Prawda i Dobro
Dyscyplina może mylić. Kiedy trening przestaje być zdrowy?
14 sierpnia 2026

Dlaczego z jednymi ludźmi od razu chcemy zostać w kontakcie, a innych skreślamy po jednej rozmowie? Nowe badanie pokazuje, że przy wyborze przyjaciół mogą działać kryteria, o których na co dzień w ogóle nie myślimy. I nie chodzi wyłącznie o charakter, sympatię czy wspólne zainteresowania.
Naukowcy z University of California wykazali, że przy wyborze przyjaciół wciąż kierujemy się tym samym, co nasi przodkowie. Nieświadomie oceniamy, czy dana osoba będzie dla nas wartościowa i czy nadaje się do współpracy. To ewolucyjny mechanizm.
Bynajmniej nie oznacza to jednak, że przyjaźń podlega ścisłym prawom ewolucji. Wnioski naukowców pokazują raczej, że mimo upływu czasu i ogromnego postępu – w tych sprawach wciąż zachowujemy się bardzo podobnie do naszych przodków.
Badacze przeprowadzili dwa eksperymenty. W pierwszym 156 młodych Amerykanów, którzy wcześniej się nie znali, podzielono na pary tej samej płci. Przez pół godziny rozmawiali ze sobą. Potem każdy oceniał, czy chciałby się z drugą osobą zaprzyjaźnić.
Oceniano też konkretne cechy rozmówcy, które mogły świadczyć o szansach na przetrwanie: siłę fizyczną, dominację, status społeczny, opiekuńczość, prospołeczność, atrakcyjność oraz umiejętność polowania lub zbieractwa.
Wynik? Im wyżej ktoś wypadał pod kątem tych cech, tym większe było zainteresowanie przyjaźnią. Najsilniej działały trzy czynniki: atrakcyjność fizyczna, dominacja i prospołeczność. To właśnie one były widziane jako cechy dobrego przyjaciela.
Drugi eksperyment nie polegał już na prawdziwych rozmowach twarzą w twarz, lecz ocenie zdjęć potencjalnych kandydatów na przyjaciela. 444 Amerykanów miało jednak najpierw określić swój cel, a później zweryfikować, czy osoba ze zdjęcia mogłaby im pomóc go osiągnąć.
W ten sposób badacze testowali, na ile przy wyborze znajomych kierujemy się ich użytecznością. Uczestnicy oceniali też atrakcyjność, wiarygodność, osobowość, inteligencję, kompetencje oraz to, jak dana osoba radziłaby sobie w warunkach, w jakich żyli nasi przodkowie.
Wyniki drugiego eksperymentu okazały się niespójne. Obecne cele ochotników nie pokrywały się w pełni z preferencjami, dotyczącymi doboru przyjaciół. Bardziej niż osiągnięcie celu, Amerykanów interesowała atrakcyjność oraz postrzegana produktywność pod kątem ewolucji. To właśnie ten wynik badań opublikowany w czasopiśmie Evolution and Human Behavior jest bardzo istotny.
Psychologia relacji międzyludzkich pokazuje, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że nasze preferencje przy doborze ludzi na przyjaciół nie są tylko odpowiedzią na pytanie „Co teraz dana osoba może dla mnie zrobić?”. Jak się okazuje, część naszych preferencji wciąż dotyczy cech, które były przydatne kiedyś, a niekoniecznie dziś.
Wnioski z badań amerykańskich naukowców wpisują się w hipotezę, że część naszych preferencji przy wyborze przyjaciół może być echem mechanizmów ukształtowanych w toku ewolucji.
Nie oznacza to jednak, że dziś dobieramy sobie bliskich dokładnie tak samo jak nasi przodkowie. Chodzi raczej o konkretne cechy wyglądu i charakteru, które wciąż noszą ewolucyjny ślad. Mimo to badania nad tym, jak dobieramy przyjaciół, tłumaczą jedną ważną sprawę.
Mowa o atrakcyjności. Teoretycznie wygląd nie powinien odgrywać dużej roli przy doborze przyjaciół. Inaczej niż dzieje się to w przypadku relacji romantycznych. Tymczasem badania wyraźnie pokazują, że właśnie ta cecha dobrego przyjaciela liczy się mocno. Nie znaczy to jednak, że świadomie dobieramy przyjaciół pod kątem wyglądu ani że atrakcyjność fizyczna jest kluczową wartością w przyjaźni.
Warto przeczytać: Najlepszy młody matematyk Europy: o tym, czego brakuje polskiej szkole




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: