Kultura
Piękna twarz to za mało. Co sprawia, że portret zachwyca?
04 października 2026

Srogie zimy, upalne lata i trudne warunki na terenach wysokogórskich nie zachęcają do zamieszkania. Mimo to większość mieszkańców Kirgistanu nie zmienia miejsca pobytu. Wszystko przez dwa najważniejsze powody.
Naukowcy z Leibniz Institute of Agricultural Development in Transition Economies w Niemczech dowiedli, że pomimo ekstremalnych zjawisk pogodowych w Kirgistanie, większość obywateli nie decyduje się na przeprowadzkę. I nie chodzi tu o względy finansowe, ale po kolei.
Kirgistan pod kątem klimatu jest krajem sprzeczności. Z racji, że 94 procent powierzchni stanowią góry, a klimat tego państwa jest bardzo suchy i kontynentalny, dobowe i roczne różnice temperatur są bardzo zróżnicowane. Lato jest bardzo suche i upalne, zima – wyjątkowo sroga. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy tego kraju skarżą się na trudne warunki, choć nie działają one tak samo na wszystkich.
Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie Nature, wpływ klimatu na migrację mieszkańców Kirgistanu jest znaczący, ale ostateczna decyzja o relokacji zawsze jest podejmowana w zależności od tego, gdzie mieszkają badani i jak zamożni są obywatele. Eksperci potraktowali ten problem głębiej niż decyzję: wyjechać czy zostać?
Wzięli pod uwagę kilka możliwości. Zostanie na miejscu, przeniesienie się w inny region kraju, wyprowadzkę do innego kraju, albo rozdzielenie rodziny – część osób zostaje na miejscu, reszta wyjeżdża za granicę. Większość mieszkańców Kirgistanu zostaje tam, skąd pochodzą. Około 78 – 93 procent rodzin nie zmienia miejsca zamieszkania. Dokładne statystyki są zależne od warunków klimatycznych w konkretnym regionie. Najczęściej w swoich domach pozostają ci, którzy mieszkają na terenach usytuowanych powyżej 2000 m n.p.m.
Kiedy jednak Kirgizi decydują się na zmianę miejsca zamieszkania, prędzej wolą wyjechać za granicę, niż zamieszkać w innym regionie swojego kraju. Nieważne, czy ekstremalne zjawiska pogodowe mają miejsce typowo w konkretnym miejscu zamieszkania czy też w jego okolicach – tendencja była ta sama. Nie bez znaczenia ma też sytuacja materialna rodziny.
Gospodarstwa o niskim poziomie życia i dochodów, prędzej decydują się na pozostanie na miejscu, niż te rodziny, które mają dobrą sytuację materialną. Różnicę widać przede wszystkim patrząc na wyjazdy międzynarodowe. To swego rodzaju paradoks, ponieważ im trudniejsze warunki, tym motywacja do zmiany życia powinna być większa. Patrząc kompleksowo na problem, nie jest w tym jednak nic dziwnego. Do zmiany miejsca zamieszkania potrzebne są pieniądze, których biedniejsze rodziny nie mają. W ten sposób koło się zamyka, choć warto na to spojrzeć szerzej.

Niektórzy mieszkańcy Kirgistanu wcale nie chcą zmieniać swojego miejsca pobytu. Nie chodzi tu o klimat czy pieniądze. Są bardzo przywiązani do tradycji, swojego miejsca na ziemi, sposobu życia i rodziny. Za bardzo, by to zmieniać.
Nasze wyniki sugerują, że reakcje mobilności na ekstremalne zjawiska pogodowe w Kirgistanie są kształtowane zarówno przez kontekst geograficzny, jak i pozycję społeczno-ekonomiczną gospodarstw domowych.
– czytamy w badaniu.
Niemieccy naukowcy wyraźnie podkreślają, że ich praca ma charakter wyłącznie korelacyjny, a nie przyczynowo-skutkowy. Mimo to przynosi ważne wnioski, które warto mieć na uwadze przy planowaniu polityki zarówno klimatycznej jak i adaptacyjnej. Wspieranie migracji w Kirgistanie nie wystarczy. Konieczne są lokalne programy pomocy realizowane na terenach odizolowanych i wysokogórskich. Działania te powinny objąć poprawę warunków bytowych, zdrowia i edukacji. Nie tylko na trudnych terenach, ale też sąsiedzkich.
Warto przeczytać: Klimat przestaje być tematem. Ludzie mają dość hipokryzji
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Prawda i Dobro
04 października 2026

Kultura
04 października 2026

Zmień tryb na ciemny