Edukacja
Zdolne dzieci, coraz słabsze wyniki. Ale to nie uczniowie głupieją
01 sierpnia 2026

W wielu domach słowo „sprawiedliwie” znaczyło coś zupełnie innego dla syna i córki. Jedno dziecko dostawało więcej luzu, drugie więcej troski, rad i ochrony. Badania nad rodzicielstwem pokazują, że dzieci po latach potrafią zapamiętać dom w zupełnie różny sposób.
Naukowcy z The University of Texas at Austin sprawdzili różnice w wychowaniu synów i córek. Teoretycznie, każdy rodzic chce wychowywać swoje dzieci tak samo. Rzeczywistość pokazuje, że działa to nieco inaczej.
W badaniu nad rodzicielstwem przeanalizowano odpowiedzi 105 dorosłych osób, które oceniały zachowania swoich biologicznych matek i ojców dzieciństwa. Pytania dotyczyły między innymi wspomnień wsparcia emocjonalnego, dyscypliny, ochrony, edukacji, sportu, relacji, randkowania i poziomu swobody.
Okazało się, że matki były wyraźnie bardziej zaangażowane w wychowanie dzieci w rodzinie uczestników badania niż ich ojcowie. Nic dziwnego, zwykle to kobiety od zarania dziejów zajmują się domem i potomstwem. Pojawiły się jednak różnice w traktowaniu córki oraz syna i wynikały one z konkretnej sytuacji i wsparcia, jakie dziecko wówczas otrzymywało.
Córki częściej otrzymywały od rodziców rady dotyczące relacji i randkowania, a także wsparcie emocjonalne oraz większą ochronę. Chłopcy mieli więcej swobody w kontaktach z rówieśnikami. Rodzice częściej inwestowali też w ich aktywność sportową, trening fizyczny, a także mocniej zachęcali ich do rywalizacji z rówieśnikami.
To dowód na mądre, nieświadome dopasowanie stylu wychowania do płci dziecka. Rodzice intuicyjnie przygotowywali każde z dzieci na inne wyzwania, z jakimi potencjalnie spotykają się kobiety i mężczyźni. I dlatego właśnie, jak sugerują naukowcy w artykule opublikowanym w czasopiśmie Human Nature, można założyć, że w większości domów syn i córka często wspominają swoje dzieciństwo… trochę inaczej.
Były też takie obszary, w których nie odnotowano znaczących różnic w sposobie wychowywania córek i synów.
Rodzice przywiązywali taką samą wagę do edukacji i zawodu w wychowywaniu syna i córki. To oznacza, że wsparcie i inwestycja w przyszłość dzieci obojga płci była podobna. Badania nad rodzicielstwem nie odpowiadają na pytanie, jak wychowywać dzieci. Są jednak ciekawym wkładem w psychologię rodziny i pokazują, że nawet jeśli syn i córka nie są traktowani identycznie, to wcale nie oznacza, że ta nierówność jest zła. Wprost przeciwnie, może być dopasowana do ich potrzeb i komfortowego dorastania.
Warto przeczytać: Autorka „Niewolników dopaminy”: dzieci tracą przez telefon więcej niż czas




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Prawda i Dobro
01 sierpnia 2026


Zmień tryb na ciemny