Resi Capital - Deweloper miejskiej przyszłości

Miła nie znaczy bezinteresowna. Życzliwość też bywa bronią

Jedna kobieta wręcza drugiej czekoladki w biurze jako przykład gestu pokazujacego, jak rywalizują kobiety.

Drobny prezent, komplement, pomoc w pracy. Nowe badanie pokazuje, że za życzliwością czasem kryje się chłodna kalkulacja. Co więcej, niektóre kobiety przyznają się do niej bez skrępowania.

Miły gest może czasem budzić wątpliwości

Koleżanka przynosi do biura słodycze dla wszystkich, a kilka dni później prosi o przysługę. Znajoma jest serdeczna w towarzystwie, lecz na osobności zachowuje dystans. Nowa pracownica szczególnie chętnie pomaga przełożonym. Zwykła uprzejmość, zbieg okoliczności czy coś więcej? Podobne sytuacje opisywały uczestniczki badania, które rzuca nowe światło na to, jak rywalizują kobiety.

Badanie prowadzone przez zespół Maryanne Fisher z kanadyjskiego Saint Mary’s University opublikowano we wrześniu 2026 roku w czasopiśmie Frontiers in Psychology. Badacze zapytali ponad sto kobiet w wieku 18–45 lat, czy zdarza im się pomagać innym lub okazywać hojność, by wypaść lepiej od rywalki albo uzyskać jakąś korzyść.

Nowy numer już w sprzedaży:

Uprzejmość nie zawsze jest bezinteresowna

Z odpowiedzi wyłoniła się pewna zależność: kobiety, które częściej deklarowały taką „strategiczną życzliwość”, miały też silniejsze cechy makiawelistyczne. Oznacza to skłonność do traktowania relacji z innymi jak gry, w której liczy się przede wszystkim własny interes. Były również mniej ugodowe, czyli mniej skłonne do okazywania szczerej serdeczności i obdarzania innych zaufaniem. Co ciekawe, tę wyrachowaną uprzejmość kierowały częściej do innych kobiet niż do mężczyzn.

Najważniejszy wniosek jest taki, że życzliwość i rywalizacja nie wykluczają się – niektóre zachowania prospołeczne mogą służyć rywalizacji

– podkreśla Fisher w rozmowie z serwisem PsyPost.

Najpierw miły gest, potem nadzieja na rewanż

Autorzy badania spodziewali się, że kobiety wykorzystujące życzliwość do własnych celów będą próbowały wypaść w ankiecie jak najlepiej. Stało się jednak inaczej. Te, które częściej deklarowały strategiczną życzliwość, opisywały siebie jako bardziej skłonne do manipulacji i mniej szczere, a jednocześnie bardziej popularne od rówieśniczek. Nie uważały się przy tym za milsze ani hojniejsze od innych.

Uczestniczki badania wskazały też konkretne przykłady sytuacji, w których ich zdaniem koleżanki i znajome okazywały życzliwość, by coś zyskać. Wspominały o prezentach i przysługach, po których trudno odmówić pomocy, o serdeczności na pokaz oraz o przesadnej uczynności wobec przełożonych lub mężczyzn, o których względy zabiegały. Większość tych historii dotyczyła pracy, relacji ze znajomymi i kontaktów w internecie. Rzadko była w nich mowa o otwartej konfrontacji.

Jak rywalizują kobiety?

Taki obraz pasuje do wcześniejszych ustaleń dotyczących tego, jak rywalizują kobiety. Psycholodzy od dawna wskazują na znaczenie pośrednich sposobów zdobywania przewagi – przez plotki, wykluczanie z grupy czy budowanie własnej reputacji. Takie działania wiążą się z mniejszym ryzykiem niż jawny konflikt. W ten wzorzec może wpisywać się również życzliwość.

Ponieważ kobiety często rywalizują właśnie w ten sposób, życzliwość wydawała się idealnym narzędziem rywalizacji: pozwala zdobywać sojuszników i wzmacniać pozycję społeczną, a jednocześnie trudno rozpoznać w niej przejaw rywalizacji

– wyjaśnia Fisher, dodając, że dobrze oddaje to angielskie powiedzenie „zabić kogoś życzliwością”.

Podobny mechanizm opisał w 2025 roku zespół Tani Reynolds z University of New Mexico, który sprawdził, jak odbierane są kobiety przekazujące niepochlebne informacje o innych. Okazało się, że plotka podana „z troską” – choćby pod pozorem zmartwienia o drugą osobę – szkodziła reputacji obgadywanej kobiety niemal tak samo jak plotka złośliwa. Jednocześnie osoba, która ją rozpowszechniała, uchodziła za bardziej godną zaufania i chętniej widzianą w towarzystwie.

Intencje to jedno, a skuteczność – drugie

Nie oznacza to jednak, że za każdym komplementem czy przysługą należy szukać ukrytego interesu. Choć część uczestniczek badania przyznawała się do strategicznej życzliwości, nie daje to podstaw, by uznać ją za typowy sposób postępowania kobiet. Słodycze przyniesione do biura mogą być po prostu miłym gestem – same w sobie nie zdradzają intencji osoby, która nimi częstuje.

Otwarte pozostaje też pytanie, czy strategiczna życzliwość rzeczywiście pomaga zdobywać przewagę. To, że część kobiet przyznaje się do takich zachowań, nie oznacza jeszcze, że osiąga dzięki nim zamierzone cele. Zespół Fisher prowadzi już kolejne badanie, które ma sprawdzić, czy taka strategia przynosi oczekiwane korzyści.

Przeczytaj również: Trudniej mówić o sukcesie niż porażce. To nie tylko skromność


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.