaczej było w kilku państwach Afryki. To pokazuje, że znaczenie wyobcowania rodzinnego może zależeć między innymi od norm społecznych i kultury, jaka panuje w danym miejscu oraz relacji między rodziną a szerszą społecznością.
Badanie nie udowadnia, że poczucie wyobcowania w dzieciństwie sprawia, że w dorosłości gorzej radzimy sobie w życiu. Pokazuje natomiast wyraźne związki między tym doświadczeniem a wieloma wskaźnikami dorosłego funkcjonowania.
Są one jednak bardzo ważne z innego powodu. Pokazują subiektywne uczucia badanych. Dziecko mogło mieć dom, rodziców, rodzeństwo, szkołę i dobre warunki, a mimo to czuć, że nie pasuje do ludzi, z którymi żyje. Problem jest jednak głębszy.
Dane z badania pochodzą z Global Flourishing Study. W nich zawarto nie tylko poczucie bycia outsiderem, ale także jak na dorosłego wpływają inne czynniki w dzieciństwie. Okazuje się, że istotne jest między innymi to, jakie mieliśmy relacje z rodzicami czy jaka była kondycja finansowa rodziny. A więc samo wyobcowanie nie było jedynym źródłem problemu.
Dzieciństwo nie kończy się z dniem 18. urodzin. Czasami emocje i doświadczenia towarzyszą nam dalej. Poczucie, że nie należymy do własnej rodziny, może rzutować na to, jak patrzymy na samych siebie, jak budujemy relacje i radzimy sobie z życiem. Przeszłość nie determinuje naszej przyszłości. Pomaga nam jednak zrozumieć, jak bardzo mogliśmy potrzebować poczucia, że jesteśmy u siebie.
Warto przeczytać: Miesiącami nie wychodzą z domu. Nie chodzi tylko o lęk
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: