Rakieta SpaceX uderzy w Księżyc. To dopiero początek problemu

rakieta uderza w obiekt kosmiczny w oddali Ziemia

Za dwa miesiące porzucony człon rakiety SpaceX uderzy w Księżyc i prawdopodobnie wybije nowy krater. Tym razem skończy się bez ofiar. Kolejny taki porzucony złom kosmiczny może jednak trafić nie w pustkowie, lecz w sondę, stację albo miejsce, w którym będą ludzie.

Kolizja Falcona 9 z Księżycem w sierpniu

5 sierpnia 2026 roku o godzinie 8:35 czasu polskiego dojdzie do kolizji górnego stopnia rakiety Falcon 9 z Księżycem. Mimo że nie chodzi o całą rakietę, lecz jej porzucony górny fragment, to wciąż jednak mówimy o obiekcie rozmiarów porównywanych do pięciopiętrowego budynku. Uderzy w powierzchnię Księżyca z prędkością około 2,43 km/s, czyli siedem razy szybciej niż wynosi prędkość dźwięku w ziemskiej atmosferze. To jedno z ciekawszych zdarzeń kosmicznych w 2026 roku.

Najprawdopodobniej do zderzenia dojdzie w okolicach krateru Einstein, niedaleko granicy między widoczną a niewidoczną stroną Księżyca. To obszar, na którym widać wiele śladów dawnych uderzeń. Dokładne miejsce uderzenia wciąż nie jest jednak pewne. Na porzucony człon rakiety działa bowiem światło słoneczne. Jego nacisk jest bardzo słaby, ale przez wiele miesięcy może nieznacznie zmieniać tor lotu obiektu. Trudno to dokładnie obliczyć, bo fragment rakiety koziołkuje w przestrzeni. W zależności od położenia inaczej odbija światło, a przez to reaguje na nie w nieco inny sposób.  

 Dlaczego Falcon 9 uderzy w Księżyc

Jak możemy przeczytać na stronie projektu Project Pluto, drugi stopień Falcona 9 okrąża Ziemię w ciągu 26 dni. Kiedy jest w perygeum – punkcie najbliższym do naszej planety – dzieli nas „zaledwie” 220 000 kilometrów. Później jednak znacząco się oddala. Właśnie w taki sposób jego wydłużona orbita przecina orbitę Księżyca.

Orbita Księżyca i orbita tego obiektu zasadniczo się przecinają. Zwykle jeden z nich przechodzi przez punkt przecięcia, gdy drugi znajduje się gdzieś indziej.

– napisał astronom, Bill Gray, na łamach swojego projektu.

Kolizja rakiety z Księżycem już się zdarzyła

Na początku sierpnia oba obiekty znajdą się jednak w tym samym miejscu niemal w tym samym czasie. Nie będzie to pierwszy przypadek uderzenia członu rakiety w powierzchnię Księżyca. Do podobnych zdarzeń dochodziło już wcześniej, czasem celowo, jak podczas programu Apollo, a czasem przypadkowo. W 2022 roku po niewidocznej stronie Księżyca rozbił się człon rakiety wiązany z misją Chang’e 5-T1. 

Tamto zderzenie zostawiło nietypowy ślad: podwójny krater na Księżycu. Po sierpniowym impakcie także powstanie zapewne nowy krater, choć nie wiadomo, czy będzie miał równie osobliwą formę. Możliwe, że skutki uderzenia sfotografuje Lunar Reconnaissance Orbiter, sonda NASA, która od lat dokumentuje powierzchnię Księżyca z orbity.  

Skutki kolizji rakiety z Księżycem odczujemy później

Kolizja rakiety z Księżycem nie przyniesie zagrożenia. Podczas zderzenia nie będzie tam ludzi ani żadnych konstrukcji, które mogłyby ulec uszkodzeniu w wyniku spadających szczątków rakiet. Masa obiektu jest mała w porównaniu do skali Księżyca, a samo miejsce uderzenia bardzo odległe od innych działających misji kosmicznych.

Zagrożenie jest gdzieś indziej. I dotyczy naszych dzieci i wnuków, kolejnych pokoleń. Coraz śmielej wchodzimy w przestrzeń wokół Księżyca, ale wciąż zbyt często zostawiamy tam kosmiczne śmieci. Dziś taki fragment może po prostu uderzyć w pusty obszar Księżyca. W przyszłości, gdy wokół Ziemi i Księżyca będzie działać więcej satelitów, sond, stacji i być może baz, podobny kosmiczny złom może stać się realnym zagrożeniem dla infrastruktury, misji i ludzi

Katastrofom można zapobiec

Zużyte stopnie rakiet można w wielu przypadkach kierować tak, aby po zakończeniu misji trafiły na orbitę wokół Słońca i przez długi czas nie zagrażały ani Ziemi, ani Księżycowi. Czasem wymaga to tylko niewielkiego dodatkowego manewru. Ta kolizja pokazuje więc nie tyle kosmiczną katastrofę, ile brak planu, który wraz z rozwojem lotów na Księżyc będzie coraz trudniej ignorować

Warto przeczytać: Jedna katastrofa rodzi następną. Nowe dane zmieniają obraz kosmosu


Na scenie zobaczysz:

Spotkasz w strefie książek:

***

Ostatni moment na bilety w cenie 49 zł.
Od 1 lipca cena rośnie!


Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!


Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.