Prawda i Dobro
Social media boją się łez. Smutek stał się nowym tabu
26 kwietnia 2026

Miał zebrać kilkaset tysięcy złotych. Po dziewięciu dniach transmisji licznik pokazał ponad 250 milionów. To jedna z najbardziej niezwykłych akcji charytatywnych, jakie widział polski internet. I wielki triumf zwykłej ludzkiej empatii.
9 dni nieprzerwanej transmisji na żywo na YouTube. Jeden człowiek – Łatwogang. Projekt, który poruszył internet i zmobilizował całą Polskę do pomagania. Celem było zebranie pieniędzy dla fundacji Cancer Fighters, która pomaga dzieciom walczącym z nowotworami. Pomysłodawca akcji chciał zebrać 200–500 tysięcy złotych. Ostatecznie zbiórka zakończyła się na ponad 250 mln złotych i najprawdopodobniej ustanowiła nowy rekord Guinnessa – najwyższej kwoty zebranej na cele charytatywne w trakcie transmisji na żywo.
Zaczęło się od jednego impulsu. Od jednego z artystów, rapera Bedoes. Nagrał utwór z kilkuletnią pacjentką onkologiczną. To właśnie on stał się fundamentem całego wydarzenia. Piosenka opowiada o życiu pacjentów i ich rodzin w walce o zdrowie. Bardzo młody człowiek, nieco ponad 20-letni Piotr Garkowski, znany w sieci jako Łatwogang, na tym utworze oparł całą akcję.
„Ciągle tutaj jestem diss na raka”, bo tak nazywa się utwór, był nieustannie puszczany w trakcie transmisji na żywo, podczas której wszyscy internauci mogli wpłacać pieniądze. Przez ostatnie dni internetowej akcji zbiórki pieniędzy mnóstwo ludzi odwiedziło Łatwoganga. Na jego kanale na YouTube śpiewali, grali, rozmawiali, a nawet golili sobie głowy w geście solidarności z chorymi na raka, łącząc w tej akcji wielu Polaków.
Przez niewielką warszawską kawalerkę przewinęły się tłumy osób, chcących wystąpić na streamie. Chętnych było tak wielu, że część z nich czekała w kolejce na korytarzu. W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad 1,4 mln widzów, a według części relacji nawet ponad 1,5 mln osób. Wszyscy mieli jeden cel: pomóc dzieciom z oddziałów onkologicznych.
Zbiórka funduszy na transmisji ruszyła 17 kwietnia 2026 roku i zakończyła się 9 dni później w niedzielę. Początkowo miała trwać do godziny 16:00, lecz ze względu na ogromną popularność, została przedłużona do późnych godzin wieczornych.
Uważałem, że zbierzemy około 200 tysięcy do pół miliona złotych. Uważałem, że taki jest potencjał tej transmisji. Uważałem, że to będzie wielki sukces, że dla dzieciaków pomożemy. To, co się stało, w ogóle jest czymś niesamowitym. Więcej, jeśli się da.
– powiedział pomysłodawca zbiórki pieniędzy, twórca internetowy, Łatwogang w rozmowie z dziennikarzem TVP Info.
Cała zebrana suma ma trafić na konto fundacji, która – w obliczu ogromnego odzewu – opublikowała oficjalne oświadczenie.
Przedstawiciele fundacji Cancer Fighters wystosowali specjalny komunikat, w którym poinformowali, na co dokładnie zostaną przeznaczone pieniądze. Priorytetów jest kilka. Najważniejszym z nich jest zabezpieczenie leczenia, konsultacji specjalistycznych, rehabilitacji, a także transportu pacjentów do klinik.
Drugim ważnym obszarem będzie wsparcie osób, które w wyniku choroby nowotworowej potrzebują protez, specjalistycznego sprzętu lub rozwiązań pozwalających wracać do możliwie normalnego życia.
– czytamy w oświadczeniu opublikowanym na profilu fundacji na portalu X (dawniej Twitter).
Część środków trafi również do szpitali onkologicznych w całej Polsce. Fundacja zapowiada wsparcie najpilniejszych potrzeb – od doposażenia oddziałów i zakupu sprzętu, po finansowanie konkretnych programów medycznych i większych projektów infrastrukturalnych.
Rekord, jaki udało się ustanowić, pochodzi od zwykłych ludzi, którzy wpłacili pieniądze na zbiórkę Łatwoganga. To dowód, że potrafimy działać razem, szybko, spontanicznie i bez wielkich deklaracji. Czasem wystarczy jeden sygnał, żeby wspólne działanie przestało być hasłem, a stało się faktem.
Warto przeczytać: Dzieci spały na podłodze. Jeden sygnał uruchomił lawinę dobra
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: