Edukacja
Nie pamiętasz ułamków? I tak możesz dobrze pomóc dziecku
05 sierpnia 2026

Nadchodzi wieczór, chcesz z kimś porozmawiać, ale nikogo obok nie ma. Nie dzwonisz, nie piszesz, lecz włączasz bota AI. Czujesz ulgę: odpowiada niemal natychmiast, słucha jak nikt inny i jest z Tobą, dopóki tego pragniesz. Tylko czy faktycznie pogłębiona więź ze sztuczną inteligencją może przynieść realne szczęście?
Naukowcy z North-West University sprawdzili, czy relacja ze sztuczną inteligencją może dawać człowiekowi prawdziwe szczęście. Swoje rozważania oparli na filozofii Paula Ricoeura. Według niego nie da się osiągnąć szczęścia w życiu bez udziału innych ludzi, wzajemnej troski, zaufania i odpowiedzialności.
Właśnie dlatego autorzy argumentują w artykule naukowym opublikowanym w czasopiśmie Philosophies, że sztuczna inteligencja nie może stać się równym partnerem w relacji na takiej samej zasadzie jak drugi człowiek.
Prawdziwe szczęście opiera się na głębokich, autentycznych więziach międzyludzkich. Sztuczna inteligencja jednak zakłóca tradycyjne pojęcia przyjaźni i relacji. Zastępowanie nimi ludzkich kontaktów grozi erozją dobrostanu i osłabieniem wspólnoty.
– piszą Anné H. Verhoef i Edmund Terem Ugar na łamach The Conversation.
Autorzy artykułu naukowego przywołali też inne badanie na temat relacji z chatbotem. Ochotnicy deklarowali, że narzędzia AI są dla nich prawie takim samym towarzyszem jak drugi człowiek. Doszło nawet do tego, że zaczęli przypisywać ludzkie cechy i stany psychiczne: empatię, inteligencję czy świadomość. Według autorów analizy w obliczu tak pogłębionych więzi z modelem językowym należy rozważyć, czym tak naprawdę są przyjaźń oraz relacje z maszynami.
Takie postawy to nie jest tylko niewinna teoria bez konsekwencji. W Japonii – kraju, gdzie odsetek samotności jest jednym z najwyższych na świecie – relacje społeczne człowieka stały się towarem na sprzedaż. Firma Gatebox wystawiała klientom certyfikaty zawarcia małżeństwa z Hatsune Miku – wirtualną postacią. Oczywiście sam rząd nie uznawał tej relacji za wiążącą i posiadającą moc prawną. Granica przesuwa się zresztą jeszcze dalej. Roboty i generatywna AI zaczynają pojawiać się także w praktykach religijnych
Filozofowie i badacze etyki AI podali przykład praktyk religijnych, do których są wykorzystywane roboty sztucznej inteligencji. AI zaczyna zajmować role, które do niedawna były zarezerwowane wyłącznie dla ludzi: powiernika, partnera, doradcy, a nawet duchowego przewodnika.
Tylko że takie działania mają swoje konsekwencje. Według interpretacji autorów analizy AI nie jest taka jak my. Nie ma własnej biografii, świadomości, doświadczeń, ani nie może brać odpowiedzialności za swoje działania.
Dlatego nie powinny (AI) być utożsamiane z autentycznymi relacjami międzyludzkimi. Doświadczenia, które oferują, pozostają symulacją – nie są obiektami prawdziwej moralnej troski i wzajemności.
– piszą autorzy analizy.
Robot nie odwzajemni też relacji, jak może to uczynić drugi człowiek. Przez to, jeśli zatracimy się w korzystaniu z jego usług, możemy nie tylko zniszczyć prawdziwe relacje międzyludzkie, ale też uzależnić się od narzędzia.
Znane są przypadki, gdy sztuczna inteligencja doprowadziła już do rozpadu długoletnich związków poprzez wybiórczą ocenę sytuacji między małżonkami, a także do odebrania sobie życia. Każdego dnia wpływa na nas i to coraz bardziej, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Mimo to filozofowie nie twierdzą, że chatboty są złe i należy zaprzestać z nich korzystać. Chodzi bardziej o to, aby korzystać z nich rozsądniej. A jak sami eksperci radzą – warto pamiętać, że robot nie jest w stanie zastąpić człowieka w relacjach. Tym samym warto podjąć refleksję, jak rozwój sztucznej inteligencji może wpływać na nasze rozumienie bliskości, przyjaźni oraz szczęścia.
Warto przeczytać: Pytasz AI o zdrowie? Chatbot wciąga w niebezpieczną pułapkę




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: