Prawda i Dobro
Nie superpaństwo, lecz sieć państw. Cybernetyczne spojrzenie na kryzys UE
04 sierpnia 2026

Naukowcom prawdopodobnie udało się po latach rozwiązać jedną z bardziej intrygujących zagadek renesansu. Diagnoza oparta na źródłach, których wcześniej nie łączono z medycyną, wskazuje, że śmierć muzy Botticellego mogła mieć zupełnie inną przyczynę, niż przez wieki sądzono.
Simonetta Vespucci była włoską arystokratką z Genui i jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy renesansu. Powszechnie uważa się, że miała pozować Sandro Botticellemu do takich dzieł jak Narodziny Wenus czy Wiosna. Zmarła w 1476 roku, mając zaledwie 23 lata. Przez wieki historycy zakładali, że przyczyną jej śmierci była gruźlica. Choroba ta była wówczas powszechna i często śmiertelna – wydawała się więc pasować do nagłego odejścia młodej kobiety.
Problem w tym, że opisy ostatnich dni Simonetty nie układają się w typowy obraz przewlekłej infekcji. Przebieg był zbyt gwałtowny – od zasłabnięcia młodej kobiety do śmierci minęło zaledwie kilka dni.
W 2019 roku zespół badaczy z Queen Mary University of London, Università Campus Bio-Medico di Roma i University of California zaproponował inną hipotezę. Naukowcy przyjrzeli się portretom przypisywanym Botticellemu i zauważyli stopniowe zmiany rysów twarzy – żuchwy, czoła i tkanek miękkich. Takie zmiany występują u pacjentów z gruczolakiem przysadki, nowotworem małego gruczołu u podstawy mózgu, który kontroluje produkcję hormonów. Hipotezę potwierdzono później za pomocą algorytmu rozpoznawania twarzy opartego na uczeniu maszynowym.
Nowe badanie opublikowane w 2026 roku w Endocrinology, Diabetes & Metabolism idzie dalej. Autorzy twierdzą, że najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci Simonetty była apopleksja guza przysadki – nagłe krwawienie lub gwałtowne powiększenie nowotworu. Taki stan może prowadzić do silnego bólu głowy, zaburzeń widzenia, gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia, a nawet śmierci.
Starając się postawić diagnozę po latach, naukowcy przeanalizowali dostępne źródła, w tym opisy z epoki, a także wizerunki przypisywane Simonetcie Vespucci. Ich uwagę zwróciły szczegóły wyglądu postaci przedstawianej na portretach i obrazach, które – ich zdaniem – mogą odpowiadać objawom długo rozwijającej się choroby hormonalnej. Badacze zwracają też uwagę, że charakterystyczny zez Wenus z „Narodzin Wenus” może wynikać z ucisku guza na nerwy okoruchowe.
W listach między Piero Vespuccim a Lorenzo Medyceuszem, dotyczących ostatnich dni Simonetty, wspomina się o tym, jak zasłabła podczas balu, a następnie odpoczywała w zaciemnionym pokoju, gdzie cierpiała na silne bóle głowy, halucynacje, wymioty i wysoką gorączkę. Wszystkie te objawy wskazują na szybko rozwijający się guz przysadki mózgowej
– podkreśla współautorka badania Domiziana Nardelli.
Nie oznacza to jednak, że zagadka śmierci muzy Botticellego została rozwiązana z całą pewnością. Diagnoza po latach nie opiera się na szczątkach ani badaniach obrazowych. Nie ma próbki tkanki z 1476 roku, nie ma skanu i nie ma sposobu, by zbadać Simonettę bezpośrednio. Są tylko obrazy, listy i rozumowanie kliniczne zastosowane pięć wieków później.
Właśnie w tym tkwi największa wartość tego przypadku. Portrety, które przez wieki uznawano przede wszystkim za dzieła sztuki, mogą dziś być czytane również jako źródło wiedzy o chorobie. Historia sztuki i medycyna zaczynają w ten sposób mówić wspólnym językiem, pozwalając weryfikować utrwalone narracje nawet wtedy, gdy nie dysponujemy bezpośrednim materiałem biologicznym.
Przeczytaj również: Kod Da Vinci odnaleziony? To może być DNA geniusza
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:
Prawda i Dobro
04 sierpnia 2026



Zmień tryb na ciemny