Cavatina Group - Wyznaczamy nowe standardy w polskim budownictwie

Często mówisz dziecku „uważaj”? Nie zawsze dobrze na tym wychodzi

Dziecko w uprzęży przechodzi po linowym torze przeszkód w parku

Najłatwiej usunąć przeszkodę, podać rękę i zrobić coś za dziecko. Trudniej wytrzymać chwilę niepewności i pozwolić mu samemu ocenić, czy da radę. Nowe badanie sugeruje jednak, że właśnie w takich chwilach dzieci mogą uczyć się lepiej rozpoznawać zagrożenie i oceniać własne możliwości.

| Zaktualizowano: 20 lipca 2026

Dlaczego dziecko szuka ryzyka

Wyobraź sobie małego chłopca na placu zabaw. Stoi na najwyższej belce, ręce ma szeroko rozłożone jak linoskoczek i jest gotów skoczyć. Nieco niżej stoi mama, zaciska pięści w kieszeniach kurtki i walczy z instynktem, żeby krzyknąć „zejdź!”.

Właśnie w takich momentach rodzi się pytanie, które od lat dręczy rodziców i naukowców: czy my, dorośli, chronimy dzieci, czy przypadkiem ich nie krzywdzimy nadmierną ostrożnością? Żeby znaleźć odpowiedź, naukowcy z Norwegii i Kanady wpadli na ciekawy pomysł. Zaprosili do laboratorium 424 dzieci w wieku 7–11 lat, założyli im gogle VR i… puścili je na wirtualny plac zabaw, na którym naprawdę można było spaść.

Badacze obserwowali, które dzieci były odważniejsze: wchodziły wyżej, poruszały się szybciej i testowały swoje granice. Potem te same dzieci musiały zdecydować, kiedy bezpiecznie przejść przez ruchliwą, wirtualną ulicę.

Jak chronić dziecko? Odważniejsze nie znaczy mniej ostrożne

Okazało się, że dzieci, które w zabawie były bardziej odważne, w sytuacji na ulicy decydowały znacznie szybciej i robiły to w sposób równie bezpieczny, jak dzieci, które wcześniej były ostrożne. Dlaczego? Po prostu sprawniej odczytywały sytuację, nie ryzykowały bardziej, ale też nie marnowały czasu na niepotrzebne wahanie. 

Zdaniem naukowców może to oznaczać, że doświadczenia z placu zabaw mogły pomóc rozwinąć umiejętność szybkiej oceny własnych możliwości i aktualnej sytuacji. Warto jednak podkreślić, że jest to jedynie interpretacja specjalistów.

Ryzykowna zabawa dla jednego dziecka będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dla drugiego. Wszystkie dzieci muszą być w stanie przekraczać własne granice i wszystkie tego chcieć.

– mówiła prof. Helen Dodd, ekspertka zajmująca się zabawami dziecięcymi oraz zdrowiem psychicznym najmłodszych, w jednym z wywiadów dla Wyborcza.pl.

Rodzic widzi zagrożenie, dziecko wyzwanie

Eksperci od kilku lat przekonują, że nieco bardziej ryzykowna zabawa dzieci to nie lekkomyślność, tylko naturalny trening ważnych umiejętności. Mowa tu o aktywnościach wiążących się z kontrolowanym wyzwaniem. Należą do nich skoki z niewielkich wysokości, wspinanie się na drzewa i szybkie zjeżdżanie, ale też samodzielne pokonywanie przeszkód.

Krystyna Ziemkowska, psycholog dziecięcy i pedagog w rozmowie z Holistic News przekonuje, że warto wprowadzać kontrolowane ryzyko od najmłodszych lat dziecka. Już w drugim roku życia dziecko chce samo się ubrać, nalać sobie wody, czy posprzątać zabawki. Mimo że rodzice zgadzając się na to, zwykle muszą uzbroić się w cierpliwość, warto to zrobić. Dlaczego?

W takich codziennych sytuacjach dziecko uczy się sprawstwa, wytrwałości i wiary we własne możliwości. Kontrolowane ryzyko to również pozwolenie dziecku na podejmowanie wyzwań adekwatnych do jego wieku i umiejętności.

– wyjaśnia Ziemkowska.

Nie każde „uważaj” naprawdę pomaga

„Jak chronić dziecko?” – pyta wielu rodziców. To badanie z udziałem dzieci daje konkretną odpowiedź: nie usuwać z miejsca zabawy każdej przeszkody, a zamiast tego lepiej uczynić je „tak bezpiecznym, jak to konieczne”, a nie „jak tylko możliwe”.Dzięki temu dajemy dzieciom czas, przestrzeń i odrobinę wolności.

Niestety, jak przekonuje Krystyna Ziemkowska, obecni rodzice coraz bardziej roztaczają „parasol ochronny” nad dzieckiem, niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Wyręczają je w obowiązkach i usuwają przeszkody, z którymi najmłodsi mogliby poradzić sobie samodzielnie. A to ma swoją cenę:

Chcemy chronić dzieci przed niebezpieczeństwem, ale robiąc to, narażamy je na pogorszenie kondycji psychicznej. Dzieci są z natury tak zaprojektowane, aby uczyć się odporności emocjonalnej poprzez ryzykowną zabawę. Pozbawiając je takich doświadczeń, na dłuższą metę narażamy je na znacznie większe niebezpieczeństwo, niż pozwalając na nią. 

– tłumaczy prof. Peter Gray, amerykański psycholog i badacz rozwoju dzieci, z Boston College, cytowany przez portal Wyborcza.pl.

dziecko wspina się po ściance wspinaczkowej, co sugeruje pytanie: jak chronić dziecko
Fot. Angelov1 / Envato.com

Zanim zareagujesz, daj mu chwilę

Jak chronić dziecko? Nie oznacza to, że należy lekceważyć zasady bezpieczeństwa na placach zabaw. Chodzi o umożliwienie dzieciom podejmowania ryzyka odpowiedniego do ich możliwości i wieku. Dziecko, które nigdy nie doświadczy wyzwań, będzie gorzej przygotowane na bardziej ryzykowne sytuacje w przyszłości.

Te dzieci, które na początku decydowały się na bardziej ryzykowne zabawy, częściej upadały. Badacze interpretują to jako ważny proces uczenia się. Przez doświadczenie dziecko poznaje swoje możliwości i konsekwencje własnych działań:

Dorosły powinien reagować wtedy, gdy ryzyko przekracza możliwości dziecka lub może prowadzić do poważnego zagrożenia zdrowia i życia. Nie chodzi o to, by dziecko było pozostawione samo sobie, ale by miało przestrzeń do zdobywania doświadczeń przy obecności uważnego dorosłego.

– kończy Krystyna Ziemkowska odpowiadając na pytania dziennikarki Holistic News.

Badanie nie daje prostej recepty

Wyniki analiz opisane w czasopiśmie naukowym Journal of Environmental Psychology nie dowodzą, że większa swoboda dzieci na placu zabaw pozwoli im bezpieczniej zachować się w miejscu dla nich potencjalnie ryzykownym niebezpiecznym. Pokazują jednak wyraźny związek między doświadczeniem ryzyka a sprawniejszą oceną sytuacji wymagającej szybkiej decyzji.

Dla rodziców płynie z tego ważna lekcja: nie chronić dzieci przed każdym, nawet najmniejszym ryzykiem. Dzięki stopniowemu oswajaniu z wyzwaniami budujemy w nich pewność siebie, samodzielność i umiejętność oceny zagrożeń.

Warto przeczytać: Państwo przegrywa z algorytmami. Dzieci płacą za to wysoką cenę


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.